piątek, 8 sierpnia 2014

KATARZYNA ARAGOŃSKA. HISZPAŃSKA KRÓLOWA HENRYKA VIII


Autor: Giles Tremlett
Tytuł: Katarzyna Aragońska. Hiszpańska Królowa Henryka VIII
Tytuł oryginalny: Catherine of Aragon: Henry`s Spanish Queen
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Astra
Rok wydania: 2013
Stron: 408
ISBN: 978-83-89981-61-0
Moja ocena: 6/6




Giles Tremlett jest madryckim korespondentem The Guardian. Przez ostatnie dwadzieścia lat mieszkał w Hiszpanii i pisał o swoim rodzinnym kraju. Jest autorem książki Ghosts of Spain: Travels Through Spain and Its Silent Past. Biografię Katarzyny Aragońskiej opublikował w 2010 roku. Książka od razu stała się bestsellerem. Na całym świecie sprzedano ok 500000 egzemplarzy. W Polsce książka została wydana w 2013 roku.
Obecnie autor pracuje nad biografią Izabeli Kastylijskiej matki Katarzyny.

Zagłębiając się ostatnio w książkach autorstwa Philippy Gregory postanowiłam poszerzyć swoją wiedzę o czasach Tudorów. Chciałam również porównać fakty prawdziwe z tymi, które opisywała autorka w swojej powieści „Wieczna księżniczka”. Sięgnęłam więc po biografię bohaterki tamtej książki – „Katarzyna Aragońska. Hiszpańska Królowa Henryka VIII”.
Dla mnie Katarzyna Aragońska to bardzo odważna i uparta w dążeniu do celu kobieta. Mogłaby być wzorem do naśladowania dla wielu z nas. Gotowa była zginąć w imię własnej sprawy, a sama myśl o tym wręcz ją uszczęśliwiała. W czasach w których ona żyła taka postawa świadczyła o wyjątkowej sile uczuć, łączących w sobie miłość, wiarę i cierpienie, a nade wszystko przekonania religijne. „Kobieta o świadomości Katarzyny, która odebrała tak staranną edukację, miała pewność, że najwspanialszym przykładem bezgranicznej miłości była historia Jezusa Chrystusa sprzed jego męczeństwa oraz w trakcie śmierci. Na Jego pasji skupiła się podczas godzin spędzonych na modlitwie. Dla osoby pokroju królowej Katarzyny nie było nic wspanialszego czy bardziej prawego niż śmierć za wiarę. […] W historii świata nieczęsto spotyka się podobne osobowości. s.5

Katarzyna Aragońska podejmowała konkretne decyzje ze świadomością, iż wybory te mogą przynieść straszliwe skutki dla niej i Anglii. Jej siła przejawia się zarówno w czynach, jak i w zrozumieniu ich konsekwencji. Henryk VIII nigdy nie spotkał silniejszego przeciwnika – ani na polu walki, ani poza nim.
Wywarła ona ogromny wpływ na historię Anglii i całej Europy. „Bez Katarzyny Aragońskiej reformacja, rewolucja i historia Tudorów potoczyłyby się zupełnie inaczej, a Anglia mogłaby być dzisiaj innym krajem”. s.5

Autor w swojej książce przedstawia dokładnie życie pierwszej żony Henryka VIII, która zresztą była jego żoną najdłużej. Poznajemy też rodziców Katarzyny, a zwłaszcza jej matkę Izabelę, która również była kobietą potrafiącą dążyć do postawionego sobie celu. Możemy się o tym przekonać czytając o pakcie z Toros de Guisando z 19 września 1448 roku. Pakt ten został zawarty między Izabelą i jej bratem Henrykiem. Izabela zawarła pakt który składał się z kilku ogniw. On pozostawał królem, ona zaś miała być jego prawną następczynią zamiast sześcioletniej Joanny la Beltraneja. Królowa Joanna nie zachowała czystości w ostatnim roku i została odesłana do Portugalii. Z czasem każda ze stron złamała kluczowe warunki umowy. Mimo wcześniejszych obietnic Henryk nie próbował przedstawić Izabeli jako następczyni tronu Kortezom – kastylijskiemu parlamentowi składającemu się z arystokracji, oraz duchownych i przedstawicieli miasta. Sistra natomiast zignorowała prawo króla do weta w sprawie wyboru jej małżonka. Kierując się wolną wolą potajemnie zdecydowała się poślubić Ferdynanda, następcę tronu sąsiedniej Aragonii. To od niego najmłodsza córka, Katarzyna Aragońska, przyjęła przydomek, pod którym znana jest na kartach historii.

Katarzyna Aragońska przyszła na świat w Grenadzie w okazałym zamku warownym w Alcala de Hetam, 16 grudnia 1485 roku jako ostatnia z pięciorga dzieci monarchów. Izabela i Ferdynand byli nietypowymi monarchami jak na swoje czasy i wszyscy europejscy władcy musieli się z nimi liczyć. Jednym z najlepszych, pokojowych sposobów na zawieranie sojuszy między państwami było zawieranie małżeństw między skłóconymi państwami, dlatego Henryk VII – protoplasta dynastii z Tudorów pragnął zaręczyć swojego najstarszego syna Artura, z czwartą córką hiszpańskiej rodziny królewskiej, Cataliną. Fakt, iż chłopiec miał zaledwie dwa lata, a dziewczynka trzy, nie miało żadnego znaczenia. Hiszpanie nie dążyli tak uparcie do sojuszu z niestabilną dynastią Tudorów, ale mając cztery córki, pragnęli dla nich dobrych mariaży. Zaręczyny odbyły się 14 marca 1489 roku.

Dzieci królowej wchłonęły antysemityzm i ślepą nienawiść do heretyków. W wielu miastach od dawna znajdujących się w rękach chrześcijan, muzułmanie budowali własne getta zwane morerias. Na wschodnich obszarach takich jak Aragonia czy Walencja, byli oni niezwykle użyteczni dla miejscowego rolnictwa, jako, że muzułmańscy rolnicy oddawali ¼ swych zbiorów miejscowym chrześcijańskim panom. „Kto nie ma Maurów, ten nie ma pieniędzy” – brzmiało popularne powiedzenie w pierwszej połowie XVI wieku.
Jednym z warunków by Katarzyna mogła przybyć do Anglii było oczyszczenie kraju z osób, które mogłyby rościć sobie prawo do korony. Dlatego „głowę” stracił m.in. hrabia Warwick. Matka wciąż odkładała wyjazd infantki do Anglii. Miały podobne charaktery i łączyły je ciepłe uczucia. Córka bardzo podziwiała Izabelę. Izabela zaś przykładała szczególną uwagę do wykształcenia córki. Katarzyna nauczyła się łaciny i opanowała tzw program „nauk domowych”, czyli szycie i robótki ręczne. W przypadku infantki edukację poszerzono również o jazdę konną, polowanie, naukę muzyki, gdy na instrumentach oraz taniec. Ostatnie lata przebyte w domu rodzinnym Katarzyna spędziła w miejscu magicznym. Grenada był po prostu piękna. Dlatego symbolem infantki stał się owoc granatu – z purpurowym miąższem ukazującym sugestywnie poprzez pękniecie w skórce. „Owoc ten poprzez swoją budowę nawiązuje również do dwóch wymiarów kobiecej płciowości: zewnętrzna twarda, nieco zrogowaciała skórka jest symbolem cnoty, zaś wewnętrzne, soczyste nasiona symbolizują kobiecą płodność.” s.48
Trudno jednoznacznie stwierdzić jakie wrażenie wywarł na niej Londyn. Katarzyna zamieniła Grenadę – okazałe miasto dwustu minaretów – na stolicę Anglii, chlubiącą się największą liczbą kościołów w Europie, z setką dzwonnic, iglic i wież kościelnych, nieodłącznych elementów londyńskiego pejzażu. Jednak atrakcyjność samego miasta przytłaczał brud. Poboczami lub środkami ulic biegły rury kanalizacyjne, często śmieci i odchody były wyrzucane prosto na ulicę lub do rzeki. Stąd ulice były po prostu śmierdzące.
Przejazd Katarzyny do Anglii był wydarzeniem doniosłym i wymagającym stworzenia specjalnego sprawozdania. Zadanie opisania jej podróży spadło na poetę Stephena Hawesa. Poeta spisał kronikę w stylu średniowiecznego romansu dając jej tytuł „Przybycie lady Katarzyny”. Oficjalny wjazd Katarzyny do stolicy Anglii odbył się 12 listopada 1501 roku.

Ceremonia zaślubin Katarzyny i Artura odbyła się w starej Katedrze św. Pawła 14 listopada 1501 roku. Na zewnątrz świątyni i w jej środku zgromadziły się tłumy. „Z całą jednak pewnością pięknych widoków nie brakowało, jako że krynolinowa, zjawiskowa wręcz suknia Katarzyny wzbudzała podziw, zwiastując tym samym nadchodzącą modę epoki Tudorów.” s.76

Czy po uroczystościach małżeństwo zostało skonsumowane? Pytanie to pozostaje największą tajemnicą życia Katarzyny. Wiele lat później od tej jednej tajemnicy zależeć będzie dalsze życie Królowej Anglii. Ponoć młody małżonek miał powiedzieć: „Tej nocy byłem w samym środku gorącej Hiszpanii i podróż ta bardzo mnie wycieńczyła. Jeśli ty znalazłbyś się kiedyś w tak upalnym klimacie, odczuwałbyś jeszcze większe pragnienie." s.79 Ale czy to prawda, czy zwykłe przechwałki księcia, tego już nikt nie jest pewny.

Nie będę przybliżać Wam dalszych losów Katarzyny. Resztę pewnie znacie znakomicie.
Książkę czytało mi się świetnie. Napisana jest bardzo przyjaznym językiem. Autor pisze ciekawie, przetykając swoje wypowiedzi cytatami z wielu oryginalnych utworów. Dawno tak fajnie nie uczyło mi się nowych faktów historycznych, jak przy lekturze tej książki.

Serdecznie polecam.

Ja poszukam kolejnej książki na ten temat i postaram się podzielić się z Wami moimi odczuciami po jej lekturze.

Czy sięgacie czasami po książki historyczne, by poszerzyć swoją wiedzę na temat czasów w których żyją bohaterzy Waszych ulubionych powieści?