Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura irlandzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura irlandzka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lutego 2017

SKAZA - Cecelia Ahern

„Czasem krok, którego boisz się najbardziej, jest tym, który cię wyzwoli” Robert Tew

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Skaza
Tytuł oryginalny: Flawed
Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Akurat
Data wydania: 26 października 2016
Stron: 448
ISBN: 978-83-287-0290-5
Moja ocena: 4,5/6


Po prostu nigdy nie wiadomo, jacy naprawdę są ludzie, którzy nas otaczają […] Co skrywają ci, których uważasz za równych sobie.” s.30


Cecelia Ahern to irlandzka pisarka, której chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Debiutowała w 2004 roku powieścią „PS Kocham Cię”. Bardzo szybko stała się ona bestsellerem, a w 2007 roku została zekranizowana przez Richarda LaGravenese`a. Na swoim koncie ma już wiele powieści: „na końcu tęczy”(Love, Rosie), „Kraina zwana Tutaj”, „Dziękuję za wspomnienia”, „Podarunek”, „Pamiętnik z przyszłości”, „Pora na życie”, „Sto imion”, „Zakochać się”, „Kiedy Cię poznałam”.

Skaza” to najnowsza powieść autorki, która przeznaczona jest dla młodzieży. Jest to pierwsza część cyklu pod tym samym tytułem.

Bohaterką powieści jest Celestine. 17-letnia dziewczyna, żyjąca w świecie rządzonym przez Trybunał. Jest normalną nastolatką, spotyka się ze znajomymi, chodzi na imprezy i ma chłopka Arta. Art. Jest synem sędziego Trybunału – Bosco.

„Bosco, znany wszystkim, oprócz mnie i Arta, jedynie jako sędzia Crevan, jest przewodniczącym komisji sędziowskiej zwanej Trybunałem. Trybunał początkowo został powołany przez rząd, do publicznego osądzania popełnianych przez ludzi złych uczynków i nadużyć, jedynie tymczasowo. Obecnie jest to pełnoprawna instytucja, która przeprowadza dochodzenia względem osób oskarżonych o posiadanie skazy na charakterze. Naznaczenie przez Trybunał to zwykli obywatele, którzy podjęli moralnie niesłuszne decyzje.” s.14

Pewnego dnia podczas dojazdu autobusem do szkoły Celestine popełnia błąd, który zaważy na jej dalszym życiu i losie społeczności. Pomaga Naznaczonemu, dzięki czemu staje się wrogiem Trybunału.
Zanim stanie przed Trybunałem stara się jej pomóc ojciec jej chłopaka. Proponuje jej by kłamała, dzięki temu uniknie kary. Jednak jest to wbrew przekonaniom dziewczyny.

„… w głowie mam mętlik i nie wiem, jak postąpić. Plan był taki, żeby kłamać. Żeby nie orzeczono, że mam moralną skazę, muszę zdradzić staruszka z autobusu. Jeśli pozostanę wierna sobie, zostanę Naznaczona.” s. 133
Po bardzo medialnym procesie Celestine zostaje naznaczona. Na jej ciele zostają wypalone stygmaty.

 „Czy można stworzyć ideał? Próbowano to zrobić na wiele sposobów, aż w końcu rząd zdecydował się na Trybunał i wypalanie piętna u ludzi z moralną skazą. Bez względu na to, co zrobisz w dalszym życiu, ten stygmat nie może zostać usunięty. Masz go aż do śmierci. Do końca życia ponosisz konsekwencje swojej jednej pomyłki. Stajesz się dla innych przestrogą, żeby pomyśleli, zanim coś zrobią.” s. 72
Teraz gdy Celestine dołącza do Naznaczonych, jej życie ulega całkowitej zmianie. Dziewczyna została ukarana wypaleniem największej ilości stygmat, jakie kiedykolwiek pojawiły się na ciele jakiegokolwiek skazanego. Staje się dla przeciwników Trybunału idealną osobą, która mogłaby coś zmienić. W walce z Trybunałem wspiera ją dziadek.

 „Masz szansę coś zmienić. Sama to zresztą poczułaś. Postąpiłaś tak, jak dyktowało ci serce, zrobiłaś coś, co wydało ci się słuszne, i stałaś się inspiracją dla innych. […] Ludzie, którzy pragną zmiany, błagają cię po prostu, żebyś była po ich stronie. Nie pozwól Trybunałowi wziąć cię pod swoje krwistoczerwone skrzydła i sprawić, że pomyślisz, że jesteś jedną z nich. Nie jesteś i nigdy nie będziesz. Wykorzystaj chwilę, Celestine, i powiedz co myślisz. Bądź głosem tych, którzy go nie mają.” s.125
Czy dziewczynie uda się pokonać Trybunał i doprowadzić do tego, że Naznaczeni będą mogli żyć jak każdy inny człowiek? Czy będzie musiała się dostosować do decyzji Trybunału? Czy jej chłopak będzie potrafił żyć z Naznaczoną? Jak cała sytuacja wpłynie na rodzinę i przyjaciół nastolatków?

Skazę” czytało mi się bardzo szybko. Polubiłam bardzo młodą bohaterkę. Podziwiałam ją za upór w dążeniu do prawdy, odwagę i chęć zmian. Wiedziała, że straci wszystko. Spokojne życie, dostęp do wygód i przyjemności. Jej rodzina będzie musiała liczyć się z wykluczeniem. Odsuną się od niej przyjaciele, a koledzy z klasy potraktują jak najgorszego wroga. Wiedziała też, że straci miłość Artego, bo ojciec jego nie pozwoli mu na to by spotykał się z Naznaczoną. Jednak ona walczyła o dobre imię starszego człowieka i swoje. Pragnęła zmian nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych.

 „Słyszałam kiedyś, że aby być odważnym, trzeba na każdym kroku czuć w sobie strach. Odwaga nie przejmuje kontroli, walczy i zmaga się z każdym wypowiedzianym słowem i poczynionym krokiem. To walka o to, czy pozwolić jej nami zawładnąć. Potrzeba odwagi by pokonać strach, ale przeraźliwy strach jest konieczny, żeby być odważnym.” s.149
To co jeszcze podobało mi się w Celestine, to to, że gdy było jej źle uciekała w świat książek. Mamy z sobą coś wspólnego J

„Teraz rozumiem, dlaczego ludzie czytają powieści, dlaczego lubią chłonąć życie kogoś innego. Czasem przeczytam jakieś zdanie, które podrywa mnie do pionu, wstrząsa mną, bo mówi o czymś, co ostatnio czułam, a czego nie wypowiedziałam głośno. Wtedy pragnę wejść w książkę i powiedzieć jej bohaterom, że ich rozumiem, że nie są sami, że ja nie jestem sama, że nie ma nic złego w tym, żeby się tak czuć.” s.235

Powieść nie jest pozbawiona przesłania. Pokazuje nam prawdziwe życie, mimo, że miejsce akcji jest całkowicie fikcyjne. Pokazuje nam jacy jesteśmy w momencie zagrożenia. Nie potrafimy często bronić swojego zdania. Gdy widzimy, że może się to źle skończyć, zmieniamy je. Byle tylko nie ulec karze. Kłamstwo często nas otacza, a rządy wpływają bardzo na nasze życie. Nie każdy potrafi od tego uciec.

„Kiedy byłam mała, zawsze uważałam, że aby uciec, trzeba wstać i zacząć biec, jak robią dzieci w filmach. Nienawistny krzyk, trzaśnięcie drzwiami, potem bieg. Dowiedziałam się jednak, że wielu ludzi ucieka, choć nigdzie się nie rusza.” s. 269
Bohaterka jest jak każda inna nastolatka. Pragnie mieć przyjaciół, chłopaka i móc decydować o swoim życiu, choć jest to wbrew panującym zakazom. Buntuje się jak większość nich.

„Nie wiem, jak to jest później, kiedy się jest starszym, ale każdy nastolatek pragnie być ideałem. Nikt nie chce odstawać od normalności, a przynajmniej ja nigdy tego nie chciałam. Ludzie, którzy odstają, są po prostu inni. Przecież wszyscy chcą wyglądać tak, jakby wiedzieli, co robią, a bardzo łatwo jest się pogubić. Może to się zmienia, kiedy się dorasta?” s. 283
Bardzo podoba mi się wizja literacka stworzona przez autorkę. Ma nadzieję, że już wkrótce będę mogła przeczytać kolejną powieść z tego cyklu. Powieść można podsumować takim cytatem:

„Żyjemy na tym samym świecie, ale nie w tym samym świecie.” s.99
Serdecznie polecam.

środa, 19 stycznia 2011

Dziękuję za wspomnienia - Cecelia Ahern

Tytuł: Dziękuję za wspomnienia
Autor: Cecelia Ahern
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2010
Stron: 384
Moja ocena: 4,5/6

Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, że po przeczytaniu pierwszych stron książki zakręciły mi się łzy w oku. No, ale zawsze musi być ten pierwszy raz. "Dziękuję za wspomnienia" to druga powieść Cecelii Ahern, którą przeczytałam. Bohaterką książki jest Joyce. Poznajemy ją w momencie kiedy jako będąca w czwartym miesiącu kobieta spada ze schodów i traci swoje dziecko. Praktycznie żegna się ze światem, jednak życie ratuje jej ojciec, który w porę zawozi ją do szpitala. Ponieważ podczas poronienia straciła ona dużo krwi, w szpitalu dokonują jej transfuzji. Gdy Joyce wraca do domu okazuje się, że posiada wiedzę na temat architektury jakiej nigdy wcześniej nie miała, śni o jasnowłosej dziewczynce i miejscach których nigdy wcześniej nie widziała, zmienia swoje nawyki żywieniowe (je mięso mimo, że od lat była wegetarianką), zna nawet numery telefonów do osób o których istnieniu wcześniej nigdy nie słyszała, do tego spotkany przypadkowo u fryzjera mężczyzna mimo, że wie, że nigdy wcześniej go nie widziała, wydaje jej się bardzo bliski. Sama zadaje sobie pytanie co się z nią dzieje. Czy to skutek poronienia, czy ból po rozstaniu z mężem?
Justin jest wykładowcą architektury, namówiony przez kobietę, która mu się bardzo podobała postanawia oddać swoją krew podczas tygodnia krwiodawstwa na uczelni. To właśnie jego krew trafiła podczas transfuzji do Joyce. Jemu kobieta też wydaje się dziwnie znajoma, do tego czuje jakby mu coś zabrano. Powoli odkrywa tożsamość kobiety, którą ciągle widzi w swoich myślach. Wśród wielu zbiegów okoliczności dwoje ludzi dla siebie przeznaczonych - spotyka się.
Książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak P.S. Kocham Cię. Historia mało autentyczna, od początku bardzo przewidywalne zakończenie, czekałam tylko na ten moment kiedy się wreszcie spotkają, kiedy zrozumieją, że się kochają itd.
Całkowicie jednak nie przekreślajcie tej powieści, bo bardzo fajnie i szybko się ją czyta. Lekka lekturka na chłodne zimowe dni i zbliżające się Walentynki. Najbardziej ubawił mnie fragment opisujący odprawę na lotnisku, podczas wylotu do Londynu Joyce i jej ojca.
Zadawałam sobie pytanie, czy taka historia mogłaby wydarzyć się naprawdę? Doszłam jednak do wniosku, że nie. Udokumentowano wprawdzie przypadki, że po przeszczepie serca - osoba, która je dostała zmieniała swoje nawyki i przyzwyczajenia na te, które posiadał dawca. Jednak po transfuzji - takich przypadków nie było. Pomysł jednak fajny.
Tak, przy okazji, namawiam wszystkich by oddawali krew i zapisali się do banku szpiku, bo zawsze możemy komuś uratować życie. Mi ktoś uratował - dziękuję nieznajomy dawco.

“Serce ma ten, kto ma je dla innych”