czwartek, 9 lutego 2012

Szewc papieża - Paolo Mosca


Autor: Paolo Mosca
Tytuł: Szewc papieża i inne opowiadania
Tytuł oryginalny:Il ciabattino del Papa e altre storie.
Tłumaczenie: Anna Bagnowska
ISBN: 978-83-62994-81-6
Wydawnictwo: Bernardinum
Rok wydania: 2011
Stron: 319
Moja ocena: 4/6

Paola Mosca – dziennikarz i pisarz urodził się w Pallanza, ale mieszka i pracuje w Rzymie. Studiował nauki polityczne na Akademii Małego Teatru w Mediolanie. Jest autorem wielu powieści, zbioru wierszy i wywiadów. W swoich dziełach porusza tematykę wewnętrznych emocji i uczuć człowieka. „Szewc papieża i inne opowiadania” to zbiór siedemdziesięciu opowiadań ludzi związanych z papieżem, współpracujących z Watykanem lub po prostu mieszkających w sercu stolicy apostolskiej. Znajdziecie tutaj historie życia, kardynałów, sióstr zakonnych, ale również zwykłych ludzi wykonujących pracę na zlecenie papieża np. szewców, kwiaciarzy, zegarmistrza czy piekarza. Każda historia jest inna, opisuje zwyczajne życie nie dostrzegalne podczas transmisji z Watykanu. Osoby które poznamy są w różnym wieku i te bardzo młode i takie, które służą już czwartemu papieżowi. Z ich opowieści emanuje spokój, dobro i taka atmosfera uwielbienia tego co robią. O swojej pracy opowiadają z wielkimi emocjami. Można dowiedzieć się wielu ciekawostek zza murów Watykanu. Czy wiecie np. skąd pochodzą kwiaty na ceremonie?
„Na dekoracje w okresie Wielkiego Czwartku do środy po Wielkanocy są dostarczane z Holandii: tulipany, hiacynty, irysy i azalie. Na Niedzielę Palmową Bazylikę oraz plac świętego Piotra dekorujemy drzewkami oliwnymi oraz palmami, które przybywają z Puglii. Na Boże Narodzenie kolumny Berniniego oraz dolną część Ołtarza Spowiedzi ozdabiamy kwiatami z Sanremo: białą i czerwoną gwiazdą betlejemską oraz ostro krzewem.” s.21
Każda z osób opisuje swoje spotkania z papieżem lub wcześniej z kardynałem, którego potem wybrano na papieża. Wielu z nich przeżyło jakiś cud, poczuło dotknięcie Bokiej ręki.
Kardynał Francesko Marchisano opowiada: „Miałem sparaliżowaną tętnicę szyjną, ale po operacji została sparaliżowana prawa struna głosowa. Nie mówiłem. Miałem szczęście uklęknąć przed Papieżem (Janem Pawłem II). On długo gładził moją szyję i powiedział, że będzie się za mnie modlił, a ja abym kontynuował leczenie. Teraz słyszy mnie Pan, mówię normalnie.” s. 33
Tą obecność Boskiej opatrzności czuć we wszystkich wspomnieniach opisanych w tej książce. Ale czasami my sami je zauważamy. „Któż z nas nie pamięta jak wiatr przekładał strony Ewangeliarza? I jak powiewał szatami kardynałów i biskupów? Tego kwietniowego ranka 2005 roku słońce oświetlało plac świętego Piotra, żegnając Jana Pawła II” s. 195 Tylko, że wg Allesandro Catteneo, który szyje szaty dla księży Watykanu, wiatr nigdzie indziej nie wiał.
Książkę czyta się bardzo fajnie i szybko, poznane historie są ciekawe i wciągają czytelnika. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o tym okrytym ciągle tajemnicą miejscu.
Serdecznie polecam książkę to miła lektura dla ducha i umysłu.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu i portalowi Sztukater
 

środa, 8 lutego 2012

Aktywuj pełną moc mózgu. Cuda i neurobiologia.


Autor: Dr David Perlmutter, Dr Alberto Villoldo
Tytuł: Aktywuj pełną moc mózgu. Cuda i neurobiologia.
Tytuł oryginalny: Power Up Your Brain
Tłumaczenie: Ischim Odorowicz
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7377-499-5
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Rok wydania: 2011
Stron: 288
Moja ocena: 4/6

„Złość, lęk, zazdrość, zachłanność i zmartwienie choć pospolite, osłabiają nasz wewnętrzny spokój i poczucie wartości. Ale nawet podczas weekendowego kursu medytacji czy spaceru w ciszy lasu umysł kontynuuje gonitwę myśli, nadal tworzy listy rzeczy do zrobienia i przejmuje się niedokończonymi zadaniami czy nierozwiązanymi problemami. Niezależnie od tego, jak bardzo będziemy się starali siedzieć w ciszy i oczyścić nasz umysł z myśli, on będzie ciągnął nas ku niedokończonym sprawom z przeszłości.” s.24

David Parlmutter jest licencjonowanym neurologiem, liderem w dziedzinie wpływu żywienia na zaburzenia neurologiczne. Jest też autorem czterech książek.
Alberto Villoldo studiowal psychologię i antropologię medyczną i od ponad dwudziestu pięćiu lat uczy się uzdrowicielskich praktyk od szamanów zamieszkujących Amazonię i Andy. Zajmuje się badaniami sposobu w jaki umysł może tworzyć psychosomatyczne zdrowie i chorobę. Szkoli chętnych z USA i Europy w zakresie szamańskiej medycyny energetycznej. Napisał wiele książek o tej tematyce.
Autorzy po raz pierwszy spotkali się w Andach na wyprawie, której przewodził dr Alberto. Szybko znaleźli wspólny język. W swojej pracy dr David Parlmutter zauważył, iż wielu jego pacjentów dochodzi do zdrowia stosując dodatkowo praktyki szamanów. Autor zajął się szczególnie tymi przypadkami i zwrócił się o pomoc do dr Villoldo. Ich spotkanie zaowocowało nawiązaniem bliższej przyjaźni. Oboje zdali sobie sprawę, że powinni połączyć swoje odkrycia i razem pracować. Tak powstała książka „Aktywuj pełną moc mózgu...” o której mówią:
„W pewnym sensie wszyscy jesteśmy szamanami, a najnowsze odkrycia biologii komórkowej potwierdzają zasadność praktyk medytacyjnych wykonywanych przez stulecia, by osiągnąć oświecenie nie tylko przez kilkoro wybranych, ale przez wszystkich, którzy zechcą się ich nauczyć”. Cóż to jest to wspomniane oświecenie? Oświecenie to ulotny stan umysłu. Dostępny jest on wszystkim, którzy zechcą poświęcić czas i energię na jego osiągnięcie. Każdemu wróży innowacyjność, niesamowitą twórczość i wewnętrzny spokój. Aby osiągnąć ten pożądany stan świadomości nie możemy trzymać się jedynie pradawnych technik oświecających – musimy również przywrócić naszemu mózgowi zdrowie na poziomie komórkowym. „W języku neurologii oświecenie jest stanem optymalnego funkcjonowania mitochondriów i mózgu, który pozwala nam doświadczać zarówno dobrobytu i wewnętrznego spokoju, jak i impulsów do tworzenia i innowacji.” s.25-26
Książka „Aktywuj pełną moc mózgu” pomoże nam zrozumieć, dlaczego nasz mózg – zamiast pracować na pełnych obrotach – polega na sieciach neuronowych stworzonych przez prehistoryczne regiony naszego mózgu odpowiedzialne za przetrwanie za każdą cenę, tzw „mózg gadzi”
Dzięki tej książce uwolnisz się od toksycznych emocji, uwarunkowań bazujących na negatywnych przeszłych doświadczeniach.
„Aktywuj pełną moc mózgu” zapewni nam dostęp do kluczy zakodowanych w naszych mitochondriach. Dlaczego to właśnie mitochondria są takie ważne dla pracy mózgu. Są one fabrykami energii, które działają wewnątrz każdej komórki. Wpływają one na nasze nastroje, witalność, proces starzenia, a nawet sposób śmierci. Ich rolą jest też zastępowanie starszych komórek nowymi. Wpływ na mitochondria wywierają spożywane pokarmy, liczba spożywanych kalorii i ćwiczenia fizyczne. Dzięki usprawnionym mitochondriom nasze komórki będą aktywować geny, które odpowiadają za zdrowie mózgu i długowieczność ciała.
W niniejszej książce przedstawiono program pozwalający uzdrowić mitochondria i przeprogramować mózg na spokój i radość zamiast cierpienia, dzięki połączeniu odpowiedniego odżywiania, z ćwiczeniami fizycznymi i praktykami oświecenia. Autorzy zapewniają, że stosując ten program zyskamy zdrowie m.in. zmniejszy się ryzyko zachorowań na wyniszczające choroby mózgu, raka, choroby serca, Parkinsona. Wyeliminujemy też wahania nastrojów, niezdrowe emocje i bolesne wspomnienia.
„Gdy naprawiamy nasze mózgi i uzdrawiamy nasze toksyczne emocje, zbliżamy się do osiągnięcia osobistego zdrowia i dobrobytu. Następnie możemy urzeczywistniać atrybuty istot oświeceniowych: wewnętrzny spokój, mądrość, współczucie, radość, twórczość i nową wizję przyszłości” s. 28
książka pozwoli nam zrozumieć jak działa mózg. Dowiemy się o czynnikach, które mogą zakłócać jego prawidłowe funkcjonowanie np. trauma (może doprowadzić nas do zaburzenia zwanego zespołem stresu pourazowego PTSD) czy stres.
Teoretyczne rozważania autorzy popierają konkretnymi przykładami swoich pacjentów. Opisują ich problemy zdrowotne, terapię oraz uzyskane efekty.
Najbardziej podobały mi się opisane w książce techniki relaksacyjne stosowane przez szamanów. Bardzo odprężająca jest tzw „kąpiel szamana”. Do tej oczyszczającej i uzdrawiając kąpieli używa się sody oczyszczonej, soli morskiej i olejku z szałwii. Szałwia oczyszcza energię osób i miejsca.
Chciałam jeszcze wspomnieć coś na temat samego opisanego programu. (Jeszcze go nie zastosowałam, więc o jego skuteczności nie mogę nic powiedzieć). Ważne jest byście wiedzieli, iż:
  • Program Aktywuj Moc Swojego Mózgu dobrze jest zacząć w dzień pełni księżyca.
  • Ponieważ program obejmuje przeprowadzenie postu, należy wcześniej skonsultować go z lekarzem, zwłaszcza, gdy chorujecie na cukrzycę lub macie alergię pokarmową.
  • Program trwa pięć tygodni (część intensywna) a potem są tzw praktyki podtrzymujące
Opisany jest każdy tydzień. Jaką dietę należy zastosować, co jeść, a czego unikać (jest to dieta bezmięsna) Jakie stosować ćwiczenia fizyczne, a jakie ćwiczenia szamańskie. W każdym tygodniu prowadzimy też medytacje oraz zastanawiamy się nad swoimi związkami ze sobą i z innymi, zwłaszcza z ludźmi dla nas ważnymi.
W dzisiejszych czasach ludzie szukają różnych sposobów na to, aby uleczyć siebie lub bliskich. Metody niekonwencjonalnego lecznictwa są coraz bardziej popularne stąd książka może zainteresować wiele osób. „Starożytne wierzenia”, w połączeniu z nowoczesnymi pożytecznymi praktykami fizycznymi i mentalnymi, mogą stać się w najbliższym czasie popularną dziedziną medycyny.
Książkę polecam wszystkim osobą zainteresowanym tematyką, jednak pragnę zaznaczyć, że jej lektura wymaga podstawowej wiedzy z biologii, gdyż pojawia się w niej wiele pojęć, których znajomość jest potrzebna by zrozumieć treść poszczególnych rozdziałów.
Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam opisując krótko treść książki, ale wolałam ją przybliżyć przyszłym czytelnikom. Nie zawsze opis z okładki pozwala nam poznać dokładnie zawartość merytoryczną książki. Przy dzisiejszych cenach książek warto więc przemyśleć zakup kolejnego egzemplarza.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu i portalowi Sztukater

Toti - Ewa Skarżyńska


Autor: Ewa Skarżyńska
Tytuł: Toti
Ilustrowała: Anna Tomaszek-Walczak
ISBN: 978-83-7505-785-0
Wydawnictwo: WAM
Rok wydania: 2011
Stron: 133
Moja ocena: 6/6

Pani Ewa Skarżyńska jest autorką wielu książek dla dzieci. Ja osobiście kojarzę ją z tekstów w „Świerszczyku”. W propozycjach wydawnictwa WAM znajdziecie książkę tej autorki pod tytułem „Toti”.
Toti to mała dziewczynka chodząca do drugiej klasy szkoły podstawowej. Nie ma rodziców. Mieszka w Dużym Domu. Miała wraz z dwójką innych dzieci trafić do pewnej rodziny nazywanej przez bohaterkę „Grubymi Państwo”, jednak „Gruba Pani” rozchorowała się i dzieci musiały pozostać w dotychczasowym miejscu zamieszkania. Zaczęły się wakacje i zrobiło się bardzo nudno. Jednak z pomocą małej Toti przychodzi Sonia. Zabiera ona dziewczynkę na wakacje do swojej cioci Ninki. Mieszkała ona na wsi. Na wakacje przyjechały do niej wnuczki Zuza i Natalka. Dziewczynki szybko się polubiły i wkrótce zaczęły poznawać uroki wakacji na wsi. Pierwszym miejsce do którego poszły była Kryjówka pod wierzbami. Tam spotykała się cała kryjówkowa paczka czyli Majka, Bronek, Suchy, Tomek i Kruszyna. Cała grupka dzieciaków świetnie się razem bawiła. Ci mali niestrudzeni odkrywcy, znajdywali sobie coraz to nowsze miejsca do zabawy, nazywając je planetami. Pierwszą odkrytą planetą była Planeta Mokrych Kamieni. „Znajdowała się z tej strony, gdzie staw wchodził półkoliście w las. Było tam dużo błota i kamieni, po których można było spacerować albo po nich skakać, albo siedzieć na nich i machać nogami, żeby woda dobrze pryskała.” s.23 Kolejna była piaszczysta Planeta Zwinnych Jaszczurek, co z jaszczurkami niewiele miała wspólnego. Ta znajdowała się na piaszczystej polance w głębi lasu, dlatego dziewczyny bały się tam same chodzić. Wkrótce przemianowano ją na Planetę Chłopców. Jednak największą dumą było odkrycie przez kryjówkową paczkę Niespokojnej Planety. „Była ona najniezwyklejsza ze wszystkich. Zamieszkiwały ją różne dziwne przedmioty: stara zardzewiała kuchnia węglowa z fajerkami, maszynka elektryczna z mnóstwem fantazyjnych spirali, żelazko z duszą, uszkodzona skrzynia biegów i maszyna do szycia z ruchomą stopką i ażurowymi nóżkami oraz sporo mniejszych, przede wszystkim opuszczonych i żyjących w całkowitym odosobnieniu sprzętów codziennego użytku.” s. 25 Czyż nie wspaniałe miejsca? Tam Toti wraz ze swoimi nowymi przyjaciółmi przeżywa wspaniałe przygody. Przede wszystkim nawiązuje się między nimi wielka przyjaźń, zrozumienie. Bardzo podobają mi się te dzieciaki. Tak bardzo przypominają mi moje dzieciństwo, kiedy sama spędzałam wakacje u cioci na wsi. Wtedy nie potrzebny był komputer, telewizja czy gry wideo. Nie wydzwaniało się do koleżanki i nie pisało mnóstwa esemesów. Informacje zostawialiśmy sobie w tajnych kryjówkach po kamieniem, najpiękniejszym miejscem zabaw był domek zbudowany w dawnej zagrodzie dla owiec, a do każdego znalezionego rupiecia potrafiliśmy wymyślić wspaniałe zastosowanie i stawał się naszym wielkim skarbem. W tej książeczce dzieci mogą zobaczyć, co tracą uciekając w świat nowinek technicznych, gdy nie potrafią już ze sobą inaczej rozmawiać jak nie korzystają z komunikatorów. Jak piękne może być dzieciństwo pełne śmiechu, czasami drobnych sprzeczek, spędzone w gronie dobrych znajomych. Dzieciństwo do którego będziemy tęsknić.
Druga część książeczki zatytułowana jest Toti z Dębowej Łąki. Poznamy w niej dalsze losy naszej bohaterki, gdy mieszka już razem z Sonią jej mężem Heliodorem. Ale nie chcę już dokładniej opisywać tej części, gdyż nie chcę zabierać Wam przyjemności czytania.
Książka według mnie wspaniała. Czyta się ją świetnie i nawet moim chłopcom nie przeszkadzało to, że bohaterka jest dziewczynką (a w pewnym wieku to duża przeszkoda). Cały czas coś się dzieje w tej powieści. Przygody zachęcają do dalszej lektury, która czasami wywoływała małe smutki, ale więcej dawała radości i gromkie wybuchy śmiechu. Czasami nie które pojęcia wymagały wyjaśnienia. Dzieci nie wiedziały np. co to żelazko z duszą i co to są fajerki. Więc na pewno wzbogaciły swoją wiedzę w nowe słownictwo. Do tego piękne ilustracje i wspaniałe wydanie w twardej oprawie. Idealna książka na prezent dla małego czytelnika.
Polecam „Toti” gwarantuje, że spędzicie z tą książką wspaniałe chwile i będziecie do niej wracać wielokrotnie. Z przyjemnością zapoznamy się z innymi książkami tej autorki.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu WAM i portalowi Sztukater

wtorek, 7 lutego 2012

Szkoła rysowania i malowania. Prosta droga do sukcesu.


Autor: Książka opublikowana w 2009 roku przez Dorling Kindersley Limited
Tytuł: Szkoła rysowania i malowania. Prosta droga do sukcesu.
Tytuł oryginalny: Complete Painting and Drawing Handbook
Przekład: Ewa Romkowska
ISBN: 978-83-213-4720-2
Wydawnictwo: Arkady
Rok wydania: 2011
Stron: 480
Oprawa: twarda z obwolutą
Moja ocena: 6/6

Na rynku księgarskim można znaleźć wiele poradników przybliżających techniki rysowania i malowania. Jednak większość z nich napisana jest ogólnikowo lub językiem skierowanym typowo do osób znających się na sztuce. Ponieważ mój syn jest bardzo zainteresowany malarstwem i rzeźbą, a ja przyznam szczerze w tym kierunku uzdolniona nie jestem, szukałam książki, która poszerzy jego zainteresowania i pomoże mu poznać tajniki jego hobby. Trafiłam na pięknie wydaną książkę „Szkoła rysowania i malowania”. Ten bogato ilustrowany podręcznik to wspaniała pomoc dla wszystkich osób, które zaczynają swoją przygodę z rysunkiem i malarstwem. To kompedium wiedzy na temat czterech dyscyplin sztuki: rysunku, malarstwa akwarelowego, akrylowego oraz olejnego. Wszystkie przedstawione informacje są poparte przykładami i ilustracjami. Krok po kroku wykonując przedstawione polecenia można stworzyć własne dzieło sztuki.
W książce znajdują się rozdziały poświęcone poszczególnym materiałom i narzędziom oraz omówione zostały charakterystyczne dla nich techniki. Czytelnik pozna najważniejsze elementy obrazu, takie jak kolor, ton, kompozycja, faktura, perspektywa i kontrast.
Pod kierunkiem autorek poznacie proces tworzenia dzieł o różnej tematyce: martwa natura, pejzaż, portret. Nauczysz się rysować rośliny i zwierzęta oraz sceny z udziałem postaci. Dzięki tej książce zaczniesz dostrzegać różnicę między patrzeniem na otaczający nas świat, a spoglądaniem na niego okiem artysty. Zobaczysz jak to co widzisz można przenieść na papier.
Przed każdym opisanym ćwiczeniem mamy krótkie wprowadzenie. Opisane są rzeczy które trzeba przygotować i co trzeba zastosować by wykonać dane ćwiczenie. Następnie opisane są poszczególne czynności krok po kroku – zilustrowane fotografią. Na dole małe ilustracje jeszcze raz pokazują jak budowany jest obraz. Całe ćwiczenie kończy duże zdjęcie tego co powinniśmy otrzymać. Ćwiczenia w nauce rysowania i malarstwa są bardzo ważne. Tylko wykonując je można dojść do perfekcji w tym co się robi.

Książka jest wspaniałym upominkiem dla osoby zainteresowanej sztuką choć nie tylko. Nie trzeba mieć szczególnych zdolności by nauczyć się ładnie rysować. Wystarczy trochę chęci i systematyczne ćwiczenia by osiągnąć sukces w tym kierunku. Ta książka na pewno nam w tym pomoże, a już w szczególności wypełni nam wiele godzin na wspanialej zabawie w małego artystę. Serdecznie polecam – odkryj w sobie swój talent ze „Szkołą rysowania i malowania”.

Za możliwość przeczytania książki i wspaniałe spędzone z nią  chwile dziękuję wydawnictwu Arkady i portalowi Sztukater

Bohaterski MIŚ czyli przygody pluszowego niedźwiadka na wojnie - Bronisława Ostrowska


Autor: Bronisława Ostrowska
Tytuł: Bohaterski MIŚ czyli przygody pluszowego niedźwiadka na wojnie
Ilustrowała: Olga Reszelska
ISBN: 978-83-7506-902-0
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2011
Stron: 204
Moja ocena: 4,5/6

„Och, pamiętam wszystkie te imiona! Przy każdym bez mała z nich polowa luneta przesuwała przed nami, jak żywe, wspomnienie boju, w którym żołnierz padł. Widziałem wszystkie ataki nieustraszone, przedzierania się rozpaczliwe, osłaniania bohaterskie cudzych odwrotów. I tyle, tyle krwi! Tyle szlachetnych, ukochanych głów, złożonych w czarną wilgotną ziemię. Dziś wiem już wszystko. Wiem, że każda kropla tej świętej, za Sprawę przelanej krwi, to było nowe życie, wsączane w żyły obumarłej Ojczyzny, że bez tego straszliwego żywego zdroju nie mogłaby powstać Polska spod mogiły” s.100

Bronisława Ostrowska urodziła się w 1881 roku w Warszawie. Ta polska poetka okresu Młodej Polski pisała również książki dla dzieci. Wydawnictwo Zysk i S-ka wydało właśnie napisaną w 1919 roku książeczkę dla starszych dzieci „Bohaterski Miś”
Jak łatwo się domyślić bohaterem książeczki jest miś. Nie jest to jednak żywy niedźwiadek, lecz maskotka. Powstał w jednym z warsztatów we Lwowie w 1910 roku i od razu został okrzyknięty najbardziej rezolutnym z misiów. Jego nową właścicielką została siedmioletnia Hala. Miała ona okrągłą, różową buzię, niebieskie oczy i dwa płowe warkoczyki z czerwonymi kokardami. Hala miała również starszego dwunastoletniego brata Stasia. Staś był harcerzem. Nowa właścicielka nadała mu imię „Miś Niedźwiedzki”. Jego imię i adres zamieszkania został zapisany na obróżce. Miś obserwował życie dzieci, ich postępy w nauce, słuchał gawęd, starał się żyć życiem swojego państwa. Przeszedł z Halą odrę, ze Stasiem kurację zwichniętej ręki. Bardzo ich kochał. Nadeszły wakacje 1914 roku, które zmieniły życie misia. Państwo Niedźwiedzcy wybrali się na wybrzeże francuskie na letni wypoczynek, lecz dzieci misia zabrać nie mogły. Pozostał sam w dużym domu na oknie bawialnego pokoju. 29 lipca 1914 roku wybuchła wojna. Wojna przeciwko trzem najeźdźcom, walka o Niepodległość Polski. Miś nie mógł patrzeć na idące ulicą wojska, rwał się do nich. Chciał razem z nimi tułać się po świecie, walczyć, i ginąć. Jak w słowach piosenki: „Dzień deszczowy i ponury. Z cytadeli idą góry... Szeregami polskie dzieci, Idą tułać się po świecie.” s 48
Rwało się jego serce by walczyć o to by zobaczyć wolną Ojczyznę. „I oto ja, mały pluszowy niedźwiadek, wobec zapalającego się pożaru wojny europejskiej marzyłem, aby zagarnął mnie płomień: - pragnąłem w nim rozbłysnąć jedną iskierką wesela dla tych wszystkich, co będą walczyć o Polskę.” s.54 Wkrótce Lwów się poddał, a mieszkanie Niedźwiedzkich zajął rosyjski generał. Postanowił zabrać Misia w dalszą drogę na front by potem dać go swojemu Miszce. Jednak podczas ucieczki z miasta wóz z generalskim taborem został przejęty przez polskie wojsko. Miś trafił w rączki małej Zosi, której mama zginęła podczas oblężenia szkoły w której pracowała. Razem z nią trafił do Stanisławowa, gdzie odnalazł swoją pierwszą panią Halę. Jednak jego wędrówka nie zakończyła się w tym momencie. Dziewczynki podarowały misia pewnemu Ułanowi by przynosił mu szczęście. Jak zakończy się wojenna wędrówka Misia Niedźwiedzkiego, musicie przeczytać sami.
Książka bardzo wciągająca i mimo wielu stron czyta się ją bardzo szybko. Nie jest to typowa bajka o wojnie. Raczej nie wiele w niej typowo historycznych faktów. Jednak młody czytelnik wyciągnie z niej potrzebne informacje. Kto toczył walki, że Polacy walczyli o niepodległość swojego kraju. Opisane są też przypadki niszczenia, grabienia mienia pozostawionego przez Lwowiaków. Największy nacisk autorka daje w książce na postawy patriotyczne. Umiłowanie Ojczyzny, gotować walki za nią, stawiane są na pierwszym planie. To bardzo ważne w dzisiejszych czasach, by uczyć takich postaw od najmłodszych lat, a Bohaterski Miś jest tutaj dobrym przykładem patrioty. Każdy dzieciak pokocha tę ożywioną zabawkę i na pewno zapamięta przesłanie opowieści misia o jego wojennych przygodach.
Książeczkę powinno się jednak czytać starszym dzieciom. Po pierwsze trudna tematyka, pojawiające się „krwiste” opisy. Po drugie dość trudny język – typowo młodopolskie opisy nadające cechy ludzkie przedmiotom np. miasta z oknami – oczami, gadające samowary itd
Bardzo podoba mi się wydanie książki. Twarda oprawa, ładny papier, duże litery, zachęcają do czytania. Do tego fajne ilustracje.
 
Myślę, że warto sięgnąć po tę zapomnianą książkę. Zaciekawi nie tylko młodego czytelnika. Mi pozwoliła poznać nową pisarkę, bo jakoś ze swojej szkolnej edukacji nie przypominam sobie wierszy tej autorki.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka oraz portalowi Sztukater

poniedziałek, 6 lutego 2012

Polska dzika przyroda - Grzegorz Bobrowicz


Autor: Grzegorz Boborowicz
Tytuł: Polska dzika przyroda
Wydawnictwo: Arkady
Rok wydania: 2011
ISBN: 97-83-213-4736-3
Stron: 270
Oprawa: twarda z obwolutą
Moja ocena: 6/6

Grzegorz Boborowicz urodził się w 1963 roku w Wołowie na Dolnym Śląsku. Fotografią przyrodniczą zajmuje się od trzydziestu lat. Na rynku wydawniczym ukazało się już kilkanaście jego książek o tematyce przyrodniczej m.in. „Cuda przyrody”, „Fenomeny przyrody”, „Tajniki naszych lasów”. Oprócz książek prowadzi blog Szepty przyrody. Dziennik o przyrodzie, fotografii, lekturach i filozofii życia; zaprasza również na stronę internetową www.bobrowicz.eu.
W 2011 roku wydał książkę pt „Polska dzika przyroda”. Przepiękny album z licznymi fotografiami ułożonymi według pór roku przedstawiają piękno naszej polskiej przyrody. Wielu z nas wyjeżdża za granicę, by zobaczyć piękniejsze miejsca niż w kraju. Błąd. Mamy piękną przyrodę, której nie doceniamy. Bogactwo przyrodnicze Polski jest bardzo zróżnicowane. Od północy Morze Bałtyckie, wspaniałe wysokie klify, jeziora przybrzeżne czy ruchome wydmy, a ze zwierząt wiele gatunków ptaków, ławice ryb, foki i morświny (gatunek delfina). Potem piękne pojezierza z jeziorami polodowcowymi, ze słynnymi już Mazurami na czele. Przesuwając się dalej na południe mamy pas nizin, potem wyżyn, kotliny. Południową granicę Polski stanowią góry z tymi najwyższymi – Tatrami. „W tym zróżnicowanym środowisku naszego kraju żyje około 72 tysięcy gatunków organizmów roślinnych i zwierzęcych.” s. 10. Skąd aż taka duża ilość? Polska nie ma naturalnych barier uniemożliwiających rozprzestrzenianie się roślin i zwierząt. Na terenie naszego kraju znajdziemy więc gatunki pochodzące z różnych regionów geograficznych np. z arktyki, gatunki śródziemnomorskie i atlantyckie. Przez teren Polski przechodzi też granica występowania wielu gatunków pochodzących z północy lub z południa Europy. Gatunków występujących tylko na terenie Polski czyli endemitów, mamy niewiele. Na ilość występujących u Nas gatunków roślin i zwierząt ma wpływ również umiarkowany klimat. Dzięki niemu wiele organizmów łatwo się aklimatyzuje i zasiedla teren naszego kraju. Nic więc dziwnego, że przyroda Polski jest tak pięknym obiektem fotograficznym. Jak sam ich autor określił jego fotografie „ukazują magiczne chwile”, jakie przeżywał, czatując na ten jeden jedyny moment wart uwiecznienia. Pokazują „cuda dzikiej przyrody, całe to misterium barw, kształtów, tajemniczych cieni i blasków.” s. 12
Z jego fotografii emanuje nie tylko piękno, wręcz czuć emocje się jakie towarzyszą fotografowi podczas robienia zdjęcia. „Powstają obrazy-wspomnienia, ale także zapisy dokumentujące fenomeny przyrody, zjawiska atmosferyczne i tę prawie nieuchwytną, niewysłowioną magię światła” s.12
Tak jak już wspominałam wcześniej, album podzielono na cztery części. Każda z nich opisuje inną porę roku. Na początku autor przedstawia jakie zmiany w przyrodzie następują w opisywanej właśnie porze roku, następnie ukazuje je na fotografiach.
Przeglądając książkę poznacie piękno polskiej przyrody. Dzięki niej poszerzycie swoją wiedzę na temat występujących w Polsce gatunków roślin i zwierząt. Ujęcia zachwycają i potwierdzają fakt, iż trzeba być bardzo cierpliwym, by zrobić fantastyczne zdjęcie. Trzeba też dobrze znać gatunki zwierząt, które fotografujemy, wiedzieć jakie lubią siedliska, gdzie ich szukać.
Przyznam, że zaglądałam do książki wielokrotnie, dzieci oglądając ją robią sobie quizy ze znajomości przedstawianych na zdjęciach zwierząt czy roślin. Jest to wspaniała pomoc dydaktyczna i cudowny prezent dla miłośnika przyrody i nie tylko.
Oto kilka fotografii autora książki.



Książkę serdecznie polecam !!!

Za możliwość jej przeczytania dziękuję wydawnictwu ARKADY i portalowi Sztukater