sobota, 14 stycznia 2017

TA CHWILA - Guillaume Musso

TO NIE MIŁOŚĆ PRZESZKADZA W ŻYCIU, ALE JEJ NIEPEWNOŚĆ



Autor: Guillaume Musso
Tytuł: Ta chwila
Tytuł oryginalny: L'instant présent
Tłumaczenie: Prądzyńska Joanna
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 3 sierpień 2016
ISBN: 9788379857586
Stron: 320
Moja ocena: 4/6

"Nie zapomnij, że mamy dwa życia. Drugie zaczyna się, gdy uświadomisz sobie, że żyje się tylko raz."

Guillaume Musso należy do jednych z najchętniej czytanych autorów. Ten francuski powieściopisarz urodził się 6 czerwca 1974 roku w Antibes. Z wykształcenia jest ekonomistą, z zawodu nauczyciel. Swoją pierwszą powieść pt. Skidamarink wydał w 2001 roku. Jednak prawdziwą sławę przyniosła mu powieść "Potem…" wydana w 2004 roku. Została ona przetłumaczona na 24 języki, a prawa do jej ekranizacji wykupiła jedna z wytwórni. Autor w 2012 roku został wyróżniony Orderem Sztuki i Literatury w stopniu kawalera. W Polsce jak do tej pory zostało wydanych 12 powieści Guillaume Musso: Potem… (2004), Uratuj mnie (2005), Będziesz tam? (2006), Ponieważ Cię kocham (2007), Wrócę po Ciebie (2007), Kim byłbym bez Ciebie? (2009), Papierowa dziewczyna (2010), Telefon od Anioła (2011), 7 lat później… (2012), Jutro (2013), Central Park (2015), Ta chwila (2016).

Ten rok postanowiłam poświęcić temu autorowi i przeczytać wszystkie jego książki, niektóre ponownie. Mam nadzieję, że mi się to uda, gdyż wszystkich ich w domowej biblioteczce nie posiadam, a w bibliotece kolejka do niektórych tytułów jest dość długa.

Ta chwila to najnowsza powieść Guillaume Musso. Akcja powieści toczy się głównie w Nowym Jorku. Pewnego dnia 25-letni Arthur Costello otrzymuje w spadku po swoim ojcu Latarnię Morską. Nie jest to zwyczajny obiekt, ponieważ kryje w sobie niebezpieczną tajemnicę. Gdy Arthur podpisuje przyjęcie spadku, ojciec prosi go by za żadne skarby nie odmurowywał drzwi znajdujących się w piwnicy latarni. Jednak młody lekarz pogotowia ratunkowego nie słucha przestrogi i jeszcze tego samego dnia otwiera tajemnicze miejsce. Nawet nie przypuszcza ile musi teraz poświęcić przez swoją pochopną decyzję.

Drugą ważną postacią jest Lisa. Młoda dziewczyna pragnie być aktorką. Gdy na jej drodze staje niespodziewanie Arthur jej życie zmienia się nie do poznania. Od razu łączy ich prawdziwe uczucie, jednak nie jest im dane być razem, gdyż na przeszkodzie do ich wspólnego szczęścia staje klątwa latarni morskiej.

Tak pokrótce przedstawia się historia opisana w książce. Jednak autor nie byłby sobą gdyby nie zaskoczył swojego czytelnika.

Historia naszego życia to historia naszych lęków.

Najnowsza powieść Guillaume Musso trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron, a samo zakończenie jest takie, że nigdy bym się takiego nie spodziewała.
Autor stopniowo dawkuje nam informacje na temat latarni. Kluczową rolę odgrywa w opowieści również dziadek Arthura, który zniknął w tajemniczy sposób kilka lat wcześniej. Książkę przepełnia tajemnica, „nieszczęśliwa” miłość i niebezpieczne sytuacje w których znajdzie się Arthur.

Życie składa się z łańcucha połączonych ze sobą rozstań

Dla jednych będzie to wspaniała lektura, dla innych „podróż w czasie”, może być już jakimś powielanym schematem. Mi osobiście powieść się podobała, choć przyznam, że pod koniec trochę mnie już męczyła. Gdyby nie to zaskakujące zaskoczenie, pewnie oceniłabym ją znacznie niżej.

Książka wzbudziła we mnie pewne emocje, a te ciągłe wędrówki w czasie pozwoliły na chwilę refleksji nad mijającym czasem. Podobały mi się osobowości bohaterów, trochę się z nimi związałam i próbowałam zastanowić nad tym jak ja bym się zachowała w podobnej sytuacji.  

...pamiętaj, CZAS jest graczem namiętnym, co WYGRA, bez szachrajstw każdą partię.

Musso wciągnął mnie w swoją fantastyczną historię. Były momenty, że trudno było mi się oderwać od lektury. Mimo różnych opinii o tej książce, myślę że warto po nią sięgnąć. Każdy ma prawo do swojego zdania i warto je skonfrontować ze swoim. Polecam
 
... bardzo rzadko dwie osoby pragną tej samej rzeczy w tym samym momencie

niedziela, 8 stycznia 2017

Podsumowanie 2016 i plany czytelnicze na 2017 rok

CZYTELNICZE WYZWANIA 2017


Rok 2016 już za nami. Nie był to bogaty czytelniczo dla mnie rok. Przeczytałam 42 książki. Niby dużo, ale kiedyś czytałam więcej. No, ale i moje życie teraz wygląda inaczej. Dużo pracy i mało czasu dla siebie. Postaram się, by ten rok był lepszy od poprzedniego :)

W ubiegłym roku odkryłam nowych pisarzy. Zauroczyły mnie powieści: Colleen Hoover, Magdaleny Witkiewicz, Nataszy Sochy, Hanny Kowalewskiej, K.A. Tucker i Katarzyny Puzyńskiej.
Zaczęłam kilka interesujących cykli, których kontynuacje mam zamiar przeczytać w tym roku.

Trudno mi wybrać najlepszą powieść przeczytaną w zeszłym roku. Było ich wiele i chyba się nie pokuszę na wybór najlepszej z nich.

Moje plany na 2017:

- Przeczytać 52 książki w tym roku. Oczywiście jeśli uda mi się przeczytać więcej niż w tym roku będzie dobrze, a gdy więcej niż 52 będę z siebie dumna.

- Przeczytać wszystkie książki Guillaume Musso. Do tej pory w Polsce ukazało się 12 powieści tego autora, więc wychodzi jedna na miesiąc. Już od dawna się do tego przymierzam :)

- Dokończyć wszystkie zaczęte serie. Wiele cyklów książkowych rozpoczęłam w zeszłym roku. Czekając na wydanie kontynuacji nie wróciłam do wszystkich. Chciałabym zamknąć ten rok z nadrobionymi zaległościami :)

- Czytać więcej swoich książek niż bibliotecznych. W zeszłym roku pożyczałam książki na 3 kartach, miałam wiecznie książki biblioteczne na swojej półce, a moje prywatne kupowane w dużych ilościach rosły w stosie za łóżkiem. Czas go zmniejszyć :)

- Przeczytać przynajmniej jedną nowość w danym miesiącu. Celem jest zmniejszenie stosiku kupowanych książek, które czekają na przeczytanie.

Oczywiście będę brać udział w wyzwaniach, jak dotychczas. Może nie każdy miesiąc był pod tym względem udany, ale postaram się to zmienić :)

Takie są moje plany czytelnicze. Styczeń rozpoczęłam z Musso i druga jego książka już prawie za mną.

A Wy jakie macie plany czytelnicze na 2017? Od jakiej książki rozpoczęliście ten rok?

piątek, 30 grudnia 2016

Czytelnicze podsumowanie grudnia

CZYTELNICZE PODSUMOWANIE GRUDNIA


Kończy się kolejny miesiąc, więc czas na podsumowanie:

Ilość przeczytanych książek: 5
Ilość przeczytanych stron: 1411

Oto szczegółowa lista:

NOVEMBER 9 - Colleen Hoover

Pierwsze spotkanie z tą autorką uważam za bardzo udane. Trudno się od niej oderwać. Bardzo wciągająca. Na pewno najlepsza książka w tym miesiącu. To nie moje ostatnie spotkanie z panią Colleen Hoover.

POKALANE POCZĘCIA - Natalia Rogińska

Czytałam kiedyś Grubą i Maciejkę tej autorki, jednak Pokalane poczęcia to całkiem inna powieść. Porusza bardzo kontrowersyjne tematy. Wszystkich bohaterów łączy chęć posiadania potomka i jeden lekarz prowadzący - Ireneusz Skrobak. Nazwisko nie jest tutaj bez znaczenia, bo lekarz ten słynie z tego, że można u niego pozbyć się niechcianej ciąży. Ale to nie jeden z drażliwych tematów. Będziemy mogli tu przeczytać o In Vitro, posiadaniu dziecka przez homoseksualistów, zdradach małżeńskich w celu sprawienia sobie potomka, czy katolickim patrzeniu na powiększanie się rodziny. na pewno nie jeden Katolik będzie miał za złe autorce takie pokazanie cudu macierzyństwa. Książka dobra, idealna do wymienienia się poglądami w Klubach Dyskusyjnych.

KAMIENIE NA SZANIEC - Aleksander Kamiński

Powrót do lektury, która wywołała we mnie wiele emocji wiele lat temu, gdy czytałam ją po raz pierwszy. Akurat przerabiać ma ją mój starszy syn i nadarzyła się okazja, by ponownie po nią sięgnąć. Tym razem już spokojniej, bez emocji i łez. Dla mnie nadal super. Uważam, że każdy powinien ją przeczytać. Historia Polski jest warta poznania. Kiedyś wielu ludzi oddało swoje życie, byśmy mogli teraz żyć w wolnym kraju.

DUŻE SPRAWY W MAŁYCH GŁOWACH - Agnieszka Kossowska

Lektura obowiązkowa na szkoleniową Radę Pedagogiczną. Książka traktuje o różnych niepełnosprawnościach, opowiedzianych przez dzieci, tak by inne dzieci zrozumiały ich chorobę czy niepełnosprawność. Ciekawa książka z zadaniami dla dzieci. Idealna do pracy w klasie, gdy chcemy mówić o tolerancji. Sami spróbujcie zebrać rozsypane groszówki w rękawiczkach skórzanych bez palców. Nie jest to łatwe, prawda?

W OGIEŃ - Ewa Seno

Książka, która dotarła do mnie w ramach akcji na blogu Cyrysi - BookTour. Fajna młodzieżowa powieść, pierwsza część cyklu. Na pewno przeczytam kontynuację.

Tak wyglądał grudzień w książkowej odsłonie. Hitu nie było, bo czytałam miesięcznie więcej książek, ale i tak było lepiej, niż w ostatnich miesiącach.

Ciekawi mnie jakie książki z wymienionych przeze mnie wyżej znacie? Którą chętnie byście przeczytali?

Jutro podsumowanie czytelnicze roku 2016.

wtorek, 6 grudnia 2016

W ogień - Ewa Seno

JAK WIELE JESTEŚ GOTOWA POŚWIĘCIĆ, BY MÓC POMŚCIĆ PRZYJACIÓŁKĘ?

Autor: Ewa Seno
Tytuł: W ogień
Cykl: Kontrakt, tom 1
Wydawnictwo: Ferria young
Data wydania: 7 lipiec 2016
Stron: 344
ISBN: 978-83-7229-587-3
Moja ocena: 4/6



„Czasem wybór odpowiedniej drogi wiąże się z ogromnym poświeceniem.” s.298



Lubię czasami sięgnąć po powieści pisane dla młodych czytelników. Gdy zaistniała okazja by zapisać się do Book Tour z książką „W ogień”, długo się nie zastanawiałam. Chciałam poznać nową pisarkę Ewę Seno i pierwszą powieść z cyklu Kontrakt.

Book Tour organizowany jest przez blog Literacki Świat Cyrysi i ja byłam 6 osobą która wzięła w nim udział.


"W ogień" nie jest to pierwsza powieść autorki. Czytelnicy znają ją z cyklu Antillia. Dla mnie jednak było to pierwsze spotkanie z panią Ewą i myślę, że nie ostatnie.

Bohaterką powieści „W ogień” jest Emily Gilmore. Niezbyt atrakcyjna, chuda jak tyczka, piegowata okularnica. Od przedszkola przyjaźniła się ona z Emmą Nolan. Obiecała jej kiedyś, że jeśli kiedykolwiek ją ktoś skrzywdzi, będzie miał z nią do czynienia. Obie mieszkały w małej miejscowości Anklow, leżącej na zachodzie Irlandii. Emilly kochała to miejsce, a zwłaszcza wybrzeże klifowe na którym spędzała każdą wolną chwilę. Nastolatka nigdy nie była typem imprezowiczki, nie interesowały jej ciuchy, kosmetyki ani napakowani faceci. Wolała poczytać niż spotykać się z innymi w klubie. Tak naprawdę wychowywał ją ojciec, z matką nie miała wspólnego języka. Była jej totalnym przeciwieństwem. Matka marzyła o bogatym życiu w wielkim mieście i dużym kręgu znajomych. Zarzucała ojcu Emilly, że jej tego nie zapewnia. On za to harował jak wół, a i tak nie potrafił zaspokoić potrzeb wymagającej żony. Jego organizm nie wytrzymał takiego poświęcenia. Gdy ojciec Emilly zmarł na zawał, matka szybko znalazła sobie następcę i postanowiła przeprowadzić się z córką i nowym mężem do Nowego Jorku.
Emilly nie chciała zostawiać przyjaciół. Jednak matka była nieugięta.
Po przeprowadzce nastolatka nie czuła się szczęśliwa. Nienawidziła tego zatłoczonego miasta, jazdy metrem, a nowa szkoła okazała się jednym wielkim nieporozumieniem. Jedyną radość sprawiały jej e-maile od Emmy i ich przyjaciela Jemiego. Początkowo korespondencja przebiegała dość płynnie. Emma opowiadała o swoim nowym chłopaku Danielu i wielkiej miłości do niego. Jednak z czasem dziewczyna zaczęła pisać coraz rzadziej, a na wszystkie pytania odpowiadała wymijająco. Emilly zaczęła się martwić o swoją przyjaciółkę. Pewnego dnia dostała od Emmy list pożegnalny. Opisała tam wydarzenia z ostatnich dni, które sprawiły, że postanowiła skończyć z sobą.
Emilly myślała, że zdąży porozmawiać z przyjaciółką i odwiedzie ją od tego głupiego pomysłu, jednak gdy do niej zadzwoniła okazało się, że jest już za późno. Emma odebrała sobie życie.
Nastolatka była zrozpaczona. Mimo zakazu postanowiła pojechać na pogrzeb przyjaciółki. To właśnie tam spotyka na swojej drodze dwóch mężczyzn, którzy w przyszłości bardzo zmienią jej życie. To nad grobem Emmy podejmuje decyzję o tym, że odda wszystko by pomścić przyjaciółkę. Jej decyzja zostaje przypieczętowana kontraktem z diabłem.

„Czasem jedna niewłaściwa decyzja może doprowadzić do tragedii.” s. 219

Tak też się stało tutaj. Podjęta decyzja bardzo wpłynęła na przyszłość Em. Ale już więcej zdradzać nie będę.

W ogień” czytało mi się początkowo bardzo fajnie. Autorka świetnie opisywała budzące się w Emilly uczucia. To w jaki sposób starała się przekonać o słuszności swojej decyzji, o samotności i bezradności, tęsknocie za przyjaciółką i ojcem. Tak naprawdę ma ona wątpliwości do samego momentu podpisania kontraktu, jednak jej uczucie do Michaela i chęć zemsty są silniejsze.
W nowym życiu Emilly jest atrakcyjną, seksowną i bogatą kobietą. Jednak czy te wszystkie bogactwa i uroda są warte tego co w zamian ma do wykonania? Według mnie nie.

„… nikt nie jest do końca zły lub dobry. Pamiętaj, że zło nie może istnieć bez dobra, i odwrotnie. Najważniejsza jest równowaga […] Jeśli zrobisz coś złego, wystarczy zrównoważyć to dobrymi uczynkami. Jedna decyzja nie musi przesądzać o wszystkim.”

Dlatego na drodze Emilly pojawiają się też inne postacie, które wpływają na jej przyszłe decyzje. Jedną z nich jest Nathaniel, diabeł o dobrym sercu z którym szybo zaprzyjaźnia się bohaterka. Drugą taką postacią jest Anioł Stróż Emilly, który za wszelką cenę chce ocalić duszę Em.
Obaj są moimi ulubieńcami, wzbudzają we mnie pozytywne emocje. To jedyni bohaterowie, których bardzo polubiłam.

Podsumowując. Książka jest napisana prostym językiem. Czyta się ją dość szybko, ale myślę, że nie zostanie nam na długo w pamięci. Akcja momentami trochę zbyt monotonna. Jednak powieść nie jest przewidywalna. Autorka zaskoczyła mnie w paru kwestiach i to jest duży plus. Zakończenie sugeruje nam kontynuację. Ja chętnie dowiem się jak potoczą się dalsze losy młodych bohaterów.

Chcę tylko podkreślić, że to totalna fikcja literacka i nie chciałabym by złe zachowania bohaterów powieści były wzorem do naśladowania dla młodzieży.
Dzisiaj trudno jest przewidzieć co może się stać wzorcem do takiego czy innego zachowania. Wiele młodych osób podejmuje decyzję, które znacząco wpływają na ich przyszłość, ale też na przyszłość ich bliskich. Najbardziej boli, gdy starają się rozwiązać swoją sytuację w sposób zbliżony do Emmy. Samobójstwo nie jest sposobem na rozwiązanie problemów. Bo może my już go mieć nie będziemy, ale zostawiamy problem i ogromny ból innym. I co jeszcze jest ważne. Rozmawiajmy ze sobą, a nie zamykajmy się w swoich własnych światach, bo czasami na pomoc może być już za późno.

Tak na zakończenie jeszcze jeden cytat:

„… żyj zawsze chwilą obecną. Bez względu na to, co zrobisz, jutro i tak nadejdzie, nie warto więc przejmować się nim już dzisiaj.”
I pamiętajcie:

„Lekcja numer jeden, moja droga: nigdy nie wierz diabłu. Z jego ust nigdy nie usłyszysz prawdy.”

Zapraszam do lektury, a sama czekam na kontynuację.

piątek, 2 grudnia 2016

Przedświąteczne porządki w biblioteczce.

Moja biblioteczka

Dzisiaj chciałam, Wam pokazać moją biblioteczkę w nowym wydaniu. Zawsze przed świętami gdy myję meble, robię w niej generalny porządek. Oto jak wygląda teraz, choć przyznam, że nie jest to to co planowałam, bo ostatnia półka musiała być już układana na szybko. Przy okazji mojego ulubionego zajęcia, coś mi prztyknęło w kręgosłupie i teraz mam problem z poruszaniem się.

Ale do rzeczy:

Na każdej półce są trzy rzędy książek.













To jest tylko jedna szafka z książkami. Wiele mam w giga stosie za łóżkiem i w drugiej szafie.

środa, 30 listopada 2016

Podsumowanie czytelnicze listopada

Co udało mi się przeczytać w listopadzie.


Kolejny pracowity miesiąc i mało czasu na czytanie, ale zawsze coś do przodu jest :)

W listopadzie przeczytałam 3 książki

łącznie stron: 1063

Wszystkie przeczytane książki mogę zaliczyć do literatury kobiecej, obyczajowej.

Przeczytane książki:

Awaria małżeńska - Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz

Wspaniała książka, dawno się tak nie uśmiałam.

Dziedzictwo Orchana - Aline Ohanesian

Piękna powieść, polecam serdecznie

Noc perseidów - Edyta Świętek

Lekka, przyjemna lektura na jesienny wieczór.

Moja biblioteczka wzbogaciła się o nowe książki. Zimowe wieczory umilać mi będą:


Najbardziej kusi mnie książka pani Nataszy Sochy :)

A Wy po którą sięgnęlibyście w pierwszej kolejności? Które z tych powieści znacie i polecacie?

niedziela, 13 listopada 2016

Aktualnie czytane - DZIEDZICTWO ORCHANA - Aline Ohanesian

DZIEDZICTWO ORCHANA - Aline Ohanesian


Poruszający debiut Aline Ohanesian, która wkreowała barwną opowieść o miłości, strachu i klątwie pokoleń, osadzoną w ramach tragicznej historii Ormian w Imperium Osmańskim.

Aline Ohanesian urodziła się w Kuwejcie. W wieku trzech lat wyemigrowała z rodziną do Kalifornii Południowej. Z wykształcenia jest historyczką. Za swoją pierwszą powieść Dziedzictwo Orchana uzyskała wiele nagród.

Bardzo ciekawie napisana powieść. Jej recenzję napiszę później. Dzisiaj chciałam się skupić na walorach przyrodniczych, które możemy znaleźć w powieści.

Drzewem, które pełni tutaj ważną rolę jest Morwa.


Jest to duży krzew lub niewielkie drzewo z rodziny morwowatych. Obejmuje ona około 16 gatunków roślin występujących w strefach subtropikalnych, przede wszystkim w Azji, Ameryce Północnej i Afryce. Można ją spotkać również w Polsce.

Owoc to orzeszek niełupka otoczony mięsistymi listkami okwiatu. W zależności od odmiany może mieć barwę białą, czerwoną, purpurową, aż prawie do czarnej. Morwa rosnąca przed domem Orchana miała na pewno ciemne owoce.
Owoce wielu gatunków morwy są jadalne. Często używa się ich do ciast, likierów czy win. Najsmaczniejsze są owoce morwy czarnej i czerwonej rosnącej w Azji.
Wyciąg z morwy stosowany jest w ziołolecznictwie między innymi do leczenia cukrzycy, kaszlu i gorączki.
Liście morwy białej są pokarmem jedwabników morwowych z których kokonów uzyskuje się jedwab. Liście wykorzystuje się też do parzenia herbat,produkcji środków wspomagających odchudzanie czy stabilizujących poziom cukru i cholesterolu.
Można je rozmnażać z nasion.

Bilbil czerwonoplamy


 bilbil
autor zdjęcia: J.M.Garg

Gatunek małego azjatyckiego ptaka z rodziny bilbili. Gatunek występuje w Azji Południowej od Indii aż po południowo-zachodnie Chiny. Do wielu miejsc wprowadził je człowiek, dlatego uważa się je za gatunek inwazyjny.

Lubię smak moreli zerwanej wiosną z drzewa. I lubię śpiew bilbila. - Pamiętam. Śpiewa jakby był szczęśliwy, lecz jednocześnie bardzo podejrzliwy. 

Bugenwilla (Kącicierń)

autor zdjęcia: Forest&Kim Starr


Rodzaj rośliny z rodziny dziwaczkowatych. W środowisku naturalnym jest zimozielonym krzewem lub rośliną płożącą o długości nawet 12 metrów. Ma liczne ciernie.
Kwiaty niewielkie o barwie najczęściej różowej, choć można spotkać odmiany o kwiatach purpurowych, pomarańczowych, żółtych i białych.
Jest to pospolita roślina ozdobna występująca w regionach świata o ciepłym klimacie. W Polsce uprawiane jedynie w oranżeriach lub jako rośliny pokojowe. Są dość trudne w uprawie.

Opis krajobrazu: Droga do Kangal
Krajobraz przed ich oczami jest cudownym przypomnieniem jaśniejszych dni. Pofałdowane wzgórza wyglądają jak bursztynowy i nefrytowy jedwab udrapowany na ciele zmysłowej kobiety. Skrawki ziemi porośniętej purpurowymi kwiatkami dekorują zaokrąglone szczyty, a dywan trawy o miodowej barwie pokrywa większość ziemi, dzięki czemu maszerujący ludzie nie idą już w tumanach kurzu. s. 196
cdn....