Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2014

IDA I KONIE Z ZIELONEJ WYSPY - MAGDALENA ZARĘBSKA



Autor: Magdalena Zarębska
Tytuł: Ida i konie z Zielonej Wyspy
Wydawnictwo: Dookoła świata
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-62754-04-5
Stron: 136

Moja ocena: 6/6



Magdalenę Zarębską znałam do tej pory jako pisarkę książek dla dorosłych. Byłam zachwycona jej powieścią „Życie teoretycznie”, dlatego postanowiłam sprawdzić jak autorka spisuje się jako pisarka dla dzieci. W moje ręce wpadła książka „Ida i konie z Zielonej Wyspy”. Początkowo nie wiedziałam, że jest to kontynuacja książki „Ida, konie i reszta świata”, jednak nieznajomość przygód bohaterki z pierwszej części nie przeszkadza w lekturze.
Bohaterką powieści jest Ida. Dziewczynka niezwykle sympatyczna i nade wszystko kochająca konie. Wraz z rodzicami przeprowadziła się właśnie do Paryża. Jej tato Tadeusz otrzymał dwuletni kontrakt we Francji. Ida nie czuje się tutaj najlepiej. Nie może odnaleźć się w wielkim mieście, do tego w szkole musi uczyć się w języku francuskim, a i zwyczaje szkole były tutaj całkiem inne. Ulubionym przedmiotem dziewczynki stała się matematyka, o czym nigdy by nie pomyślała wcześniej. Zawsze uważała, że jest ona trudna i wymaga skomplikowanych obliczeń. Jej siostrze Poli w szkole podobało się bardzo. Poszła do pierwszej klasy, więc dopiero co poznawała literki, a języka uczyła się od podstaw.
Ida narzekała również na brak przyjaciół. Tęskniła również za jej ukochanymi końmi, zwłaszcza za kucykiem Endim. Bardzo cieszyły ją choćby najkrótsze listy od jej przyjaciółki – Julki, która przebywa właśnie w Irlandii.
 Jednak i tutaj w Paryżu bohaterka trafia do stadniny koni. Poznaje sympatycznych trenerów (choć początkowo nie jest nimi zachwycona), pomaga w stadninie i doskonali swoją technikę jeździecką. Jej ulubieńcem zostaje Zorro. Wkrótce dziewczynka dostanie się nawet do reprezentacji stadniny.
Bakcyla jazdy na kucykach szetlandzkich załapała też Pola, które teraz zaczęła też uczyć się jazdy konnej.
Jakie przygody czekają na dziewczynki w nowym miejscu musicie koniecznie przeczytać w książce pani Magdaleny Zarębskiej „Ida i konie z Zielonej Wyspy”.
Książkę czyta się bardzo szybko. Trudno oderwać się od niej. Zaciekawiła ona nawet mojego syna, który jak przeczytał w opisie, że bohaterkami są dziewczynki, nie bardzo był przekonany do wspólnej lektury: „O babach nie będę czytał”, no ale o koniach to już lepiej. Zwłaszcza, że w książce na pewno znajdziecie wiele informacji na temat koni i samego jeździectwa. Terminy typowe związane z jeździectwem zostały wyjaśnione w przypisach, więc wszystko dla nas jest jasne.
Książka jest bardzo ładnie wydana i zilustrowana. Czcionka na tyle duża, że pozwala z łatwością czytać książkę nawet młodszym czytelnikom.


Czytanie tej książeczki to wspaniała chwila przyjemności i cudowny relaks. Uważam, że i dorośli znajdą tutaj coś dla siebie. Wspaniała lektura nie tylko dla miłośników koni.
My na pewno sięgniemy po pierwszą część książki, a także po jej kontynuację. 

Serdecznie polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję  portalowi Sztukater i wydawnictwu Dookoła świata

*Zdjęcia pochodzą ze strony wydawnictwa

niedziela, 12 lutego 2012

To, co najbardziej lubię... - Trace Moroney - wspaniała seria książeczek dla dzieci


Autor: Trace Moroney
Tytuł: Przyjaciele
Tytuł oryginalny: The Things I Love About Friends
Seria: To, co najbardziej lubię...
Ilustracje: Trace Moroney
Wydawnictwo: Debit
Rok wydania: 2011
ISBN: 978-83-7167-755-7
Stron: 24
Okładka: twarda
Moja ocena: 6/6

„Aby mieć dobrego przyjaciela, trzeba samemu być dobrym przyjacielem”

Tracy Moroney jest znaną w wielu krajach pisarką i ilustratorką. Jej książki przetłumaczono już na piętnaście języków. Nakładem wydawnictwa Debit na naszym rynku wydawniczym ukazała się seria książek „To, co najbardziej lubię...”. Seria ta opisuje proste przykłady, jak można kilkuletniemu dziecku pomóc odnaleźć się w codziennym życiu. Wspomaga go w pozytywnym myśleniu, rozwija jego optymistyczne nastawienie do świata. Pozwalają uwierzyć we własne siły i możliwości i to, że sam może w życiu wiele osiągnąć. Pomaga nam w tym mały bohater całej kolekcji - Króliczek
„Przyjaciele” to jedna z książeczek z tej serii.
Przyjaźń ma ogromny wpływ na psychiczne i fizyczne samopoczucie człowieka. Na nasze drodze życiowej spotykamy wielu ludzi, ale tylko nielicznych możemy dodać do grona naszych przyjaciół. Jako rodzice możemy pomóc naszym dzieciom w nawiązaniu pozytywnych relacji z rówieśnikami. Dzięki wspólnej lekturze książki „Przyjaciele” dowiemy się ile radości może przynieść nam przebywanie z przyjaciółmi. Króliczek opowiada nam o tym, kogo możemy nazywać przyjacielem „Aby być przyjaciółmi, nie musimy robić ani lubić dokładnie tego samego”. Dowiadujemy się jakimi cechami powinien charakteryzować się prawdziwy przyjaciel. Przeczytamy o tym, że przyjaciele wspierają nas kiedy czujemy się smutni czy ponosimy jakąś porażkę, cieszą się naszymi radościami i sukcesami, są wtedy tak samo szczęśliwi jak my. Autorka podkreśla, że takie zachowania umacniają przyjaźń.
Książka napisana jest prostym językiem. Krótkie zdania łatwo są przyswajane przez dzieci. W tekście znajdują się jednak czasami trudne wyrazy. Dlatego ważna jest tutaj rola rodzica, który je wyjaśni, przybliży dziecku. Korzyści z lektury czerpać będą więc nie tylko nasze pociechy. One na pewno wzbogacą swoje słownictwo, ale również wzmocni się wieź między nami a naszymi dziećmi. A to jest bardzo ważne, w przyszłości łatwiej będzie nam znaleźć wspólny język.
Dzięki tej książce dziecko nauczy się porozumiewać z rówieśnikami, panować nad swoimi emocjami, ale również pozwoli im być szczęśliwymi, a na szczęściu naszych dzieci zależy nam najbardziej.
Dla podkreślenia ważności wartości przyjaźni oraz podsycania pozytywnego nastawienia do życia ludzi, autorka w swoich tekstach używa często określeń: bardzo lubię, podoba mi się, kocham. Wyrazy te w tekście wyróżnione są poprzez pogrubienie. Podobnie jak wszystkie pojęcia podkreślające znaczenie przyjaźni: wspierają mnie, uwielbiam ich, troszczę się.
Warta podkreślenia jest również piękna grafika. Sympatyczny, uśmiechnięty, puchaty króliczek, którego nie sposób nie pokochać. Na pewno zostanie przyjacielem naszych dzieci. Książka wydana w twardej oprawie, duży format, sprawi, że możemy do niej zaglądać wielokrotnie.
Na końcu książki znajduje się dodatek „Wskazówki dla rodziców i opiekunów”, które podpowiedzą jak rozwiązywać interpersonalne zdolności naszych dzieci.
„Przyjaciele” to obowiązkowa lektura w biblioteczce każdego przedszkolaka.


 
Autor: Trace Moroney
Tytuł: Rodzina
Tytuł oryginalny: The Things I Love About Family
Seria: To, co najbardziej lubię...
Ilustracje: Trace Moroney
Wydawnictwo: Debit
Rok wydania: 2011
ISBN: 978-83-7167-701-4
Stron: 24
Okładka: twarda
Moja ocena: 6/6

„Mama i tata pomagają mi w rozwiązywaniu problemów i dokonywaniu dobrych wyborów. Jeśli mam zmartwienie, wiem, że zawsze mnie wysłuchają i mi doradzą. Mama i tata potrfaią mi wytłumaczyć, kiedy postępuję niewłaściwie.”

Rodzina odgrywa bardzo dużą rolę w życiu naszych dzieci. Kształtuje postawy i charakter naszych pociech. Uczy ich jak postępować właściwie, co jest dobre a co złe. Rodzina to wspólnota, której mała istota jest częścią. Książeczka podkreśla, że pielęgnowanie więzi rodzinnych jest istotne od najmłodszych lat. Pokazuje, że rodzina daje nam poczucie bezpieczeństwa. Członkowie rodziny troszczą się o siebie, otaczają opieką i wspierają się.
To od nas – dorosłych – zależy jak nasze dzieci będą w przyszłości traktowały swoje rodziny. Czy nauczą się kochać i szanować innych, nauczą się nawiązywać więzi rodzinne. Książka „Rodzina” na pewno nam w tym pomoże. Wspólne spędzanie czasu z dziećmi wzmacnia przynależność dziecka do rodziny. Uczy je, że zawsze będzie wysłuchane, że może zwrócić się do nas w każdej sprawie. To wspaniała książka również dla rodziców. Pomoże im zrozumieć co myśli i czuje dziecko, pozwoli je lepiej poznać i dowiedzieć się czegoś więcej również o sobie samych.
Książka napisana jest prostym językiem. Krótkie zdania łatwo są przyswajane przez dzieci. W tekście znajdują się jednak czasami trudne wyrazy. Dlatego ważna jest tutaj rola rodzica, który je wyjaśni, przybliży dziecku, wzbogacając jego słownictwo.
Dla podkreślenia ważności wartości rodziny oraz podsycania pozytywnego nastawienia do życia ludzi, autorka w swoich tekstach używa często określeń: bardzo lubię, podoba mi się, kocham. Wyrazy te w tekście wyróżnione są poprzez pogrubienie. Podobnie jak wszystkie pojęcia podkreślające znaczenie rodziny: pomagają, bezpieczny, kochany.
Warta podkreślenia jest również piękna grafika. Sympatyczny, uśmiechnięty, puchaty króliczek, którego nie sposób nie pokochać. Na pewno zostanie przyjacielem naszych dzieci. Książka wydana w twardej oprawie, duży format, sprawi, że możemy do niej zaglądać wielokrotnie.
Na końcu książki znajduje się dodatek „Wskazówki dla rodziców i opiekunów”, które podpowiedzą jak rozwiązywać interpersonalne zdolności naszych dzieci.
„Rodzina” to obowiązkowa lektura w biblioteczce każdego przedszkolaka.

 
Autor: Trace Moroney
Tytuł: Gdy idę spać
Tytuł oryginalny: The Things I Love About Bedtime
Seria: To, co najbardziej lubię...
Ilustracje: Trace Moroney
Wydawnictwo: Debit
Rok wydania: 2011
ISBN: 978-83-7167-731-1
Stron: 18
Okładka: twarda
Moja ocena: 6/6


„Zamykam oczy i myślę o tym, co chciałbym zobaczyć we śnie. Co mi się dzisiaj przyśni?”




Każdy kto ma małe dziecko, wie jak ważne jest ułożenie dziecka do snu. W każdym domu panują inne zasady, każdy ma inne metody, aby nasza mała pociecha zasnęła. U nas w domu przed zaśnięciem czytamy książeczki, zawsze przytulamy się do siebie i mówimy sobie, że się kochamy. Młodszy syn nie zaśnie bez swojej ulubionej żyrafki. Uczestnictwo w wieczornym rytuale układania się do snu jest wspaniałą okazją do tego, aby umocnić nasze więzi rodzinne. Znaczenie tego momentu podkreśla książka „Gdy idę spać”. Króliczek opowiada o tym jak jego rodzice kładą go do snu. Autorka podkreśla w niej znaczenie wspólnej zabawy przed snem, czytania, rozmowy o tym co miłe było w mijającym dniu. Taka rozmowa jest bardzo ważna, pomaga również zaplanować następny dzień. Przy okazji wzmacniamy poczucie własnej wartości dziecka np. chwaląc go za dobrze wykonane zadania i dobre zachowanie. W książeczce podkreśla się również znaczenie dziecięcych marzeń i zwiększenie ich pomysłowości i kreatywności.
Ważne jest by nasze pociechy zasypiały w poczuciu bezpieczeństwa, kochane i doceniane. Wtedy na pewno będą szczęśliwe.
Każdy z nas w dzisiejszym zabieganym życiu powinien znaleźć czas by choć chwilę spędzić ze swoimi dziećmi. Układanie do snu jest ku temu najwspanialszą okazją. Nie zabierajmy sobie tych najwspanialszych momentów, kiedy możemy poczuć miłość naszych dzieci, a one naszą.
Książka napisana jest prostym językiem. Krótkie zdania łatwo są przyswajane przez dzieci. Tekst jest duży wyraźny, ładnie wkomponowany w ilustracje. Przepięknie zilustrowana książka - sympatyczny, uśmiechnięty, puchaty króliczek, którego nie sposób nie pokochać. Na pewno zostanie przyjacielem naszych dzieci i naszym.
Dla podsycania pozytywnego nastawienia do życia, autorka w swoich tekstach używa często określeń: bardzo lubię, podoba mi się, kocham. Wyrazy te w tekście wyróżnione są poprzez pogrubienie. Podobnie jak wszystkie pojęcia podkreślające znaczenie omawianego problemu: najlepsze chwile, przytulamy się, kochany itp.
Książka wydana w twardej oprawie, duży format, sprawi, że możemy do niej zaglądać wielokrotnie.
Na końcu książki znajduje się dodatek „Wskazówki dla rodziców i opiekunów”, które podpowiedzą jak rozwiązywać interpersonalne zdolności naszych dzieci.
„Gdy idę spać” to obowiązkowa lektura w biblioteczce każdego przedszkolaka.


Pozostałe książeczki z tej serii:

Z przyjemnością sięgniemy po kolejne książeczki. Polecam całą serię.

Za możliwość przeczytania książeczek dziękuję wydawnictwu Debit i portalowi Sztukater




środa, 8 lutego 2012

Toti - Ewa Skarżyńska


Autor: Ewa Skarżyńska
Tytuł: Toti
Ilustrowała: Anna Tomaszek-Walczak
ISBN: 978-83-7505-785-0
Wydawnictwo: WAM
Rok wydania: 2011
Stron: 133
Moja ocena: 6/6

Pani Ewa Skarżyńska jest autorką wielu książek dla dzieci. Ja osobiście kojarzę ją z tekstów w „Świerszczyku”. W propozycjach wydawnictwa WAM znajdziecie książkę tej autorki pod tytułem „Toti”.
Toti to mała dziewczynka chodząca do drugiej klasy szkoły podstawowej. Nie ma rodziców. Mieszka w Dużym Domu. Miała wraz z dwójką innych dzieci trafić do pewnej rodziny nazywanej przez bohaterkę „Grubymi Państwo”, jednak „Gruba Pani” rozchorowała się i dzieci musiały pozostać w dotychczasowym miejscu zamieszkania. Zaczęły się wakacje i zrobiło się bardzo nudno. Jednak z pomocą małej Toti przychodzi Sonia. Zabiera ona dziewczynkę na wakacje do swojej cioci Ninki. Mieszkała ona na wsi. Na wakacje przyjechały do niej wnuczki Zuza i Natalka. Dziewczynki szybko się polubiły i wkrótce zaczęły poznawać uroki wakacji na wsi. Pierwszym miejsce do którego poszły była Kryjówka pod wierzbami. Tam spotykała się cała kryjówkowa paczka czyli Majka, Bronek, Suchy, Tomek i Kruszyna. Cała grupka dzieciaków świetnie się razem bawiła. Ci mali niestrudzeni odkrywcy, znajdywali sobie coraz to nowsze miejsca do zabawy, nazywając je planetami. Pierwszą odkrytą planetą była Planeta Mokrych Kamieni. „Znajdowała się z tej strony, gdzie staw wchodził półkoliście w las. Było tam dużo błota i kamieni, po których można było spacerować albo po nich skakać, albo siedzieć na nich i machać nogami, żeby woda dobrze pryskała.” s.23 Kolejna była piaszczysta Planeta Zwinnych Jaszczurek, co z jaszczurkami niewiele miała wspólnego. Ta znajdowała się na piaszczystej polance w głębi lasu, dlatego dziewczyny bały się tam same chodzić. Wkrótce przemianowano ją na Planetę Chłopców. Jednak największą dumą było odkrycie przez kryjówkową paczkę Niespokojnej Planety. „Była ona najniezwyklejsza ze wszystkich. Zamieszkiwały ją różne dziwne przedmioty: stara zardzewiała kuchnia węglowa z fajerkami, maszynka elektryczna z mnóstwem fantazyjnych spirali, żelazko z duszą, uszkodzona skrzynia biegów i maszyna do szycia z ruchomą stopką i ażurowymi nóżkami oraz sporo mniejszych, przede wszystkim opuszczonych i żyjących w całkowitym odosobnieniu sprzętów codziennego użytku.” s. 25 Czyż nie wspaniałe miejsca? Tam Toti wraz ze swoimi nowymi przyjaciółmi przeżywa wspaniałe przygody. Przede wszystkim nawiązuje się między nimi wielka przyjaźń, zrozumienie. Bardzo podobają mi się te dzieciaki. Tak bardzo przypominają mi moje dzieciństwo, kiedy sama spędzałam wakacje u cioci na wsi. Wtedy nie potrzebny był komputer, telewizja czy gry wideo. Nie wydzwaniało się do koleżanki i nie pisało mnóstwa esemesów. Informacje zostawialiśmy sobie w tajnych kryjówkach po kamieniem, najpiękniejszym miejscem zabaw był domek zbudowany w dawnej zagrodzie dla owiec, a do każdego znalezionego rupiecia potrafiliśmy wymyślić wspaniałe zastosowanie i stawał się naszym wielkim skarbem. W tej książeczce dzieci mogą zobaczyć, co tracą uciekając w świat nowinek technicznych, gdy nie potrafią już ze sobą inaczej rozmawiać jak nie korzystają z komunikatorów. Jak piękne może być dzieciństwo pełne śmiechu, czasami drobnych sprzeczek, spędzone w gronie dobrych znajomych. Dzieciństwo do którego będziemy tęsknić.
Druga część książeczki zatytułowana jest Toti z Dębowej Łąki. Poznamy w niej dalsze losy naszej bohaterki, gdy mieszka już razem z Sonią jej mężem Heliodorem. Ale nie chcę już dokładniej opisywać tej części, gdyż nie chcę zabierać Wam przyjemności czytania.
Książka według mnie wspaniała. Czyta się ją świetnie i nawet moim chłopcom nie przeszkadzało to, że bohaterka jest dziewczynką (a w pewnym wieku to duża przeszkoda). Cały czas coś się dzieje w tej powieści. Przygody zachęcają do dalszej lektury, która czasami wywoływała małe smutki, ale więcej dawała radości i gromkie wybuchy śmiechu. Czasami nie które pojęcia wymagały wyjaśnienia. Dzieci nie wiedziały np. co to żelazko z duszą i co to są fajerki. Więc na pewno wzbogaciły swoją wiedzę w nowe słownictwo. Do tego piękne ilustracje i wspaniałe wydanie w twardej oprawie. Idealna książka na prezent dla małego czytelnika.
Polecam „Toti” gwarantuje, że spędzicie z tą książką wspaniałe chwile i będziecie do niej wracać wielokrotnie. Z przyjemnością zapoznamy się z innymi książkami tej autorki.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu WAM i portalowi Sztukater

wtorek, 7 lutego 2012

Bohaterski MIŚ czyli przygody pluszowego niedźwiadka na wojnie - Bronisława Ostrowska


Autor: Bronisława Ostrowska
Tytuł: Bohaterski MIŚ czyli przygody pluszowego niedźwiadka na wojnie
Ilustrowała: Olga Reszelska
ISBN: 978-83-7506-902-0
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2011
Stron: 204
Moja ocena: 4,5/6

„Och, pamiętam wszystkie te imiona! Przy każdym bez mała z nich polowa luneta przesuwała przed nami, jak żywe, wspomnienie boju, w którym żołnierz padł. Widziałem wszystkie ataki nieustraszone, przedzierania się rozpaczliwe, osłaniania bohaterskie cudzych odwrotów. I tyle, tyle krwi! Tyle szlachetnych, ukochanych głów, złożonych w czarną wilgotną ziemię. Dziś wiem już wszystko. Wiem, że każda kropla tej świętej, za Sprawę przelanej krwi, to było nowe życie, wsączane w żyły obumarłej Ojczyzny, że bez tego straszliwego żywego zdroju nie mogłaby powstać Polska spod mogiły” s.100

Bronisława Ostrowska urodziła się w 1881 roku w Warszawie. Ta polska poetka okresu Młodej Polski pisała również książki dla dzieci. Wydawnictwo Zysk i S-ka wydało właśnie napisaną w 1919 roku książeczkę dla starszych dzieci „Bohaterski Miś”
Jak łatwo się domyślić bohaterem książeczki jest miś. Nie jest to jednak żywy niedźwiadek, lecz maskotka. Powstał w jednym z warsztatów we Lwowie w 1910 roku i od razu został okrzyknięty najbardziej rezolutnym z misiów. Jego nową właścicielką została siedmioletnia Hala. Miała ona okrągłą, różową buzię, niebieskie oczy i dwa płowe warkoczyki z czerwonymi kokardami. Hala miała również starszego dwunastoletniego brata Stasia. Staś był harcerzem. Nowa właścicielka nadała mu imię „Miś Niedźwiedzki”. Jego imię i adres zamieszkania został zapisany na obróżce. Miś obserwował życie dzieci, ich postępy w nauce, słuchał gawęd, starał się żyć życiem swojego państwa. Przeszedł z Halą odrę, ze Stasiem kurację zwichniętej ręki. Bardzo ich kochał. Nadeszły wakacje 1914 roku, które zmieniły życie misia. Państwo Niedźwiedzcy wybrali się na wybrzeże francuskie na letni wypoczynek, lecz dzieci misia zabrać nie mogły. Pozostał sam w dużym domu na oknie bawialnego pokoju. 29 lipca 1914 roku wybuchła wojna. Wojna przeciwko trzem najeźdźcom, walka o Niepodległość Polski. Miś nie mógł patrzeć na idące ulicą wojska, rwał się do nich. Chciał razem z nimi tułać się po świecie, walczyć, i ginąć. Jak w słowach piosenki: „Dzień deszczowy i ponury. Z cytadeli idą góry... Szeregami polskie dzieci, Idą tułać się po świecie.” s 48
Rwało się jego serce by walczyć o to by zobaczyć wolną Ojczyznę. „I oto ja, mały pluszowy niedźwiadek, wobec zapalającego się pożaru wojny europejskiej marzyłem, aby zagarnął mnie płomień: - pragnąłem w nim rozbłysnąć jedną iskierką wesela dla tych wszystkich, co będą walczyć o Polskę.” s.54 Wkrótce Lwów się poddał, a mieszkanie Niedźwiedzkich zajął rosyjski generał. Postanowił zabrać Misia w dalszą drogę na front by potem dać go swojemu Miszce. Jednak podczas ucieczki z miasta wóz z generalskim taborem został przejęty przez polskie wojsko. Miś trafił w rączki małej Zosi, której mama zginęła podczas oblężenia szkoły w której pracowała. Razem z nią trafił do Stanisławowa, gdzie odnalazł swoją pierwszą panią Halę. Jednak jego wędrówka nie zakończyła się w tym momencie. Dziewczynki podarowały misia pewnemu Ułanowi by przynosił mu szczęście. Jak zakończy się wojenna wędrówka Misia Niedźwiedzkiego, musicie przeczytać sami.
Książka bardzo wciągająca i mimo wielu stron czyta się ją bardzo szybko. Nie jest to typowa bajka o wojnie. Raczej nie wiele w niej typowo historycznych faktów. Jednak młody czytelnik wyciągnie z niej potrzebne informacje. Kto toczył walki, że Polacy walczyli o niepodległość swojego kraju. Opisane są też przypadki niszczenia, grabienia mienia pozostawionego przez Lwowiaków. Największy nacisk autorka daje w książce na postawy patriotyczne. Umiłowanie Ojczyzny, gotować walki za nią, stawiane są na pierwszym planie. To bardzo ważne w dzisiejszych czasach, by uczyć takich postaw od najmłodszych lat, a Bohaterski Miś jest tutaj dobrym przykładem patrioty. Każdy dzieciak pokocha tę ożywioną zabawkę i na pewno zapamięta przesłanie opowieści misia o jego wojennych przygodach.
Książeczkę powinno się jednak czytać starszym dzieciom. Po pierwsze trudna tematyka, pojawiające się „krwiste” opisy. Po drugie dość trudny język – typowo młodopolskie opisy nadające cechy ludzkie przedmiotom np. miasta z oknami – oczami, gadające samowary itd
Bardzo podoba mi się wydanie książki. Twarda oprawa, ładny papier, duże litery, zachęcają do czytania. Do tego fajne ilustracje.
 
Myślę, że warto sięgnąć po tę zapomnianą książkę. Zaciekawi nie tylko młodego czytelnika. Mi pozwoliła poznać nową pisarkę, bo jakoś ze swojej szkolnej edukacji nie przypominam sobie wierszy tej autorki.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka oraz portalowi Sztukater

czwartek, 26 stycznia 2012

Przygody Maksa - Katarzyna Zychla

Autor: Katarzyna Zychla
Tytuł: Przygody Maksa
Ilustrowała: Agnieszka Filipowska
Seria: Świat Maksa
ISBN: 978-83-7437-665-5
Wydawnictwo: Skrzat
Rok wydania: 2011
Stron: 28
Moja ocena: 6/6

Katarzyna Zychla mieszka w Sieniawie Żarskiej. Ma dwie córki. Na swoim koncie ma kilka książek: „Tajemnica Magdaleny”, „Dziewczynka tańcząca z wiatrem”, „Zakręcony świat Pyskatej”. Ostatnio zajęła się pisaniem książek dla najmłodszych dzieci. Powstała seria książeczek „Świat Maksa”, a rozpoczyna ją książka „Przygody Maksa”.
Poznajcie wspaniałego, małego bohatera tej serii książeczek. Oto  Maks – hipopotam. „Urodził się pewnego deszczowego poranka i wydawało mu się, że świat składa się tylko z kropelek deszczu i szumu wody spływającej stróżkami do rzeki. A kiedy troszkę podrósł, zrozumiał, że świat to coś więcej niż deszcz, że jest bardzo tajemniczy i interesujący.” Maks jak każde małe dziecko jest ciekawy świata. Poznaje nowych przyjaciół, a jego wspaniała mama służy mu pomocą i dobrą radą. Wspólnie rozwiązują przyczynę znikania maślanych ciasteczek, dziur w poduszkach i buszowania po spiżarni. Razem z Maksem uczymy się liczyć smakołyki i szukamy sposobu na zasypianie, gdy przeszkadza nam mucha.
Książeczka wydana fantastycznie. Pięknie zilustrowana przez panią Agnieszkę Filipowską. Sympatyczne buźki na obrazkach zachęcają dzieci do skupienia na nich swojej uwagi. Opowiadane przez autorkę historyjki są bardzo zabawne, ale mają też wartość wychowawczą. Dzięki nim dziecko się dowie, że nie każde zwierzątko nadaje się na domowego przyjaciela, a natrętną muchę zainteresuje chlebek z miodem.
Na pewno jest to wspaniała lektura dla naszych dzieciaczków. Dzięki takim właśnie wydaniom rośnie nam przyszłe pokolenie czytelników. Serdecznie polecam, ja i moje dzieciaki z przyjemnością zapoznamy się z całą serią.
Do tej pory ukazała się część druga
W zapowiedziach "Maks poznaje świat"


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Skrzat i portalowi Sztukater

środa, 21 grudnia 2011

Książeczki pod choinkę dla naszych maluchów

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. To czas, gdy chętnie obdarowujemy się prezentami. Często są to również książki. W tym okresie nie możemy zapominać o najmłodszych. Chciałam przedstawić Wam książeczki, które zwróciły moją uwagę, a świetnie nadają się do tego by dołączyć je do prezentu dla naszych maluszków.

Autor: Barbara Derlicka
Tytuł: Był Aniołek
Ilustracje: Wojciech Kuźmiński
ISBN: 978-83-7767-007-1
Wydawnictwo: WAM
Rok wydania: 2011
Oprawa: twarda
Stron: 10
Moja ocena: 6/6

„Był aniołek – cud prawdziwy,
co z zasady był szczęśliwy.
Miał kędziorki, rączki białe,
buzie krągłą, nóżki małe.” s.1

Każdy człowiek ma swojego Anioła Stróża. Otrzymujemy go w dniu naszych narodzin. Aniołek ma nas chronić, czuwać nad nami i spać obok nas. O tym jak ważny jest on w życiu każdego człowieka, nawet tego najmniejszego przekonuje nas pani Barbara Derlicka w serii książeczek poświęconych właśnie Aniołkom. W książeczce „Był aniołek” poznajemy małego chłopczyka i towarzyszącego mu aniołka. Pomoże ona na pewno przekazać dziecku wiarę w to, że Bóg przydziela nam Anioła Stróża, który towarzyszy nam na drogach naszego życia od naszych narodzin, aż do śmierci, a potem prowadzi nas do raju.
„Razem im mijają lata.
Anioł wciąż za dzieckiem lata
I pilnuje. Nie ma mowy,
By choć włosek spadł mu z głowy.
Karci cicho, kiedy spsoci,
Co dzień uczy go dobroci,
I swoimi sposobami,
Strzeże snów przed straszydłami.” .9
Książeczka przepięknie zilustrowana, kolorowa, przyciąga wzrok. Na pewno spodoba się wielu dzieciaczkom.

 
Autor: Barbara Derlicka
Tytuł:  Aniołek
Ilustracje: Wojciech Kuźmiński
ISBN: 978-83-7767-008-8
Wydawnictwo: WAM
Rok wydania: 2011
Oprawa: twarda
Stron: 10
Moja ocena: 6/6

„Dam Ci aniołka w prezencie. Niech on zawsze z tobą będzie.” s.1
Pierwszą modlitwą, którą uczyłam moje dzieci była „Aniele Boże stróżu mój…” Jako dzieci wierzymy i ufamy temu skrzydlatemu posłańcowi. Jego rolę pięknie przedstawiła w swojej książeczce Barbara Derlicka. Anioł Stróż towarzyszy nam już od momentu narodzin. Jego rolą jest umiejętne udzielanie nam wskazówek, tak abyśmy właściwie wypełnili zapisaną nam drogę.
Anioł stróż – strzeże nas i  pilnuje, zawsze jest niedaleko nas, zadba o pokarm nie tyle dla ciała o dla ducha, zapewni bezpieczeństwo i wychowanie.
„Niech ci swą pomocą służy w dzień i nocą… i w podróży… W dni radosne i w chorobie. Niech zawsze będzie przy tobie.” S.9
Przepięknie wydane książeczki w twardej oprawie na pewno będą wspaniałym prezentem pod choinkę dla naszego maluszka.

 
Autor: Barbara Derlicka
Tytuł: Wędrówka z aniołkiem
Ilustracje: Wojciech Kuźmiński
ISBN: 978-83-7767-006-4
Wydawnictwo: WAM
Rok wydania: 2011
Oprawa: twarda
Stron: 10
Moja ocena: 6/6

„Wspólnie iść przez życie mamy. Jesteś przy mnie? Radę damy!” s.4

Tym razem autorka opisuje nam wędrówkę małej dziewczynki z aniołkiem. Aniołek dźwiga ze sobą duży tobołek.  Zawartość tobołka ma się przydać w życiu dziecka - biała kropla mleka i chleb by nie dopadła bieda; laska do podparcia; chusteczka na otarcie łez; parasol i kalosze na osłonę przed deszczem. Przecież nic nie może zaskoczyć naszego Anioła Stróża. Książeczka na pewno będzie miłą lekturą przed zaśnięciem.  Przypomina nam o tym, że jest zawsze przy nas ktoś, kto nad nami czuwa, chroni nas i prowadzi przez życie. Przepięknie zilustrowana, sympatyczne buzie, zachęcą małego czytelnika do często zaglądania do tej lektury.

Dodam tylko, że piękne ilustracje z książki zostały wydane też w formie kolorowanki.
Na prawdę śliczne te anielskie buźki !!! Zajrzyj >>>

Na stronie wydawnictwa, można zajrzeć do środka wszystkich książeczek np. http://media.wydawnictwowam.pl/pdf/60297_skrot.pdf



Autor: Julian Tuwim
Tytuł: Choinka
Ilustrował: Piotr Fąfrowicz
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania 2011
ISBN: 978-83-7506-906-8
Stron: 28
Okładka: twarda
Moja ocena: 3/6
Julian Tuwim należy do moich ulubionych polskich poetów. Któż z nas nie zna „Lokomotywy” czy „Rzepki” lub nie pokochał choć jednego wiersza z tomiku „Kwiaty polskie”. Piękne i wesołe wiersze tego autora bawią kolejne pokolenia i tych młodszych i tych starszych.
Okres przygotowywania się na narodziny Jezusa, skłania nas do poszukiwania odpowiedniej na ten czas lektury. Wydawnictwo Zysk wydało z tej okazji książeczkę pt. Choinka.
Ten obowiązkowy gość w naszych domach, przyozdobiony licznymi bombkami, lampkami i łańcuchami. Czasami sztuczna, ale coraz częściej prawdziwa, pachnąca lasem. Często wspólnie ubierana łączy pokolenia. Dla małego dziecka jest całym wszechświatem, co pokazuje nam autor w swoim wierszu.
„Sny wyogromniały,
Ziemio, zieminko,
Wszechświat stał w pokoju
Świąteczną choinką.”
Zastosowane w tekście  zdrobnienia ukazują nam sympatię i szacunek jakim autor darzy choinkę. Wyraża jego bardzo pozytywne nastawienie do tego tradycyjnego drzewka.
Książeczka wydana jest na twardym papierze, więc może posłużyć wielu pokoleniom. Osobiście nie bardzo podobały mi się ilustracje, ale to już kwestia gustu. Po drugie wolę wydania zbiorów wierszy, niż tylko jeden samotny tekst.
Zilustrowany wiersz Juliana Tuwima „Choinka” to fajny dodatek do prezentu dla dziecka.

Za wszystkie książeczki dziękuję wydawnictwom WAM i Zysk i S-ka  oraz portalowi Sztukater