Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 grudnia 2016

W ogień - Ewa Seno

JAK WIELE JESTEŚ GOTOWA POŚWIĘCIĆ, BY MÓC POMŚCIĆ PRZYJACIÓŁKĘ?

Autor: Ewa Seno
Tytuł: W ogień
Cykl: Kontrakt, tom 1
Wydawnictwo: Ferria young
Data wydania: 7 lipiec 2016
Stron: 344
ISBN: 978-83-7229-587-3
Moja ocena: 4/6



„Czasem wybór odpowiedniej drogi wiąże się z ogromnym poświeceniem.” s.298



Lubię czasami sięgnąć po powieści pisane dla młodych czytelników. Gdy zaistniała okazja by zapisać się do Book Tour z książką „W ogień”, długo się nie zastanawiałam. Chciałam poznać nową pisarkę Ewę Seno i pierwszą powieść z cyklu Kontrakt.

Book Tour organizowany jest przez blog Literacki Świat Cyrysi i ja byłam 6 osobą która wzięła w nim udział.


"W ogień" nie jest to pierwsza powieść autorki. Czytelnicy znają ją z cyklu Antillia. Dla mnie jednak było to pierwsze spotkanie z panią Ewą i myślę, że nie ostatnie.

Bohaterką powieści „W ogień” jest Emily Gilmore. Niezbyt atrakcyjna, chuda jak tyczka, piegowata okularnica. Od przedszkola przyjaźniła się ona z Emmą Nolan. Obiecała jej kiedyś, że jeśli kiedykolwiek ją ktoś skrzywdzi, będzie miał z nią do czynienia. Obie mieszkały w małej miejscowości Anklow, leżącej na zachodzie Irlandii. Emilly kochała to miejsce, a zwłaszcza wybrzeże klifowe na którym spędzała każdą wolną chwilę. Nastolatka nigdy nie była typem imprezowiczki, nie interesowały jej ciuchy, kosmetyki ani napakowani faceci. Wolała poczytać niż spotykać się z innymi w klubie. Tak naprawdę wychowywał ją ojciec, z matką nie miała wspólnego języka. Była jej totalnym przeciwieństwem. Matka marzyła o bogatym życiu w wielkim mieście i dużym kręgu znajomych. Zarzucała ojcu Emilly, że jej tego nie zapewnia. On za to harował jak wół, a i tak nie potrafił zaspokoić potrzeb wymagającej żony. Jego organizm nie wytrzymał takiego poświęcenia. Gdy ojciec Emilly zmarł na zawał, matka szybko znalazła sobie następcę i postanowiła przeprowadzić się z córką i nowym mężem do Nowego Jorku.
Emilly nie chciała zostawiać przyjaciół. Jednak matka była nieugięta.
Po przeprowadzce nastolatka nie czuła się szczęśliwa. Nienawidziła tego zatłoczonego miasta, jazdy metrem, a nowa szkoła okazała się jednym wielkim nieporozumieniem. Jedyną radość sprawiały jej e-maile od Emmy i ich przyjaciela Jemiego. Początkowo korespondencja przebiegała dość płynnie. Emma opowiadała o swoim nowym chłopaku Danielu i wielkiej miłości do niego. Jednak z czasem dziewczyna zaczęła pisać coraz rzadziej, a na wszystkie pytania odpowiadała wymijająco. Emilly zaczęła się martwić o swoją przyjaciółkę. Pewnego dnia dostała od Emmy list pożegnalny. Opisała tam wydarzenia z ostatnich dni, które sprawiły, że postanowiła skończyć z sobą.
Emilly myślała, że zdąży porozmawiać z przyjaciółką i odwiedzie ją od tego głupiego pomysłu, jednak gdy do niej zadzwoniła okazało się, że jest już za późno. Emma odebrała sobie życie.
Nastolatka była zrozpaczona. Mimo zakazu postanowiła pojechać na pogrzeb przyjaciółki. To właśnie tam spotyka na swojej drodze dwóch mężczyzn, którzy w przyszłości bardzo zmienią jej życie. To nad grobem Emmy podejmuje decyzję o tym, że odda wszystko by pomścić przyjaciółkę. Jej decyzja zostaje przypieczętowana kontraktem z diabłem.

„Czasem jedna niewłaściwa decyzja może doprowadzić do tragedii.” s. 219

Tak też się stało tutaj. Podjęta decyzja bardzo wpłynęła na przyszłość Em. Ale już więcej zdradzać nie będę.

„W ogień” czytało mi się początkowo bardzo fajnie. Autorka świetnie opisywała budzące się w Emilly uczucia. To w jaki sposób starała się przekonać o słuszności swojej decyzji, o samotności i bezradności, tęsknocie za przyjaciółką i ojcem. Tak naprawdę ma ona wątpliwości do samego momentu podpisania kontraktu, jednak jej uczucie do Michaela i chęć zemsty są silniejsze.
W nowym życiu Emilly jest atrakcyjną, seksowną i bogatą kobietą. Jednak czy te wszystkie bogactwa i uroda są warte tego co w zamian ma do wykonania? Według mnie nie.

„… nikt nie jest do końca zły lub dobry. Pamiętaj, że zło nie może istnieć bez dobra, i odwrotnie. Najważniejsza jest równowaga […] Jeśli zrobisz coś złego, wystarczy zrównoważyć to dobrymi uczynkami. Jedna decyzja nie musi przesądzać o wszystkim.”

Dlatego na drodze Emilly pojawiają się też inne postacie, które wpływają na jej przyszłe decyzje. Jedną z nich jest Nathaniel, diabeł o dobrym sercu z którym szybo zaprzyjaźnia się bohaterka. Drugą taką postacią jest Anioł Stróż Emilly, który za wszelką cenę chce ocalić duszę Em.
Obaj są moimi ulubieńcami, wzbudzają we mnie pozytywne emocje. To jedyni bohaterowie, których bardzo polubiłam.

Podsumowując. Książka jest napisana prostym językiem. Czyta się ją dość szybko, ale myślę, że nie zostanie nam na długo w pamięci. Akcja momentami trochę zbyt monotonna. Jednak powieść nie jest przewidywalna. Autorka zaskoczyła mnie w paru kwestiach i to jest duży plus. Zakończenie sugeruje nam kontynuację. Ja chętnie dowiem się jak potoczą się dalsze losy młodych bohaterów.

Chcę tylko podkreślić, że to totalna fikcja literacka i nie chciałabym by złe zachowania bohaterów powieści były wzorem do naśladowania dla młodzieży.
Dzisiaj trudno jest przewidzieć co może się stać wzorcem do takiego czy innego zachowania. Wiele młodych osób podejmuje decyzję, które znacząco wpływają na ich przyszłość, ale też na przyszłość ich bliskich. Najbardziej boli, gdy starają się rozwiązać swoją sytuację w sposób zbliżony do Emmy. Samobójstwo nie jest sposobem na rozwiązanie problemów. Bo może my już go mieć nie będziemy, ale zostawiamy problem i ogromny ból innym. I co jeszcze jest ważne. Rozmawiajmy ze sobą, a nie zamykajmy się w swoich własnych światach, bo czasami na pomoc może być już za późno.

Tak na zakończenie jeszcze jeden cytat:

„… żyj zawsze chwilą obecną. Bez względu na to, co zrobisz, jutro i tak nadejdzie, nie warto więc przejmować się nim już dzisiaj.”
I pamiętajcie:

„Lekcja numer jeden, moja droga: nigdy nie wierz diabłu. Z jego ust nigdy nie usłyszysz prawdy.”

Zapraszam do lektury, a sama czekam na kontynuację.

sobota, 5 listopada 2016

MOONDRIVE BOX - BOX PERFEKCYJNY

MOONDRIVE BOX - PAŹDZIERNIK 2016.


Od 20 października 2016 roku w sprzedaży jest kolejny z boxów książkowych na stronie WOBLINK.
Tym razem nosi on nazwę BOX Perfekcyjny.
Ten box charakteryzuje się tym, że już wcześniej znamy zawartość książkową boxa. Niespodziankę stanowią dodatki jakie znajdziemy w pudełku.
Tak prezentuje się najnowszy box:


Znalazły się tutaj:
Dwie zakładki do książki, dwa ołówki różowy i biały, naklejka ze słodkim ciasteczkiem, podkładka pod myszkę z napisem Perfekcyjna, dwa magnesy na lodówkę, kubek termiczny i słodki dodatek - lizak. Do tego darmowa książka, którą można sobie pobrać ze strony WOBLINK.

Oczywiście główny składnik to książka


PERFEKCYJNE - Sara Shepard

Perfekcyjne to pierwszy tom nowego cyklu poczytnej autorki Sary Shepard, znanej m.in z cyklu Pretty Little Liars. W księgarniach książka ma się ukazać dopiero 18 grudnia, ale tradycją MONNDRIVE BOX jest to, że możemy przeczytać książki, które dopiero będą miały swoją premierę.
Bohaterkami książki jest pięć dziewczyny Ava, Caitlin, Mackenzie, Julie i Parker. Łączy je to, że wszystkie dążą do perfekcyjności i wszystkie nienawidzą pewnego kobieciarza - Nolana, który zranił każdą z nich. W żartach planują morderstwo doskonałe - jednak by je popełnić nie mają na to tyle odwagi. Jednak pewnego dnia ich znienawidzony chłopak ginie i to w taki sposób jak one same zaplanowały. Nastolatki stają się głównymi podejrzanymi, jednak to nie one zabiły.
A więc kto popełnił tą zbrodnię? Dziewczyny muszą szybko zdemaskować mordercę, gdyż inaczej ich perfekcyjny świat legnie w gruzach.

Książka zapowiada się świetnie, a termiczny kubek na pewno przyda się podczas lektury w chłodne jesienno-zimowe wieczory.

Stron: 334
ISBN: 978-83-7515-182-4
Wydawnictwo: moondrive

Sięgniecie po najnowszą powieść Sary Shepard?

piątek, 30 września 2016

Podsumowanie czytelnicze września

WRZESIEŃ 2016


Wrzesień to chyba najgorszy czytelniczo miesiąc. Praca zajęła mi cały wolny czas, do tego przeziębienie, które bardzo mnie osłabiło. Nie potrafiłam przeczytać więcej niż parę stron na dzień. Nie mogę tego odżałować, bo stos książek rośnie, a nowe zamówienie czeka tylko na zatwierdzenie, by je zrealizować.

Przeczytałam tylko jedną książkę. "Dziesięć płytkich oddechów" - K.A. Tucker.


Odkryłam nową świetną pisarkę. Książka młodzieżowa, ale napisana w wyjątkowy sposób.
Piękna powieść o miłości, przyjaźni i bólu po stracie bliskich osób. To książka o tym jak traumatyczne wydarzenie może wpłynąć na dalsze nasze życie. Jak trudno jest wyjść ze stresu pourazowego i wybaczyć drugiej osobie, to, że oni byli współwinni śmierci bliskich, nawet gdy jest to osoba w której się zakochaliśmy.
Powieść wywołała we mnie wiele emocji. Była złość, łzy i śmiech. Mimo, że szybko domyśliłam się co będzie dalej, ciekawiło mnie jak dalej potoczą się losy bohaterów.

"Dziesięć płytkich oddechów", to książka, którą czyta się jednym tchem, (choć mi zajęło to bardzo dużo czasu)  :)
Cieszę się, że jest to pierwsza część cyklu "Ten Tiny Breaths" w skład którego wchodzą cztery książki.

Aktualnie czytam drugą z nich "Jedno małe kłamstwo", następne "Cztery sekundy do stracenia" i "Pięć sposobów na upadek" już czekają w stosiku.

Mam nadzieję, że październik będzie lepszy i uda mi się przeczytać wszystko, co sobie zaplanowałam.

Książka "Dziesięć płytkich oddechów" została wydana przez wydawnictwo: Filia w czerwcu 2014 roku.

Przeczytanych stron: 421

Czy znacie powieści K.A.Tucker?



sobota, 28 marca 2015

WYBRANI - C.J. Daugherty


MOJA FASCYNACJA NOCNĄ SZKOŁĄ

Autor: C.J. Daugherty
Tytuł: Wybrani
Tytuł oryginalny: Night School
Cykl: Nocna Szkoła
Tom: I
Tłumaczenie: Martna Bielik
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 6 marca 2013
Stron: 440
ISBN: 9788357152203

Moja ocena: 5/6

"... dlaczego miłość zawsze musi być źródłem problemów." s. 384



Od jakiegoś czasu sięgam po książki młodzieżowe. Jest to wpływ moich uczniów, którzy chętnie opowiadają mi o przeczytanych właśnie książkach. zachęcona ich opowieściami sięgnęłam po cykl NOCNA SZKOŁA autorstwa Christi J. Daugherty. Autorka jest byłą reporterką kryminalną, pisarką polityczną i dziennikarzem śledczym. Pracowała dla wielu amerykańskich gazet. Jej pierwsza powieść została wydana w 19 krajach i przyniosła jej ogromny rozgłos.
"WYBRANI" to pierwszy tom cyklu, który nawet doczekał się już ekranizacji. Gdy sięgałam po tą książkę myślałam, że będzie to kolejna "fantazja" typu Harrego Pottera. Jednak bardzo się myliłam.

Główną bohaterką powieści jest Allie Sheridan. Poznajemy ją gdy po raz kolejny ma problemy z prawem. Wcześniej taka nie była, jednak zmieniła się bardzo, gdy z domu zniknął nagle jej brat Christopher. Nastolatka była z nim bardzo związana. Zawsze spędzali czas razem, brat pomagał jej w lekcjach, oglądał z nią telewizję. Zawsze o nią dbał, nigdy jej od siebie nie odtrącał, jak to się często zdarza między rodzeństwem. Nagle brat zmienia się nie do poznania. Często kłóci się z rodzicami, praktycznie nie bywa w domu, a pewnego dnia znika zostawiając kartkę, która sprawia ogromny ból Allie i jej rodzicom.
"Napisał: Odchodzę. Nikt mnie nie zranił. Nie biorę narkotyków. po prostu nie chcę już być częścią tej rodziny. Nie kocham was. Nikogo z was. Nie idźcie za mną. Nie próbujcie mnie szukać. Nie potrzebuję waszej pomocy. Nigdy więcej mnie nie zobaczycie." s.80
Rodzice postanawiają wysłać Allie do szkoły pod Londynem, której nazwa niewiele jej mówi. Akademia Cimmeria to piękny stary budynek otoczony dookoła murami, ukryty w lesie. Do budynku jest tylko jedna droga, a wjazd do szkoły jest przez bramę otwieraną przez dyrektorkę szkoły. Wkrótce Allie dowie się, że w szkole uczą się dzieci bogatych rodziców, że nie jest to żaden poprawczak, jak myślała wcześniej. W pokoju na Allie czekają już ubrania, książki, wszystko schludne, uporządkowane i z logo Akademii.
Dziewczyna stara się poznać zasady panujące w szkole.
"Szkoła jest w pewnym sensie podzielona. Część z nas uczy się tutaj, bo ją po prostu na to stać. Niektórzy idą w ten sposób w ślady swoich rodziców. Inni trafiają tutaj ponieważ są superrozgarnięci. Ci ostatni uczą się u nas przez większość roku, reszta latem ma wolne. Nie wiem, myślę, że przygotowują nas do rządzenia światem czy coś." s.58
Wkrótce dziewczyna ma już grono nowych znajomych. Jednak zauważa, że nie wszyscy wokół niej są szczerzy. Nie mówią jej wszystkiego, a niektórzy uczniowie mają dodatkowe zajęcia w tzw. Nocnej Szkole do której trafiają tylko wybrańcy.
"Nie wszystko jest tym, na co wygląda, a ludzie nie zawsze są tymi, za których się podają."
Nie wszyscy uczniowie szkoły ufają Allie. Nie wiedzą kim ona jest, skąd się tu wzięła, skoro jej rodzice nie należą do bogaczy, ani nie uczyli się w tej szkole. Dlaczego dyrektorka szkoły Isabelle, traktuje szczególnie dziewczynę, która pojawiła się w szkole w czasie letnich wakacji. Coraz więcej pytań pojawia się, gdy podczas balu, zostaje zamordowana jedna z uczennic.
W książce pojawi się też wątek miłosny. O względy dziewczyny walczyć będzie Sylvain i Carter.
"- Sylvain jest... kimś specjalnym. Jego rodzice to ważni ludzie. Pochodzi z bardzo starej rodziny." s.60
Którego z nich wybierze Allie? Jaką tajemnice skrywa Cimmeria? Kim na prawdę jest Allie? tego wszystkiego dowiecie się czytając "Wybranych" pierwszy tom cyklu Nocna Szkoła.

Muszę przyznać, że książka wciągnęła mnie bardzo. Nie potrafiłam się od niej oderwać i tylko nadmiar obowiązków zmuszał mnie do je odłożenia. Niezliczona ilość pytań, które pojawiają się w trakcie lektury, sprawiają, że książkę czyta się szybko i z wielkim zainteresowaniem. Im dalej zagłębiamy się w powieści, tym szybciej toczy się akcja i rośnie napięcie.
Bohaterowie zostali przedstawieni w taki sposób, że wydają się nam osobami z naszego otoczenia. To normalne nastolatki, przeżywające swoje mniejsze i większe problemy, pierwsze miłości. dziewczyny to normalne nastolatki, myślące nie tylko o nauce, ale również o tym z kim pójdą na bal, w co się ubiorą i jaką zrobią sobie fryzurę. Dlatego bardzo ich polubiłam.
W ciekawy sposób autorka przedstawia nam też związki uczuciowe. I tutaj nic nie jest proste. Allie musi wybrać między dwoma chłopakami. Jednym szarmancki, uwodzicielskim, potrafiącym zdobyć każdą dziewczynę - Sylvainem i drugim kochającym skrycie bohaterkę, ale równie przystojnym i będącym prawdziwym przyjacielem - Carterem.
Całego dramatyzmu dodają książce wątki kryminalne. Nagły atak na szkołę i brutalne morderstwo jednej z uczennic powoduje, że pojawia się w książce wiele tajemnic, których autorka nie wyjawiła jeszcze do końca, zostawiając sobie furtkę by napisać dalsze części.
Trochę czasu trwało nim udało mi się dostać kolejny tom cyklu, ale teraz wiem, że warto było czekać.

Serdecznie polecam lekturę tej książki. Myślę, że spodoba się ona nie tylko młodym wiekiem, ale również tym którzy młodzi wiekiem nadal się czują. Zachęcam do przeczytania cyklu "Nocna Szkoła" C.J. Daugherty

poniedziałek, 10 listopada 2014

MIASTO KOŚCI - Cassandra Clare


Autor: Cassandra Clare
Tytuł: Miasto Kości
Cykl: Dary Anioła cz. 1
Tytuł oryginalny: City of Bones. The Mortal Instruments - Book One
Tłumaczenie: Anna Reszka
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania: 2009
Stron: 512
ISBN: 978-83-7480-130-0
Wydanie I
Moja ocena: 5/6

"Dorastaliśmy w Idrisie. To piękny kraj [...] Pokochałabyś strzeliste sosny, czarną ziemię i lodowate, krystaliczne rzeki. Jest tam sieć małych miasteczek i stolica Alicante, gdzie spotyka się Clave. Nazywają ją szklanym Miastem, bo jego wieże są z tego samego materiału odpychającego demony co nasze stele. W blasku słońca lśnią jak szkło." s. 411

Rzadko sięgam po książki fantastyczne, jednak zachwyt moich uczennic nad serią "Dary Anioła" sprawiły, że postanowiłam przeczytać powieści Cassandry Clare. Pisarka urodziła się 27 lipca 1973 roku w amerykańskiej rodzinie w Teheranie. Do 10 roku mieszkała też we Francji, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. W kresie młodzieńczym wyprowadziła się do USA, gdzie mieszka do dziś.
Pracę nad swoją pierwszą powieścią z cyklu Dary Anioła - "Miasto Kości" rozpoczęła w 2004 roku. W Polsce powieść ukazała się w 2009 roku i od razu zdobyła sobie grono wielbicieli. 21 sierpnia 2013 odbyła się premiera filmu na podstawie powieści.

Bohaterką powieści jest szesnastoletnia dziewczyna Clary Fray. Nastolatka prowadzi normalne życie, ma swoje zainteresowania, lubi spędzać czas z przyjaciółmi. Jednak wkrótce wszystko się zmieni...
Wraz ze swoim przyjacielem spędza wieczór w klubie Pandemonium. Uwagę jej przyciąga piękna, czarnowłosa dziewczyna i towarzyszący jej chłopcy. Gdy nagle znikają na zapleczu klubu, postanawia udać się za nimi. To co zobaczyła za drzwiami, było dla niej wielkim szokiem. Widzi jak jeden z chłopaków podcina gardło innemu. Najgorsze jednak jest to, że to co zobaczyła, widziała tylko ona, a nikt inny nic nie zauważył.
Na drugi dzień ponownie spotyka jednego z chłopaków, którego wcześniej widziała w klubie. To jest Jace. Jest przerażona, boi się go, a jednak coś ją do niego ciągnie. Jacka widzi tylko ona i to jest dla niej zaskakujące. Chłopak też jest zaskoczony, gdyż zwykła Przyziemna nie powinna widzieć Nocnego Łowcy. Tylko osoby w żyłach których płynie krew Nocnych Łowców widzą podziemny świat, demony, wilkołaki i czarowników.
Dziewczyna nie ma pojęcia o czym opowiada jej ten przystojny chłopak. Jej mama Jocelyn Fray, jest malarką, troszczącą się o rodzinę i swoją córkę. Nie ma nic wspólnego z zabójcami, których Clary widziała w klubie.

"Jocelyn Fray była szczupłą, drobną kobietą o rudych włosach, ciemniejszych o kilka odcieni niż włosy Clary i dwa razy dłuższych. [...] Ludzie zawsze mówili Clary, że wygląda zupełnie jak matka, ale ona nie dostrzegała podobieństwa. Tylko figury identyczne: obie szczupłe, o małych piersiach i wąskich biodrach. " s.35

Ojca swojego dziewczyna nigdy nie poznała, zginął w wypadku samochodowym nim ona się urodziła. Pozostały po nim tylko pamiątkowe medale, drewniana szkatułka z inicjałami i fotografia na półce.
"Na półce nad kominkiem stało zdjęcie ojca Clary oprawione w ramki. Zamyślonego jasnowłosego mężczyzny w wojskowym mundurze, z widocznymi śladami zmarszczek mimicznych w kącikach oczu. Był żołnierzem służącym za granicą. Jocklyn trzymała kilka jego medali w małej szkatułce stojącej przy łóżku. po tym, jak Jonathan Clark wpadł samochodem na drzewo niedaleko Alabamy i zmarł jeszcze przed narodzinami córki, były dla Clary jedyną pamiątką po ojcu.
   Po jego śmierci Jocelyn wróciła do panieńskiego nazwiska. Nigdy nie mówiła o mężu, ale na nocnej szafce trzymała szkatułkę z jego wygrawerowanymi inicjałami J. C.. Oprócz medali było w niej parę fotografii, obrączka ślubna i pojedynczy pukiel jasnych włosów." s. 32

Od pewnego czasu członkiem ich rodziny stał się Luck - przyjaciel mamy.

Może jednak nie wszystko jest tutaj prawdą. Już samo imię wybrane dla córki ma magiczne korzenie.
"Clary, Clarissa, jak to zioło, clary sage, czyli szałwia. W dawnych czasach ludzie sądzili, że jedzenie jej nasion pozwala zobaczyć baśniowy ludek." s.53

Wkrótce bohaterka dowiaduje się, że do tej pory żyła w kompletnym kłamstwie. Gdy wraca do domu okazuje się, że zniknęła jej matka, mieszkanie wygląda jak po wybuchu bomby i grasuje w nim demon, a Luck nie odbiera telefonu. Co się dzieje? Gdzie jest jej matka? Czy Nocni Łowcy istnieją na prawdę?

Jedyną osobą, która w tej chwili jest w stanie jej pomóc jest Jace. Dziewczyna wkracza do świata Nocnych Łowców i wkrótce znajdzie się w Instytucie - miejscu, gdzie kiedyś mieszkało wiele podobnych Jace`emu osób.
Kim są Nocni Łowcy?
Czasami nazywają siebie Nefilim. "W Biblii było to potomstwo ludzi i aniołów. Legenda o pochodzeniu Nocnych Łowców głosi, że zostali stworzeni ponad tysiąc lat temu, kiedy demony z innych światów dokonały inwazji na ludzkość. Pewien czarownik wezwał Anioła Razjela, a ten zmieszał w kielichu trochę swojej krwi z krwią ludzi i dał im ją do wypicia. Ci, którzy wypili krew anioła, stali się Nocnymi Łowcami, podobnie jak ich dzieci i wnuki. naczynie to nazwano później Kielichem Anioła." s.91

"My, Nocni Łowcy, żyjemy według pewnego kodeksu, a on nie jest elastyczny. Honor, wina, pokuta, te rzeczy są dla nas realne i nie mają nic wspólnego z religią, ale tym kim jesteśmy. [...] jednym z Clave.
Idris - rodzinny kraj Nocnych Łowców. Przyziemni nic o nim nie wiedzą. Jego granic strzegą czary ochronne.
Na swoim ciele mają wypalone Znaki - nazywane runami. Wyglądają jak tatuaże, ale mają magiczną moc. Różne Znaki pełnią różne funkcje. Niektóre są trwałe, ale większość znika w trakcie używania. Są piekielnie bolesna. jeśli naznaczy się nimi osoby w żyłach których nie płynie krem Nocnych Łowców, naznaczeni wariują, cierpienie pozbawia ich rozumu. "Stają się gwałtownymi, bezmyślnymi zabójcami. Nie śpią, nie jedzą, jeśli się ich do tego nie zmusi, i zwykle szybko umierają. Runy dają wielką siłę i mogą być wykorzystane w dobrym celu, ale można też użyć ich do czegoś złego." s.108

Kim na prawdę jest Clary? Kim są jej rodzice? Dlaczego to właśnie na niej spoczywa przyszły los wszystkich Nocnych Łowców, dowiecie się czytając "Miasto Kości".

Cykl "Dary Anioła" zdobył sobie fanów na całym świecie. Pierwsza książka "Miasto Kości" jest niezwykle wciągająca. Nie dziwię się, że tak chętnie sięgają po nią nastolatki. Napisana jest prostym i przystępnym językiem. Akcja powieści jest dość wartka i ciągle coś w niej nas zaskakuje. Może momentami niektóre informacje stają się przewidywalne, jednak i tak autorka wiele razy mnie zaskoczyła.
Bohaterowie powieści to osoby o całkowicie różnych osobowościach. Jednych od razu się lubi, kolejnych trzeba dobrze poznać by przekonać się, jacy są na prawdę. Po za tym, że posiadają magiczne moce, mają oni swoje pragnienia, uczucia i wspomnienia, które wpłynęły na ich współczesne życie. Nie brakuje w powieści wątków miłosnych, dowodów prawdziwej przyjaźni i więzi rodzinnej.
Książkę czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. Nie ma w niej mnóstwa potworów na których ciągle natykali by się bohaterowie, jednak mi osobiście to nie przeszkadzało. Sama historia bardzo fajnie opowiedziana i już nie mogę się doczekać, co wymyśliła autorka w kolejnych powieściach cyklu "Dary Anioła".

"Miasto kości" serdecznie polecam, zwłaszcza osobą lubiącym książki o podobnej tematyce i młodzieży. Warto czasami przeczytać coś innego "Wtedy będziesz widzieć świat taki, jaki jest... nieskończony" s. 189

Dla porównania obejrzałam sobie dzisiaj film na podstawie powieści. Różni się on trochę od książki, ale jest fajny, więc polecam :)

niedziela, 30 września 2012

Lucian - Isabel Abedi



Autor: Isabel Abedi
Tytuł: Lucian
Tytuł oryginalny: Lucian
Tłumaczenie: Anna Wziątek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2011
ISBN: 978-83-10-11832-5
Wydanie: e-book
Stron: 528
Moja ocena: 4/6

„Jak naprawdę nazywał się Lucian? Ile miał lat? Jakiego życia nie pamiętał? I kwestia najważniejsza: co ja miałam z tym wspólnego? Dlaczego nie mogłam pozbyć się uczucia, że odgrywam w tym wszystkim jakąś rolę i mimo szczerych chęci nie umiałam wyjaśnić jaką?”

Isabel Abedi urodziła się w 1967 roku w Monachium. Swoją przygodę z pisarstwem rozpoczynała od pisania krótkich tekstów do reklam szamponów czy czekolady. Potem zajęła się pisaniem obrazkowych książek dla dzieci, potem powieści przeznaczonych dla młodszych i starszych czytelników. Dużą popularność przyniosła jej powieść dla młodzieży pod tytułem „Lucian”.
Narratorką a zarazem bohaterką powieści jest Rebeka Wolff. Mieszka ona wraz z matką i jej partnerką w Niemczech. Ojciec Beki mieszka w Stanach Zjednoczonych. Od lat przyjaźnił się z Jane mamą bohaterki i gdy ona postanowiła urodzić dziecko, to on dał życie Małej Beki. Matka nastolatki jest lesbijką, mieszka ze swoją przyjaciółką Patrizią (Wróbelkiem). Mają swoje wspólne tradycje na przykład w każdą środę po kolei każda z nich planuje ich wieczór. Wspólnie też zajmują się dorastającą dziewczyną. Janne pracuje w poradni jako psycholog. Ojciec Beki założył nową rodzinę, ale nadal utrzymuje kontakt z córką i odwiedza gdy tylko nadarzy się okazja.
Rebeka jest typową nastolatką. Uwielbia chodzić na pływalnie, spotyka się z chłopakiem o imieniu Sebastian, a swoimi problemami dzieli się z przyjaciółką Suze. Jest prymuską z języka angielskiego i nie sprawia problemów wychowawczych.
Pewnej nocy wyglądając przez okno widzi opartego o pobliską latarnię młodzieńca. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że chłopak wyraźnie ją obserwuje. Wkrótce spotykają się ponownie na „pchlim targu”. Dziewczyna dowiaduje się, że nazywa się on Lucian.
Od tej pory w jej życiu zachodzi wiele zmian. Pierwsze co ją zaskoczyło to to, że Lucian zajmuje jej całe myśli. Nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia. Mówi:
„Miłość jest dla mnie czymś zupełnie innym […] Składa się na nią tak wiele drobiazgów, które tworzą całość, że nie da się ich odczuwać w przypadku kogoś obcego. A może jednak?”
Jednak ona oczami wyobraźni widzi czarnowłosego, przystojnego, dość szczupłego, ale muskularnego mężczyznę o szczupłej twarzy, wystających kościach policzkowych i głębokimi cieniami pod oczami.
Wciąż czuje dotyk jego dłoni na jej wisiorku, czuje jego spojrzenia. Ma wrażenie jakby odczuwała jego myśli. Był wyczerpany a jednak czujny, jakby wciąż uciekał.
Dziewczyna zastanawia się coraz bardziej dlaczego tak ciągnie ją do Luciana, kim on właściwie jest, że tak dobrze ją zna, miejsca w których bywa i jej życie. Dochodzi do takiego momentu, że dwoje młodych ludzi nie potrafi żyć bez siebie. Gdy się od siebie oddalają czują ogromną pustkę, wręcz ból.
Do całej sytuacji włącza się Jenny, gdyż to do niej na terapię trafia Lucian. Nie pamięta on swojej przeszłości, a jej fragmenty może odkrywać tylko w snach, o których potem opowiada swojej terapeutce. Matka Beki zauważa w nich opowieści ze swojego życia i to ją bardzo zastanawia.
Jaką rolę odegrał Lucian w życiu rodziny Wolff? Jak jego obecność wpłynie na ich teraźniejsze życie?
Wszystkiego dowiecie się czytając powieść niemieckiej pisarki.
Przyznam, że początek trochę nudnawy. Bałam się, że będzie to kolejny typowy paranormalny romans, jednak myliłam się. W pewnym momencie akcja powieści tak się rozwinęła, aż trudno się było od niej oderwać.
Lucian to wzruszająca, momentami smutna powieść o miłości, więziach rodzinnych i prawdziwej przyjaźni. To powieść o przeznaczeniu o którym nie mamy pojęcia, odkrywaniu siebie i tajemnic swojego życia. Autorka wspaniale rozbudowuje akcje powieści, tak że potem w trakcie czytania nie można się od niej oderwać. Powieść została podzielona na trzy części. Pierwsza i ostatnia to historia opowiedziana przez Rebekę, widziana jej oczami. Pozwala ona nam poznać dokładnie rodzinę dziewczyny, jej przyjaciół a przede wszystkim ją samą. Jej odczucia, wrażenia i myśli. Druga część to  e-maile od jej przyjaciół.  Opisują w nich wydarzenia z ostatnich miesięcy. Gdyby nie fakt, że w pierwszej części poznajemy całą historię i jej bohaterów, można byłoby ją sobie darować, jednak od kolejnej części naprawdę rosną emocje i trudno odłożyć książkę.
Nieprzewidywalne zakończenie i historia różniąca od innych powieści tego typu sprawia, że jest to lektura godna przeczytania.
Myślę, że zachwycą się nią nie tylko nastolatki.

Polecam serdecznie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Woblink

niedziela, 6 maja 2012

Klątwa Tygrysa - Colleen Houck


Autor: Colleen Houck
Tytuł: Klątwa Tygrysa
Tytuł oryginalny: Tiger`s Curse
Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Klątwa Tygrysa
Tom: I
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2012
Stron: 352
ISBN: 978-83-7515-205-0
Moja ocena: 4/6

Colleen Houck jest amerykańską pisarką. „Klątwa tygrysa” jest jej pierwszą powieścią. Jak sama mówi pomysł na książkę przyszedł jej po przeczytaniu „Zmierzchu” i to wówczas postanowiła napisać cykl książek dla młodzież, który otwiera „Klątwa Tygrysa”.
Bohaterką powieści jest Kelsey Hayes. Nastolatka wychowywana jest przez przybranych rodziców. Jej biologiczni rodzice zginęli w wypadku. Są wakacje i dziewczyna szuka jakiejś dorywczej pracy. Zostaje zatrudniona na dwa tygodnie w cyrku. Do jej obowiązków należy sprzedaż biletów, upominków w trakcie przerw podczas przedstawienia oraz prace porządkowe i pomoc przy karmieniu zwierząt. Od początku zwraca uwagę na pięknego białego tygrysa o imieniu Dhiren . Ma wrażenie, że tygrys świetnie ją rozumie i do tego jest miłośnikiem literatury. Pewnego dnia w cyrku zjawia się bogaty obcokrajowiec i proponuje właścicielowi kupno tygrysa. Obiecuje mu, że Dhiren trafi do rezerwatu w Indiach i odzyska wolność. Właściciel cyrku zgadza się. Aby tygrys bezpiecznie dotarł na miejsce konieczna jest pomoc jakiegoś opiekuna zwierzaka. Indyjski kupiec nie bez powodu proponuję to zajęcie Kelsey. Tak dziewczyna wyjeżdża do Indii, gdzie odkrywa tajemnice skrywaną przez wieki, a dotyczącą „klątwy tygrysa”, przeżywa niesamowite i niebezpieczne przygody oraz poznaje smak miłości.
Wielką tajemnicę ukrywał biały Dhiren, bo zwyczajnym tygrysem nie jest. To zaklęty w tygrysa młody książę, który tylko na 20 minut w ciągu doby może przybrać postać przystojnego mężczyzny. Podobny los spotkał jego brata, tylko zamieniono go w czarnego tygrysa.
Dlaczego i jaką rolę w tej całej historii ma odegrać nastolatka, przeczytajcie sami.

Książkę czyta się bardzo szybko. Wartka akcje nie pozwala się nam nudzić. Autorka wspaniale wkomponowała legendę i magię w realia współczesnych Indii. Bardzo fajnie opisywane są miejsca akcji i odczucia bohaterów. Czujemy strach dziewczyny, jej niepewność, małą wiarę w siebie. Jej zwątpienie, że może stać się obiektem miłości księcia.
Autorka nie wprowadziła w swojej powieści nic nowego. Odszukamy w niej wiele podobieństw do „Zmierzchu”, „Pamiętników wampirów” czy filmu o przygodach Indiana Jonesa. Jednak jest w niej coś innego, co skłania do sięgnięcia po lekturę. Może to nietypowi bohaterowie zaklęci w tygrysy, może sam klimat Indii sprawił, że z zaciekawieniem przeczytałam powieść. Chętnie poznam dalsze losy młodych ludzi i sprawdzę czy przygoda w egzotycznym miejscu zmieni Kelsey i sprawi, że wreszcie uwierzy ona w siebie. Z tego co wnioskuję z opowieści Pana Kadama tak powinno być:
„Zwłaszcza białe tygrysy są wyjątkowe. Nieuchronnie lgną do osoby, zwłaszcza kobiety, o silnym charakterze. Taka kobieta ma silną wewnętrzną siłę, potrafi odróżniać dobro od zła i jest zdolna pokonywać przeszkody.” s.61

„Klątwę Tygrysa” polecam wszystkim osobą, które lubią czytać bajkowe opowieści z wartką akcją i rozwiniętym wątkiem miłosnym. Na pewno seria znajdzie wielu czytelników wśród młodzieży, a zwłaszcza młodych dziewczyn, które tak jak bohaterka marzą o przystojnym księciu z bajki i wielkiej miłości.
Jest to książka o której przeczytacie różne opinie. Jedni się nią zachwycają inni uważają za lekturę na czytanie której szkoda czasu. Jednak ja zawsze wychodzę z założenia, że warto o wartości książki przekonać się osobiście. Czy żałuję czasu, który spędziłam czytając ją – nie. Poznałam nową autorkę, która pisze dość ciekawie – choć mistrzem pióra na pewno nie jest. Zobaczyłam świat magii i legend, którym jestem zafascynowana od dziecka. Czasami się uśmiałam innym razem przeżyłam dreszczyk emocji. Przede wszystkim jednak przypomniałam sobie jak piękna może być nastoletnia miłość i jak fajnie można o niej pisać:
"Zakochanie się w nim byłoby jak skok do wody z wysokiego klifu: mogłoby się okazać albo najbardziej emocjonującym, co mi się kiedykolwiek przytrafiło, albo najgłupszym błędem jaki w życiu popełniłam. Sprawiłoby, że miałabym po co żyć, albo roztrzaskałoby mnie o skały i połamało na zawsze."

Już 13 czerwca premiera kolejnego tomu z cyklu "Klątwa tygrysa. Wyzwanie"


 Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Otwarte.



poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Gdy nadejdzie czas - Susane Colasanti


Autor: Susane Colasanti
Tytuł: Gdy nadejdzie czas
Tytuł oryginalny: When It Happens
Tłumaczenie: Marcin Górecki
ISBN: 978-83-10-11928-5
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2011
Stron: 328
Moja ocena:4/6

Susane Colasanti jest autorką pięciu książek, a jej najnowsza szósta ukarze się w USA w czerwcu. W Polsce ukazała się dotychczas jej jedna powieść „Gdy nadejdzie czas”, a szkoda. Jest to pisarka pisząca głównie dla młodzieży. To co podoba mi się w sposobie jej pisania to to, że potrafi wczuć się w uczucia młodych ludzi, jest świetnym obserwatorem i idealnie odwzorowuje zachowania, sposób mówienia młodzieży. Może dlatego, że wcześniej pracowała w szkole. Zaskoczyło mnie jednak, że nie uczyła języka angielskiego, a fizyki i nauk o Ziemi - czyli bardzo zbliżona tematyka do mojego wykształcenia. Chyba ostatnio mam szczęście do pisarzy byłych nauczycieli. Co sięgam po jakąś książkę, szukam informacji na temat autorki/autora, okazuje się, że ma coś wspólnego ze szkolnictwem. Ale wracamy do autorki. Obecnie mieszka w Nowym Jorku i w pełnym wymiarze zajmuje się pisaniem powieści. Nie ma rodzeństwa, jak sama podkreśla jej jedynymi prawdziwymi przyjaciółmi były książki. Pisze by pomagać młodzieży, by ich życie było bardziej niesamowite i pozbawione problemów, niż jej samej.
„Gdy nadejdzie czas” to opowieść o pierwszej nastoletniej miłości. Bohaterką powieści jest Sara, bardzo ładna i inteligentna dziewczyna kończąca własnie klasę maturalną. Zwyczajna nastolatka, nie wyróżniająca się niczym szczególnym w szkole. Jak każda nastolatka marzy o prawdziwej miłości. Gdy najprzystojniejszy w szkole chłopak Dave, daje jej numer telefonu i zaprasza ją na randkę, Sara jest w siódmym niebie. Czy to jest mężczyzna, którego szukała?
Tobey nie jest zbyt pilnym uczniem. Jest zafascynowany muzyką, w szkole traktowany jest jak „gwiazda” i z tego jest dumny. Potajemnie kocha się w Sarze. Mimo, że wie iż dziewczyna spotyka się Dave`m postanawia zwrócić na siebie jej uwagę. Czy mu się to uda?
„Gdy nadejdzie czas” to bardzo przyjemna lektura. Historia opowiadana jest z punktu widzenia Sary i Tobeya. Dzięki temu dowiemy się co myślą bohaterowie. A punkt widzenia mężczyzny i kobiety często się różni jak sami wiemy. Wczuwamy się w psychikę młodych ludzi, dowiadujemy się o ich uczuciach, pragnieniach i emocjach. Czasami ich myśli uciekają w strefę erotyczną, co początkowo mnie drażniło, ale potem doszłam do wniosku, że to przecież prawie dorośli ludzie i w tym wieku to normalne, że ma się takie myśli i pragnienia.
Nie jest to jednak powieść tylko o uczuciach. Autorka porusza w niej również tematykę dojrzewania, trudnych wyborów, wartości przyjaźni i zaufania. Pozwala nam zrozumieć jak myślą osoby różnej płci.
Akcja powieści toczy się w różnym tempie – czasami powoli, by potem szybko przyspieszyć. Opowiedziana historia jest pełna humoru, czasami nieporozumień, jak to w życiu bywa.
Książkę czyta się bardzo fajnie. Nie jest to lektura górnych lotów, ale na pewno zapewni nam chwile relaksu i odprężenia. Czyta się ją bardzo szybko.
Zachęcam do zapoznania się z twórczością Susane Colasanti. Może dzięki niej przypomnicie sobie swoje młodzieńcze lata i pierwsze „motylki w brzuchu” jakie towarzyszyły Wam na widok tego jedynego, wymarzonego chłopaka.
Polecam książkę nie tylko nastolatkom . Przyjemna i lekka lektura na zbliżającą się majówkę.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia i portalowi Sztukater.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Klątwa Tytana - Rick Riordan


Autor: Rick Riordan
Tytuł: Klątwa Tytana
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Tytuł oryginału: The Titan's Curse
Cykl wydawniczy: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Tom: tom 3
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: marzec 2010
ISBN: 978-83-928837-7-7
Liczba stron: 312
Moja ocena: 5/6

„Klątwa Tytana” to trzecia część przygód nastoletniego syna Posejdona Percy Jacksona.
Po przeczytaniu „Złodzieja pioruna” i „Morza potworów” nie miałam wątpliwości, że sięgnę po kolejny tom z serii Percy Jackson i bogowie olimpijscy.
Tym razem prawie czternastoletniu już Percy dostaje wiadomość od najlepszego przyjaciela Grovera z prośbą o pomoc. Wyrusza do szkoły Westower Hall, zabierając ze sobą Thalię i Annabeth. Powodem dla którego zostali wezwani przez Grovera jest fakt, że odnalazł on niebezpiecznych herosów - rodzeństwo di Angelo. Ich pobyt na terenie szkoły nie pozostaje bez echa. W czasie szkolnej dyskoteki zostają zaatakowani przez mantikorę. Gdyby nie pomoc Artemidy i jej Łowczyń wszystko skończyło by się bardzo źle. Jednak nie do końca wszystko poszło jak należy. Annabeth – córka Ateny znika w przepaści. Artemida wysyła herosów do obozu, a sama udaje się na poszukiwanie potwora. Wkrótce i po niej ślad zaginął. Szykuje się więc kolejna wyprawa. Oczywiście wyrusza na nią wbrew wszelkim zakazom Percy. Czy uda mu się odnaleźć przyjaciółkę?
Kolejny tom przygód Percego trochę różni się od poprzednich części. Zauważa się, że chłopak dorośleje, staje się bardziej rozważny i nawet przeżywa pierwszą miłość. Z dziecka przemienia się w młodzieńca. Po drugie wędrówka młodych herosów jest coraz bardziej skąplikowana. Bardzo często bohaterowie muszą podejmować trudne decyzje, które decydują o ich dalszym losie. Ciągłe zwroty akcji powodują, że książkę czyta się szybko i trudno się od niej oderwać.
Bardzo fajne jest to, że w każdej części serii, autor wprowadza nowych mitologicznych bohaterów. Pozwala to na poszerzenie wiedzy z mitologii greckiej, a lektura staje się bardziej interesująca i zachęca do sięgnięcia po następne tomy.
Książka zaskakuje czytelnika w każdym momencie. Czasami pełna jest grozy, czasami wzbudza uśmiech na twarzy. Czułam się jakbym czytała dobrą powieść akcji. Zapomniałam, że to powieść fantazy dla młodzieży.
Szczerze przyznam, że pokochałam bohaterów książki i smutno mi, że w tej chwili nie mam dostępu do następnej części ich przygód. A zakończenie ponownie zachęca do dalszej lektury.
„Klątwe Tytana” polecam. Warto przeczytać !!!

Za książkę dziękuję portalowi Sztukater


Morze Potworów - Rick Riordan


Autor: Rick Riordan
Tytuł: Morze potworów
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Tytuł oryginału: The Sea of Monsters
Cykl wydawniczy: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Tom: tom 2
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: październik 2009
ISBN: 978-83-928837-1-5
Liczba stron: 276
Moja ocena: 5/6

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam pierwszą część cyklu Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Po lekturze „Złodzieja piorunów” nie miała wątpliwości, że przeczytam następne tomy. Szybko sięgnęłam po „Morze potworów” drugą w kolejności książkę należącą do cyklu. Początkowo obawiałam się, że kontynuacja może nie będzie najlepsza, ale nie zawiodłam się. Książkę jak poprzednią czytało mi się fantastycznie.
Ponownie spotykamy się pół-herosem Percym. Jest on już o rok starszy i ponownie wyjeżdża na Obóz Herosów. Jednak i te wakacje nie będą należeć do spokojnych. Tym razem musi on uratować obóz. Aby to zrobić musi odszukać złote runo. Dodam tylko, że zadanie to początkowo dostaje ktoś inny, ale Percy nie może się z tym pogodzić i wbrew zakazom opuszcza obóz. No cóż, buntowniczy charakter bohatera znowu wziął nad nim górę, czy to dobrze? Przekonajcie się sami.
Na naszego bohatera czeka też inna niespodzianka. Dowie się kto jest jego przyrodnim bratem, a będzie to dla niego duże zaskoczenie.
Druga część przygód młodego bohatera wciąga podobnie jak poprzednia książka. Znowu poprzez karty powieści poznajemy mitologię i mitologiczne postacie. Możemy przekonać się co to znaczy przyjaźń i jak czasami trudno jest nam zaakceptować drugą osobę. Tajemnicze przygody stają się coraz bardziej ryzykowne. Czytając powieść czytelnik przekonuje się o tym, że nie zawsze to co o innych osobach mówią inni musi być prawdziwe. Czasami trzeba poznać dobrze drugą osobę by się do niej przekonać, a czasami trzeba poświęcić coś dla nas bardzo cennego, by pomóc innym.
Bardzo podobało mi się to, że autor wracał momentami do „Złodzieja pioruna”, gdy ważne było przypomnienie sobie czegoś istotnego w danej sytuacji, a opisane to zostało w poprzednim tomie. Nawet jeśli ktoś nie czytał pierwszej części bez problemu zybko zorientuje się o co chodzi.
Fantastyczne jest również zakończenie książki. Przypomina mi to czytane niegdyś sagi – taka niedopowiedziana do końca historia, na kontynuacje której musimy poczekać do ukazania się następnego tomu. Ja byłam w tej dobrej sytuacji, że kolejny tom czekał już na swoją kolej do przeczytania i szybko po niego sięgnęłam.
Zachęcam Was do przeczytania tej książki. Autor ma naprawdę świetną fantazję. Czasami przygody bohaterów są tak przemyślane, że zastanawiałam się, jak wogóle cos takiego można wymyśleć. W tej części pojawiło się więcej potworów i magii. Co znowu bardzo spodobało się moim chłopcom.
Książka wciąga bez pamięci. Polecam wszystkim osobą które chcą się oderwać od rfzeczywistości, przypomnieć sobie trochę mitologii i przeżyć fantastyczną przygodę z młodymi bohaterami powieści. 

Za książkę  dziękuję portalowi Sztukater

P.S. Proszę się nie zdziwić, iż recenzje na moim blogu ukazują się jedna po drugiej. Książki które opisuję przeczytałam jeszcze w marcu. Z powodu braku dostępu do komputera większość recenzji pisałam do swojego notatnika, teraz są przepisywane i umieszczane na blogu. Nie jestem super szybko czytajacą osobą i wciągu jednego dnia nie potrafię przeczytać wielu powieści. Pozdrawiam czytelników i obserwatorów mojego bloga. 

Złodziej pioruna - Rick Riordan


Autor: Rick Riordan
Tytuł: Złodziej pioruna
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Tytuł oryginału: The lightning thief
Cykl wydawniczy: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Tom: tom 1
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: maj 2009
ISBN: 978-83-928837-0-8
Liczba stron: 360
Moja ocena: 5/6

„Prawdziwy świat jest tam, gdzie są potwory. Dopiero tam przekonujesz się, ile jesteś wart.”

Rick Riordan jest amerykańskim pisarzem piszącym książki fantazy przeznaczone zarówno dla młodzieży jak i dorosłych. Ukończył studia na kierunku historycznym i anglistykę. Przez wiele lat pracował jako nauczyciel. Sławę przyniósł mu cykl książek dla młodzieży Percy Jackson i bogowie olimpijscy.
Pierwsza książka z pięciotomowego cyklu to „Złodziej pioruna”. Bohaterem cyklu jest dwunastoletni chłopiec Percy Jackson. Nie jest to grzeczny, poukładany chłopaczek. Wręcz przeciwnie, jest krąbrny, trochę pyskaty dzieciak, mający problemy z nauką i koncentracją. Jest to jedna z przyczyn z powodu których Percy ciągle zmienia szkołę. Po wyrzuceniu z szóstej już szkoły, bohater wraca do swojej matki i znienawidzonego ojczyma. Pewnego dnia Percy wyjeżdża na wycieczkę na plażę podczas której zostaje zaatakowany przez Minotaura. W taki to niespodziewany sposób mały bohater dowiaduje się, że nie jest zwykłym dzieckiem, a synem jednego z Bogów żyjących na Olimpie. Jest więc powiązany z mitologicznym światem. Okazuje się również, że jego najlepszy przyjaciel Grover jest satyrem – mitologicznym leśnym demonem wchodzącym w skład orszaku Dionizosa. Percy i Grover trafiają do Obozu Herosów. Mają tam kształcić swoje zdolności. Poznają inne dzieci mitologicznych Bogów. Niestety pobyt na obozie nie trwa długo. Zeusowi ginie piorun, a o jego kradzież oskarżony zostaje Percy. Chłopak chcąc udowodnić swoją niewinność wyrusza na poszukiwanie pioruna. Czy mu się uda odnaleźć złodzieja pioruna?
Często sięgam po książki dla młodzieży, a jeszcze chętniej gdy stanowią jakiś cykl. Harrego Pottera polubiła cała moja rodzinka. Teraz polubiliśmy Percego Jacksona. Książka o jego przygodach jest fantastyczna. Połączenie rzeczywistości z mitologią to naprawdę wspaniały pomysł. Wprawdzie wymagał ode mnie przypomnienia sobie trochę mitologicznych postaci i mitów z nimi związanych, ale było warto.
Dynamiczna akcja sprawia, że książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem i trudno się od niej oderwać. Autor co raz czymś nas zaskakuje, do tego ma świetne poczucie humoru.
Wiele osób porównuje bohatera do Harrego Pottera. Dla mnie to dwie całkiem różne postacie. Inny charakter, inne predyspozycje, całkiem inna tematyka książki. Jedyne co może ich łączyć to, to, że oboje mają dwójkę przyjaciół – chłopca i dziewczynę.
Bardzo podobało mi się powiązanie mitologicznego świata ze współczesnym życie. Olimpijscy Bogowie zamieszkali teraz na terenie USA. Akcja powieści toczy się między innymi w Nowym Jorku czy Los Angeles. Autor bardzo dokładnie opisuje charakterystyczne dla tych miast miejsca.
Ja lubię takie miejsca wydarzeń, które łatwo sobie wyobrazić, a to pisarz mi zapewnił w 100%.
Książka spodobała się również moim synom. Czytaliśmy ją wspólnie. Zainteresowali się bardzo mitologią i potworologią. Teraz tylko tego typu książki pożyczają w bibliotece.
Nie mieliśmy żadnych wątpliwości by sięgnąć po kolejne tomy cyklu.
Polecam „Złodzieja pioruna” nie tylko młodzieży, ale i dorosłemu czytelnikowi, który lubi książki fantastyczne. Myślę, że spedzicie wspólnie fajne chwile i tak jak ja sięgnięcie po kolejne książki cyklu. Zamierzam również poszukać innych książek autora z cyklu „Kroniki Rodu Kane” i „Olimpijscy Herosi”.

Za książkę dziękuję portalowi Sztukater

niedziela, 25 września 2011

Próba ognia - Jack Higgins i Justin Richards

Autor: Jack Higgins i Justin Richards
Tytuł: Próba ognia
Tytuł oryginalny: SURE FIRE
Tłumaczenie: Janusz Ochab
ISBN: 978-83-259-0090-8
Stron: 301
Seria: Seria sensacyjna dla młodzieży
Rok wydania: 2009
Wydawnictwo: WILGA
Moja ocena: 6/6
„Zamknął oczy, przygotowując się do długiej i nudnej podróży. Lepiej zachować jak najwięcej sił na wypadek, gdyby nadarzyła się okazja do ucieczki. Nie był rozgoryczony. Nie winił nikogo za to, co mu się przytrafiło. Było to ryzyko wpisane w jego zawód. Był jednak zły, że nie zdążył wysłać Richa i Jade do szkoły. Irytował i martwił go również fakt, że dzieci widziały do się wydarzyło na złomowisku. Poprzysiągł sobie w duchu, że bez względu na to, jaki los go czeka, nie dopuści, aby bliźniętom stała się jakakolwiek krzywda…” str. 91-92
Do tej pory literatura dla młodzieży kojarzyła mi się wyłącznie z typową fantastyką, zbuntowanymi aniołami, wampirami i czarodziejami. Jednak gdy sięgnęłam po książkę „Próba ognia” okazało się, że wśród młodzieżowych książek jest też świetna literatura sensacyjna. Dwóch świetnych pisarzy Jack Higgins i Justin Richards stworzyło wspólnie serię książek o przygodach dwójki rodzeństwa Richa i Jade. „Próba ognia” jest pierwszą powieścią w tym cyklu.
Jade i Rich są piętnastoletnimi bliźniakami. Poznajemy ich w niezbyt miłym dla nich okresie. Właśnie zmarła ich matka (wpadła pod samochód). Na pogrzebie pojawia się tajemniczy mężczyzna przedstawiający się jako John Chance – ojciec rodzeństwa. Dzieci wcześniej nigdy swojego ojca nie widzieli, matka nigdy nie wspominała o jego istnieniu. John postanawia zabrać bliźniaki do Londynu, gdyż tam pracuje, a do momentu, aż nie znajdzie dla nich większego mieszkania, ma zamiar umieścić ich w szkole z internatem. Tak Jade i Rich trafiają do małego mieszkania ojca, w którym jeden z pokoi jest przeznaczony na jego biuro. Mają tam mieszkać dopóki nie znajdzie dla nich szkoły. Dzieci skrupulatnie obserwują poczynania ojca. Usiłują odkryć czym zajmuje się ich dopiero co odnaleziony tato. Dziwne skrzyneczki w biurze ojca, nocne spotkania i tajemnicze rozmowy telefoniczne nie ułatwiają im sprawy. Do tego odkrywają, że na adres pod którym mieszkają teraz z ojcem przychodzi korespondencja zaadresowana na inne nazwisko. Czy ich tato jest osobą za którą się podaje?
Jade i Rich postanawiają to sprawdzić, podsłuchują jedną z rozmów ojca i śledzą go gdy udaje się na tajemnicze spotkanie na wysypisku. Podczas tego spotkania ich ojciec zostaje porwany. Dzieci nie wiedzą co teraz mogą zrobić, policja nie jest skłonna do uwierzenia w ich opowieść, a po powrocie do mieszkania okazuje się, że ktoś chce ich zabić. Udaje się im ujść z życiem tylko dzięki pomocy przyjaciela Johna, który ginie w ich mieszkaniu podczas strzelaniny. Nagle bliźniakami zaczyna się interesować kilka osób. Dzięki wyjaśnieniom Magdy, która jako pierwsza chce zdobyć zaufanie rodzeństwa, dowiadują się, że ojciec ich był szpiegiem przemysłowym i pracował m.in. w firmie KOS jako ekspert w dziedzinie rafinacji i polimeryzacji. Wkrótce dzieci odkrywają, że za porwaniem ich ojca stoi Wiszyński, właściciel rurociągów dostarczających m.in. ropę do Europy, położonych w małym państewku Każygistanie, należącym do Federacji Rosyjskiej. Jade wraz z bratem postanawiają odnaleźć swojego ojca. Wyruszają więc w bardzo niebezpieczną podróż, pełną przygód i sytuacji w której mogą stracić życie. Czy uda im się uwolnić Johna? Czy na pewno jest on ich ojcem i dlaczego został porwany, dowiecie się czytając powieść „Próba ognia”
Książka napisana fantastycznym językiem, trzymająca w napięciu, pełna zaskakujących zwrotów akcji. Trudo się od niej oderwać dzięki motywom wprost z ekranu filmu sensacyjnego. W powieści znajdziecie dużo strzelaniny i wybuchów, podróży samolotami i brawurową jazdę czołgiem. Przez cały czas czytania książki zastanawiamy się komu może zaufać ta dwójka odważnych dzieciaków.
„Ale w tym mrocznym i niebezpiecznym świecie, do którego właśnie trafiliście, nikt nie jest tym, kim się wydaje, a każdego interesują wyłącznie własne sprawy i własne interesy.” s.253
 Jak zakończy się ich przygoda?
Serdecznie polecam książkę nie tylko młodzieży, ale i starszym czytelnikom. Polubiłam młodych bohaterów o niesamowitej odwadze, energii i umiejętnościach, których nie powstydził by się nie jeden komandos. Mimo tych niesamowitych cech zachowują się jak typowe nastolatki. Zbuntowane przeciwko dorosłym, lubiące robić sobie kawały, ale przede wszystkich kochające się rodzeństwo. Ja na pewno sięgnę po kolejne powieści tego autorskiego duetu.
Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu WILGA i portalowi Sztukater

wtorek, 20 września 2011

Artemis Fowl. Kompleks Atlantydy - Eoin Colfer

Autor: Eoin Colfer
Tytuł: Artemis Fowl. Kompleks Atlantydy.
Tytuł oryginalny: Artemis Fowl and The Atlantis Complex.
Język oryginalny: angielski
Tłumaczenie: Rafał Lisowski
ISBN: 978-83-7747-561-4
Oprawa: miękka
Stron: 357
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2011
Moja ocena: 4/6
 „Kompleks Atlantydy: psychoza częsta u przestępców nękanych wyrzutami sumienia, po raz pierwszy zdiagnozowana przez z dr E. Dyppa z Atlantyckiej Kliniki Mózgologii. Symptomy to obsesyjne zachowanie, paranoja, złudzenia, a w skrajnych przypadkach rozszczepienie jaźni.” s. 37-38
Szczerze przyznam, że nie czytałam wcześniej książek o przygodach Artemisa Fowla. Do moich rąk trafiła już siódma część serii napisanej przez Eoina Colfera pod tytułem „Artemis Fowl. Kompleks Atlantydy”. Jednak o książkach tego autora słyszałam wiele. Bohater – młody geniusz- bardzo mi się spodobał zwłaszcza, że w tej części za zadanie przyjmuje sobie uratowanie świata przed efektem cieplarnianym. W tym celu spotyka się ze swoimi przyjaciółmi – wróżkami i centaurem Ogierkiem, by przedstawić im swój nowy projekt i urządzenie wytwarzające kostki lodu, mające za zadanie ochłodzić klimat na Ziemi. Podczas wystąpienia Artemisa, jego przyjaciółka Holly zauważa dziwne zachowanie bohatera. Chłopak skrupulatnie dobiera słowa tworząc zdania tak, by w każdym z nich było 5 ( lub wielokrotność pięciu) wyrazów. Wszyscy zastanawiają się również, dlaczego z chłopcem nie przyleciał jego ochroniarz Butler. Bardzo szybko wróżki i centaur orientują się, że Artemis zapadł na dziwną chorobę Kompleks Atlantydy, a jego ochroniarz został zwabiony podstępnie na wyspę by uratować swoją siostrę. Kto stoi za dziwną przemianą Artemisa i jaki ma w tym cel?
Mimo, iż nie znałam poprzednich części serii, nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Kim jest bohater dowiedziałam się ze wstępu na początku książki. Autor bardzo fajnie pomieszał ze sobą świat bajkowych wróżek z nowinkami technologicznymi i do tego wątkiem ekologicznym. Zabawne dialogi, zwłaszcza między Holly a Artemisem często wywoływały uśmiech na moje twarzy, a trzymająca w napięciu akcja sprzyjała szybkiemu czytaniu. Trochę przeszkadzały mi dziwne terminy nowoczesnych urządzeń, ale można się do tego przyzwyczaić.
Długo zastanawiałam się jak ocenić tę powieść. Pomógł mi w tym mój 10-letni syn. Sięgnął po książkę i stwierdził, że z czysty sumieniem można ją polecić chłopakom w jego wieku i starszym. Wprawdzie w książce jest opisanych kilka bitew i pojawiają się potwory, lecz w oglądanych współczesnych bajkach jest to na porządku dziennym. Lektura z pewnością nie wywołała u niego złych snów.
Czy sięgnę po pozostałe części, nie wiem. To stanowczo nie moje klimaty. Ale młodzieży polecam !!!
Za książkę dziękuję wydawnictwu W.A.B.