Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura francuska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura francuska. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2013

Biała wilczyca - Theresa Revay

-->
Autor: Theresa Revay
Tytuł: Biała wilczyca
Tytuł oryginalny: La Loove Blanche
Tłumaczenie: Magdalena Kamińska-Maurugeon
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2011
Stron: 480
ISBN: 978-83-7799-164-0
Moja ocena: 5,5/6


„Szczęście nie sprzyja ludziom biernym. Trzeba je prowokować, zdobywać, trzeba po prostu na nie zasłużyć...” s.9


Theresa Revay to francuska pisarka i tłumaczka. O jej dwóch powieściach „Biała wilczyca” i „Wszystkie marzenia świata” słyszałam wiele pozytywnych zdań. Od dawna książki te czekały na swoją kolej, bym je przeczytała.

„To wilczyca – pomyślał wtedy, podziwiając jej odwagę i determinację. To biała wilczyca, która oddałaby życie za swoich bliskich.” s. 356
Tak o głównej bohaterce powieść „Biała wilczyca” - Ksenii Fiodorownie Ossolina, mówi jej wuj Sasza. Bohaterkę poznajemy jako piętnastoletnią dziewczynę w Petersburg, w lutym 1917 roku. Jest to bardzo niespokojny czas w historii Rosji. Wojna trwa już od trzech lat.
„Naród narzekał na rząd, oskarżał go o ukrywanie mąki, o zaprzedanie się Niemcom i o nieudolność w zaopatrzeniu miasta, w którym brakowało wszystkiego: węgla, mięsa, świec, mydła i cukru. […] Brakowało drewna na opał – w niektórych dzielnicach biedacy umierali z zimna w nieogrzanych izbach.” s.11
Rodzinie Ossolina nie powodzi się jednak, aż tak źle. Wprawdzie ograniczyli ilość używanych pomieszczeń w domu, ale jak na razie mają co jeść i gdzie spać. Stać ich nawet na to by wyprawić wielkie przyjęcie urodzinowe dla swojej najstarszej córki. Ojciec Ksenii Fiodor Siergiejewicz jest generałem. Matka Nina jest dość słabowitą kobietą, spodziewa się kolejnego dziecka, ale z tą wiadomością chce jeszcze poczekać. Bohaterka ma jeszcze o pięć lat młodszą siostrę Maszę.
Życie rodziny już wkrótce diametralnie się zmieni.
Dzień przed wybuchem rewolucji, zamordowany zostaje ojciec dziewcząt, nie zdążył się nawet dowiedzieć, że zostanie znowu tatusiem. Matka do tej pory tylko w nim miała oparcie. Bez głowy rodziny jest bezradna, a ciąża uniemożliwia jej wyjazd z miasta. Opieka nad całą rodziną spada na piętnastoletnią Ksenię i opiekunkę rodziny Nianię. Walka o przetrwanie, strach o życie własne i najbliższych towarzyszy im teraz codziennie. Rodzina się powiększa, na świat przychodzi Cyryl. Matka wciąż czuje się słaba, by podjąć długą wędrówkę i uciec z Petersburga. A tam żyje się coraz gorzej. Powrót z frontu wuja Saszy staje się pretekstem do opuszczenia kraju. Wszyscy postanawiają wyjechać do Paryża. Pierwszy etap drogi kończy się w Odessie. Tam wuj podejmuje decyzję o tym, że zostanie w kraju.
„- Nie mogę wyjechać. Nie mogę opuścić naszej ojczyzny. Jak miałbym zostawić Rosję? To niemożliwe rozumiesz? […] Przecież nadal walczymy na Krymie, Kaukazie, na Kubaniu, na południu Ukrainy, na Syberii... […] Nigdy nie zdołasz wywieść mojej duszy z Rosji, tak samo jak nigdy nie będziesz w stanie pozbawić mnie wiary. Jedno i drugie jest ze sobą powiązane, i tylko dzięki nim istnieję.” s.63
Ksenii, Maszy ich matce i małemu bratu oraz Niani udaje się dostać na statek. Do Paryża jednak docierają bez matki, która umiera na febrę.

„Czasem los stawia nas na rozstaju dróg i wtedy wszystko jest możliwe. Ksenia była fatalistką. Myślała, że Opaczność daje człowiekowi wolność wyborów i jednocześnie prowadzi nieuchronnie ku jego przeznaczeniu” s.135


Dalej poznajemy losy Maxa von Passau. Pracuje on jako fotograf dla czasopism związanych z modą „Die Dame” i „Berliner illustrirte”, zajmuje się on również fotografią artystyczną. Jest synem barona, ma siostrę Mariettę. Max żyje w związku z Sarą Lindner. Kolekcja Sary wylansowana pod szyldem wielkiego sklepu, który należał do jej ojca, odniosła piorunujący sukces. O Linderach mówiono, że są wizjonerami, którzy smykałkę do interesów mają we krwi, a na ich sukces składała się mieszanka zuchwałości, uporu i szczęścia. Sara jest Żydówką.

Max wyjeżdża do Paryża by tam wziąć udział w targach mody. W okresie międzywojennym w Paryżu lansowano styl z elementami kultury rosyjskiej. Dlatego Ksenia znalazła tam prace jako hafciarka. „Rosyjskie wpływy w modzie zaczęły cieszyć się powodzeniem na początku wieku, gdy balety Siergieja Diagiliewa zbulwersowały zachodnioeuropejską publiczność odwagą interpretacji i kostiumami w śmiałych barwach. Na szczęście lata wojny nie zdusiły w ludziach upodobania do fantazji i egzotyki.” s.124
Wkrótce drogi Maxa i Ksenii się zbiegną. Będzie łączył ich bardzo burzliwy, ale i niebezpieczny romans.

„Gdy dwoje ludzi pożąda się wzajemnie, rozpoznają się natychmiast. Ich ciała zaczynają nagle płonąć z ochoty i wszystko, co ich dzieli, staje się nie do zniesienia. To chwila zawieszenia – rozgorączkowana, wspaniała i straszna jednocześnie. Pragną siebie nawzajem bez reszty, natychmiast, pragną absolutnego oddania. Pocałunki w takich chwilach są gwałtowne jak ukąszenia, bo chce się drugą osobę posiąść i objąć, ogarnąć, poczynając od twarzy, od ust, chce się poznać smak skóry, której nie można się oprzeć, odkryć jej wyjątkowy zapach, woń ciała, jednocześnie w tej samej chwili pojawia się coś jakby obawa, jakaś bezładna udręka, i w żyłach szybciej krąży krew.” s.139

Max bardzo kocha Ksenię, ale nie potrafi zapomnieć Sary i gdy umiera jej ojciec wraca on do Berlina.

„Wiedzieli to, czego wielu ludzi nie chce przyjąć do wiadomości – że można odczuwać fizyczny pociąg do dwóch osób naraz i że można kochać jednocześnie je obie, nie dopuszczając się przy tym zdrady.” s.246

Postarałam się przybliżyć Wam trochę treść książki. Oczywiście nie jest to całość. Jeśli chcecie poznać historię bohaterów musicie sięgnąć po książkę.

„Białą wilczycę” czytało mi się wspaniale. Ciągle coś się działo w tej powieści. Zresztą sam okres międzywojenny miał burzliwą historię. Rozwijające się wpływy Hitlera, zagłada Żydów i wisząca w powietrzu II wojna światowa, nie ominęły naszych bohaterów. Bardzo wczułam się w losy opisanych tam ludzi. Gdy czytałam książkę, wręcz chciałam krzyczeć – Uciekajcie !!! w tym kraju nie czeka Was nic dobrego. Autorka świetnie oddała klimat tamtych czasów. Od lektury trudno było mi się oderwać. Nie kryję, że denerwowała mnie czasami Ksenia ze swoją wyniosłością, tym, że ona nie potrzebuje niczyjej pomocy, że da sobie radę sama, że nie potrafiła mówić o swoich uczuciach, co spowodowało wiele przykrych sytuacji. Ale gdyby nie jej uparty charakter, to książka nie wzbudziłaby we mnie takich emocji.
Polecam lekturę „Białej wilczycy”, osobiście żałuję, że tak długo zwlekałam z przeczytaniem tej powieści i cieszę się, że na półce czeka już kontynuacja książki „Wszystkie marzenia świata”.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań

czwartek, 9 lutego 2012

Ludzka miłość - Andrei Makine


Autor: Andrei Makine
Tytuł: Ludzka miłość
Tytuł oryginalny: L`amour humain
Język oryginalny: francuski
Przekład: Małgorzata Kacprowska
ISBN: 978-83-62180-47-9
Wydawnictwo: Akcent
Seria: europa czyta
Rok wydania: 2011
Stron: 229
Moja ocena: 5/6

Andrei Makine – francuski pisarz pochodzenia rosyjskiego. Urodził się na Syberii, dorastał w Penzie. Obronił doktorat z literatury na Uniwersytecie Moskiewskim. Do Francji wyemigrowała w 1987 roku. Początkowo jego książki nie zbudzały wielkiego zainteresowania, dopiero autobiograficzny „Francuski testament” spowodował rozgłos wokół tego autora. Książka otrzymała wiele nagród literackich. Na polskim rynku dotychczas ukazały się powieści Makine`a: „Francuski testament”, „Zbrodnia Olgi Arbeliny”, „Rzeka miłości”, „Requiem dla Wschodu” i „Muzyka życia”. Wydawnictwo Akcent w listopadzie 2011 roku wydało powieść autora „Ludzka miłość”.
Książka opowiada o życiu Eliasza, czarnoskórego rewolucjonisty. Przez całe swoje życie walczył on o wolność w różnych regionach świata. Jego życie nie należało do łatwych. Same dzieciństwo to wiele traumatycznych przeżyć. Ojciec jego działał w ruchu przeciwko kolonializmowi. Władze go poszukiwały więc nie mógł przebywać z rodziną. Aby zmusić go do ujawnienia się i oddania w ręce władzy zaaresztowano jego żonę. Nic to jednak nie dało, i gdy kobieta bliska była wycieńczenia w więzieniu – wypuszczono ją. Wkrótce matka umiera i Aliasz trafia do przyklasztornej szkoły. Jest bardzo zdolnym uczniem – włada pięcioma językami i interesuje się naukami społecznymi. W szkole kształtują się też jego światopoglądy. Jego ulubionym przywódcą jest Marks w którego dziełach się zaczytuje. Po zakończonej nauce wyjeżdża na Kubę potem do Moskwy. Młodzieniec zakochuje się w Annie, która będzie jego miłością życia. Mimo iż nigdy nie będą razem dzięki niej nauczy się on kochać drugiego człowieka. Pozna drugą stronę rewolucji i rosyjskie łagry.
Książka wstrząsająca, wzbudzająca wiele emocji, wymagająca skupienia i zmuszająca do przemyśleń. Nie jest to książka łatwa, ale warta przeczytania. W książce przewijają się trudne tematy związane z człowieczeństwem, kolonializmem, komunizmem czy rasizmem. To książka opowiadająca o tym, iż należy kochać drugiego człowieka mimo wszystko, mimo koloru skóry, wiary czy jego czynów.
Niezwykła jest narracja książki. O losach Eliasz opowiada nam jego przyjaciel z celi i jest on pierwszym narratorem w powieści. Czasami jego opowieści porównywane są ze współczesnością. Drugim narratorem jest sam Eliasz. Dzięki takiemu zabiegowi możemy poznać co czuje bohater, jak dana sytuacja wpływa na jego życie, widzimy jakie wzbudza w nim emocje.
Czytałam już „Francuski testament” tego autora, ale ta książka podobała mi się o wiele bardziej.
„Ludzka miłość” podkreśla nam, że to piękne uczucie – MIŁOŚĆ - może mieć wiele oblicz.
Zachęcam do lektury. Ja poszukam innych książek autora. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Akcent i portalowi Sztukater

wtorek, 13 grudnia 2011

Kiki van Beethoven - Eric-Emmanuel Schmitt


Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł: Kiki van Beethoven
Tytuł oryginalny: Quand je pense que Beethoven est mort alors que tant de cr`etins vivent
Język oryginalny: francuski
Tłumaczenie: Agata Sylwestrzak – Wszelaki
ISBN: 978-83-240-1642-6
Wydanie: I
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rok wydania: 2011
Stron: 147
Moja ocena: 5/6

„Powiedzmy to sobie otwarcie: wspólne mieszkanie z Beethovenem nie okazało się łatwe, bo gość ma ciężki charakter, twarde przekonania, mówi, krzycząc, no i nie słyszy. Na początku tylko go słuchałem, zgadzałem się z nim, byłem mu posłuszny. To był najlepszy okres. Przez te lata wiele wniósł do mojego życia, przede wszystkim taką zasadniczą kwestię: nauczył mnie siły myślenia.” s. 75

To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością Erica-Emmanuela Schmitta i na pewno nie ostatnie. Książki tego autora zawsze mnie zachwycają, zaskakują i pozwalają odkryć „prawdy” naszego życia. I tym razem spotkanie z twórczością tego autora było udane, zwłaszcza, że wzbogacone piękną muzyką Beethovena z dołączonej do książki płyty.
Książka „Kiki van Beethoven” została podzielona na dwie części. Obie jednak łączy ze sobą postać wielkiego muzyka. W pierwszej części spotkacie się z Kiki – kobietą, która dzięki muzyce Beethovena pogodziła się ze swoją synową i samobójczą śmiercią syna.
Kiki jest leciwą kobietą mieszkającą w domu starców.  Nie ma już żadnej rodziny. Jej mąż zmarł parę lat temu, a syn popełnił samobójstwo o co obwinia ona swoją synową. Najbliższymi jej osobami są mieszkanki „Rezydencji pod Liliami”: Candie, Zoe i Rachel. Uwielbiają wspólnie siedzieć w kawiarni, jeść lody i godzinami śmiać się z ludzi.  
Pewnego dnia Kiki kupuje w antywariacie maskę Beethovena. Od tej pory w jej życiu dochodzi do wielu zmian. Zaczyna wspominać swoje życie. Niestety wspomnienia te są bardzo bolesne i nasza bohaterka musi się z nimi pogodzić, stawić im czoła. Lecz nie tylko ona. Rachel wyjeżdża do miejsca gdzie zginęli członkowie jej rodziny – Auschwitz.
„- Słyszę go jak dawniej, lepiej niż dawniej, bo tu przyjechałam, bo zanurzyłam się w naszej strasznej przeszłości. Aż do wczoraj uciekałam, unikałam szoku. To właśnie to, kochanie, odbierało głos maskom Beethovena. Chronimy się przed tym, co tragiczne, nie chcemy wiedzieć, wolimy zapomnieć. Nie mogąc zmierzyć ogromu cierpienia, nie możemy też ocenić odwagi. Ponieważ unikamy ciszy, nie słyszymy muzyki, która się z niej odradza.” s. 32
Dzięki masce Beethovena – Zoe, która nigdy nie mogła złapać faceta została tajemniczą autorką listów podpisującą się Daleka, Nieuchwytna.
Kiki też rozwiąże swoje problemy. Ale o tym już przeczytajcie w najnowszej powieści Schmitta
W drugiej części „Kiedy pomyślę, że Beethoven umarł, a tylu kretynów żyje…” poznacie już samego autora i to jaki wpływ na jego życie miał ten wielki kompozytor. Jego refleksyjna opowieść o tym jak muzyka poważna wpłynęła na jego prywatne życie i twórczość.
„W chwilach życiowego zamętu słuchałem III Symfonii lub Sonaty Księżycowej, a zwłaszcza jej zakończenia… Triumfalnymi arpeggiami, wytryskującymi akordami, zwycięskimi uderzeniami Beethoven wlewał we mnie swoją niewiarygodną energię, odnawiał moje siły, przywracał mi apetyt, werwę, pragnienie, radość.” s. 83
 Autor wspomina jednak nie tylko o tytułowym kompozytorze, przypomina też twórczość Mozarta, a to już skojarzy się Wam na pewno z innym jego dziełem „Moje życie z Mozartem”. Zresztą wiele mam skojarzeń z tamtym dziełem, może dlatego druga część książki już mnie tak nie urzekła jak pierwsza.
Jednak zawsze znajdę w powieściach tego autora jakieś mądre zdania, które dają mi do myślenia i to cenię w jego książkach.
„Bohaterstwo nie polega na zemście, ale na zdobywaniu siły, aby żyć, godzina po godzinie, dzień po dniu” s. 31
Myślę, że książka jest warta przeczytania, ale nie polecałabym jej osobą, które z twórczością tego autora nigdy wcześniej nie miały do czynienia. Boję się, że mogłyby się zrazić do jego sposobu pisania, a uważam, że jest to autor godny poznania i pokochania. Na zakończenie jeszcze jeden cytat:
„- Jeżeli chce się spokojnie żyć, lepiej trzymać się z daleka od piękna; inaczej przez kontrast, dostrzega się mizerność życia, jego zerową wartość. Słuchać Beethovena to jak założyć buty geniusza i zdać sobie sprawę, że mamy inny rozmiar.” S. 19

Do książki można zajrzećKliknij


Zapraszam również do obejrzenia wywiadu z autorem, opowiada on między innymi o "Kiki..."
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=XqQoPv6sdtU
I swoich innych książkach

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=GLd9FUym84k

Przepraszam, że tylko linki, ale jeszcze nie opanowałam techniki wrzucania filmików na bloggera

Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak Literanova


niedziela, 27 listopada 2011

Rubin Joanny Szalonej - Juliette Benzoni


Autor: Juliette Benzoni
Tytuł: Rubin Joanny Szalonej
Tytuł oryginalny: Le Boiteux de Varsovie t. 4: Le Rubis de Jeanne la Folle
Język oryginalny: francuski
Tłumaczenie: Barbara Radczak
Seria: Kolekcjoner z Warszawy
Tom 4
ISBN: 978-83-7551-173-4
Wydawnictwo: BIS
Rok wydania: 2010
Stron: 331
Moja ocena: 4,5/6
„I nagle ją zobaczył. Jej twarz wydawała się niewyraźna, jakby zamazana. Kobieta stała przy schodach: bez wątpienia była to ta sama osoba, za którą podążał poprzedniego wieczoru. Przypominała kwiat tonący we mgle, wyrażający cierpienie całego świata. […]
- Katalino, ja też szukam tego rubinu, ale po to, by zwrócić go ludowi Izraela. Kiedy go odnajdę, przyjdę Ci o tym powiedzieć… i pomodlę się za ciebie.” S.30
Nie udało mi się na razie zdobyć trzeciego tomu z serii „Kolekcjoner z Warszawy” Zabrałam się więc za lekturę ostatniego tomu pt. „Rubin Joanny Szalonej”. Zastajemy księcia Aldo Morosiniego w Sewilli. Przyjechał do Hiszpanii na zaproszenie króla. Niedawno sprzedał mu bardzo cenny kielich i to zaproszenie było podziękowaniem za zwrócenie skarbu. W Pałacu Piłata uwagę Aldo przyciąga piękny obraz – portret Joanny Szalonej, a dokładniej klejnot jaki Władczyni ma na szyi. Jest to ostatni z kamieni wchodzący w skład pektorału arcykapłana. Nagle jego oczom ukazuje się piękna kobieta, wyglądem bardzo przypominająca Joanne. Gdy próbuje ją o coś zapytać ucieka, ale kiwa dłonią by udał się za nią. Tak śledzi ją, aż do momentu, gdy znika ona w bramie zniszczonego domu. Przed wejściem tam powstrzymuje go żebrak. Diego Ramirez opowiada mu historię o pięknej kobiecie Katalinie, która tylko jednej nocy może opuścić swój dom. Jest to właśnie ta noc 15 maja – dzień św. Izydora, arcybiskupa Sewilli. W tym dniu przypada też rocznica jej śmierci. Duch Kataliny zwabia do swojego domu młodych mężczyzn by pomogli odnaleźć jej upragniony rubin, ten sam, którego poszukuje Aldo. Ta niespodziewana ucieczka z przyjęcia Królowej w Pałacu Piłata ściąga na bohatera nie mały problem – zostaje on oskarżony o kradzież portretu Joanny Szalonej.
Udaje się mu uniknąć sądu i dzięki poparciu Królowej zostać uniewinnionym, ale Gutierez – komisarz policji, nie jest do końca przekonany co do niewinności księcia.
Aldo Morosini może teraz na nowo rozpocząć poszukiwania ostatniego z cennych kamieni – Rubinu Joanny Szalonej. Ślady prowadzą do tajemniczych miejsc w Pradze. Wcześniej jednak Aldo musi udać się do Paryża, gdzie przebywa jego żona – Anielka. Po uwolnieniu pięknej Polki z więzienia, jej ojciec zmusza naciska na księcia, aby ją poślubił. Zmuszony do ślubu książę, na grobie matki obiecuje, że nie skonsumuje swojego małżeństwa i nigdy nie uczyni swej małżonki brzemiennej. Nie chce bowiem by jego potomkowie byli wnukami Romana Solmańskiego – osoby odpowiedzialnej za wiele morderstw. Aldo chce anulować w Sądzie Rzymskim małżeństwo zawarte pod przymusem. Dochodzi też do wniosku, że nie kochał nigdy Anielki, a jego prawdziwą miłością jest Liza Kledermann.
Poszukiwania rubinu przenoszą się do Pragi. Na bohatera czyha znowu wiele niebezpieczeństw. Do tego pojawiają się problemy osobiste związane z jego żoną Anielką i jej ojcem. Aldo będzie miał więc do czynienia z magią, alchemią a nawet będzie musiał wchodzić do starych grobowców.
Ostatnia część serii trzyma czytelnika w napięciu. Opisano w niej wiele ciekawych faktów historycznych. Poznamy nie tylko historię Hiszpanii, ale również kilka legend o pięknym i tajemniczym mieście jakim jest Praga.
Myślę, że każdego, kto zapoznał się z poprzednimi częściami, nie trzeba namawiać do przeczytania „Rubinu Joanny Szalonej”. Każdy z nas z przyjemnością pozna zakończenie całej historii. Lektura tylko tej części na pewno też będzie interesująca. Autorka w bardzo dużym skrócie streściła poprzednie części, więc czytelnik orientuje się dlaczego rubin jest tak cenny dla księcia i co mniej więcej wydarzyło się w poprzednich książkach.
Serdecznie polecam cały cykl. Myślę, że znajdzie on wielu swoich fanów, zwłaszcza wśród Pań lubiących połączenie kryminału z romansem historycznym.
Ja osobiście wzbogaciłam sobie swoją wiedzę historyczną. Wielu faktów historycznych nie pamiętałam, a inne z przyjemnością sobie przypomniałam i poszerzyłam. Cóż nie kryje historia Europy jest bardzo fascynująca, a tym łatwiej się ją przyswaja, gdy na jej tle dzieją się ciekawe przygody takich bohaterów jak Aldo Morosini.


Żałuję, że to już ostatnia część Kolekcjonera. Myślę, że wiekowa już autorka (ur. 1920) nie napisze kontynuacji, ale z tego co wiem, pisała około 2 powieści rocznie, więc może wydawnictwo pokusi się o wydanie innych jej książek. Autorkę cenię za to, że każda jej powieść trzyma w napięciu i zaskakuje mile czytelnika. Polecam w szczególności oprócz Kolekcjonera jeszcze dwa cykle. Pierwszy o przygodach Marianny, drugi to Katarzyna. Ja zaś z przyjemnością sięgnę po Fiorę.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu BIS i portalowi Sztukater.


niedziela, 20 listopada 2011

Błękitna Gwiazda - Juliette Benzoni


Autor: Juliette Benzoni
Tytuł: Błękitna gwiazda
Tytuł oryginalny: Le Boiteux de Varsovie t. 1: L`Etoile Bleue
Język oryginalny: francuski
Tłumaczenie: Barbara Radczak
Seria: Kolekcjoner z Warszawy
Tom 1
ISBN: 978-83-7551-157-4
Wydawnictwo: BIS
Rok wydania: 2010
Stron: 320
Moja ocena: 4/6
„Morosini spełnił rozkaz i stanął zdumiony przed tym, co zobaczył na dnie pokrytym czarnym aksamitem pozieleniałym ze starości: duża płytka ze złota, prostokąt długi na jakieś trzydzieści centymetrów, na którym, w czterech rzędach, było dwadzieścia złotych rozet z wbudowanymi kaboszonami cennych kamieni; każdy klejnot był inny, a cztery rozety puste. Książę wśród nich dostrzegł: sardonyks, topaz, granat, agat, ametyst, beryl, malachit i turkus: osiem doskonale zamontowanych i wspaniale wyszlifowanych kamieni jednakowej wielkości. Jedyna różnica miedzy nimi polegała na tym, że niektóre z nich były cenniejsze od drugich.” S.97
Juliette Benzoni należy do tych autorek, której książki czytane parę lat temu pozostały w moje pamięci. Ta francuska pisarka znana jest m.in. z powieści o tematyce historycznej z wątkiem miłosnym. Do moich ulubionych cyklów należał ten o przygodach Marianny oraz seria Katarzyna, który zresztą został zekranizowany.
Cykl „Kolekcjoner z Warszawy” składa się z czterech książek: „Błękitna gwiazda”, „Róża Yorku”, „Opal księżniczki Sissi” i „Rubin Joanny Szalonej”. Wszystkie części łączy wspólny bohater Morosini – młody książę, który jest wybitnym znawcą kamieni szlachetnych. Ale po kolei…
Książe Aldo Morosini, wraca w 1918 roku do swojego domu w Wenecji. Ostatnie lata spędził na wojnie i po powrocie do swojej posiadłości chciał wieść spokojne życie. Jednak stało się inaczej. Matka księcia nie żyje. Lekarz stwierdził, że zmarła na atak serca. Aldo jest bardzo zdiwiony, gdyż matka jego nigdy na serce się nie uskarżała. Po dokładnym przeszukaniu pokoju księżnej, bohater znajduje martwą mysz z kawałkiem galaretki owocowej w pyszczku. Matka księcia Morosini uwielbiała galaretki owocowe i miała je zawsze w pobliżu swojego łóżka. Dodatkowo książę odkrywa, że skradziono cenny kamień – szafir – nazwany Błękitną Gwiazdą. Kamień od lat należał do rodziny Morosini, a matka skrywała go w specjalnej skrytce w wezgłowiu łóżka. Badania składu galaretki z pyszczka myszki dają dowód na to, iż księżna została otruta. Swojego odkrycia jednak Aldo nie przekazuje policji. Boi się, że tym wystraszy złodzieja, a bardzo zależy mu na odnalezieniu kamienia.
Niestety fortuna księcia przepadła podczas wojny, dlatego postanawia on robić to na czym się zna najlepiej. Staje się antykwariuszem specjalizującym się w drogich kamieniach. Ma również nadzieję, że dzięki tej pracy, natrafi kiedyś na skradziony jego rodzinie szafir.
Cztery lata później Aldo wyjeżdża do Warszawy na spotkanie z pewnym żydowskim kolekcjonerem drogich kamieni. Pokazuje on mu pektorał rabina jerozolimskiego, w którym brakuje czterech najcenniejszych kamieni. Jak się okazuje, jednym z nich jest Błękitna Gwiazda. Szymon Arnow zleca antykwariuszowi odnalezienie brakujących elementów pektorału.  
Tak rozpoczyna się poszukiwanie cennych kamieni. Jak łatwo się domyślić, choćby po tytułach kolejnych tomów cyklu, każda część poświęcona jest odkrywanie miejsca w którym znajduje się inny klejnot. Oczywiście autorka napisała typową dla siebie powieść w której nie zabrakło wątku miłosnego. Aldo zakochuje się bowiem w pięknej ale i podstępnej Polce – Anielce Solmańskiej.
Akcja powieść toczy się w pierwszych czterech latach po zakończeniu I wojny światowej. Bohater przemierza Europę w poszukiwaniu swoich skarbów. Czasy nie są łatwe, na bohatera czeka wiele niespodzianek, jednak wszystko kończy się dobrze.
Książkę czytało mi się dość fajnie, choć początkowo zbyt duża ilość faktów historycznych i opisy dziejów poszczególnych rodzin trochę mnie przynudzały. Jednak ostatecznie zawsze wygrywała chęć poznania końca całej tej historii. Pierwsza część cyklu nie zachwyciła mnie tak bardzo jak się tego spodziewałam, ale mam nadzieję, że dalsze części będą lepsze.
Powieść polecam wszystkim panią, które lubią romanse historyczne, w których mogą odnaleźć wiele tajemnic, piękne uczucia, a przede wszystkim szczęśliwe zakończenie. Fajna książka na jesienną szarugę.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu BIS i portalowi Sztukater.
 Aktualnie zaczęłam czytać drugi tom cyklu "Kolekcjoner z Warszawy". Pilnie poszukuję tomu III, może ktoś mógłby mi pożyczyć, proszę:)

czwartek, 21 kwietnia 2011

Francuska wymiana - zawitała do mnie na święta

Domyślam się, że femme, bardzo się niepokoiła czy jej przesyłka do mnie dotarła. Ja też bardzo się martwiłam, ponieważ wzięłam udział w dwóch wymianach książkowych, a żadna przesyłka do mnie nie dotarła. Oczywiście zawaliła nasza kochana Poczta. Moja rejonowa listonoszka była na urlopie i zastępował ją jakiś młody pan. Na awizach wiecznie pisał, że mam do odebrania przesyłkę zwykłą, a na poczcie nic nie było. Panie w okienku stwierdziły, że tak zawsze każdemu pisze, oprócz poleconego jakaś zwykła przesyłka. Następnym razem nawet nie szukały czy faktycznie coś jest. Okazało się, że przesyłka została awizowana 11 kwietnia i tak sobie leżała, aż do wczorajszego wieczora, kiedy poszłam nadać swoje przesyłki i spotkałam moją rejonową listonoszkę. "Pani Madziu mam tutaj jakąś Pani przesyłkę, było awizo wczoraj w skrzynce" Cóż zdziwiłam się, bo awiza nie było, oprócz gigantycznego stosu gazetek reklamowych. Pewnie w tym stosie, które zaraz w pudle na makulaturę wylądowało się zaplatało. Szczęśliwie dotarła do mnie piękna książka, której już jakiś czas poszukiwałam. Oto co zawierała przesyłka:
Widok całego zestawu
Książka z liścikiem od femme
Książka moja wymarzona
Dziękuję femme za cudowną niespodziankę i przepraszam, stresy nie z mojej winy. Więcej o wymianie na blogu http://kawiarenka-literacka.blogspot.com  Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 9 kwietnia 2011

Tektonika uczuć - Eric-Emmanuel Schmitt

Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł: Tektonika uczuć
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2008
Stron: 100
Moja ocena: 4/6

"Kiedy mają mówić o uczuciach, poeci często odwołują się do geografii, bo albo chcą znaleźć drogę, albo - przeciwnie - zabłądzić."

To nie jest moje pierwsze spotkanie z literaturą Erica-Emmanuela Schmitta, choć tym razem byłam bardzo zaskoczona formą i treścią dramatu. Bohaterami "Tektoniki uczuć" są Diane i Richard, dwoje młodych, zakochanych w sobie ludzi. Kochają się tak bardzo, że nie potrafią rozstać się nawet na 5 minut, zwykłe wyjście do kiosku po gazetę jest powodem wielkiej tęsknoty. Diane jednak do tej pory nie przyjęła oświadczyn mężczyzny, ma pewne wątpliwości. Namówiona przez matkę postanawia wypróbować siłę uczuć Richarda. Podczas jednej z rozmów sugeruje, że w ich związek wdarła się rutyna, że są już sobą znudzeni. Spodziewa się zaprzeczenia ze strony mężczyzny a tu zaskoczenie - on potwierdza jej wątpliwości. Zostają przyjaciółmi, choć swoje rozstanie ukrywają przed matką Diane i nadal spędzają wspólnie czas. Kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że popełniła głupstwo, postanawia udowodnić Richardowi, że z nikim nie będzie mu tak dobrze jak z nią. Wynajmuje prostytutkę, śliczną Elinę, aby rozkochała w sobie swojego niedoszłego narzeczonego. Wmawia dziewczynie, że Richard jest chory na raka i zostało mu niewiele życia i ona jako jego przyjaciółka chce by umarł szczęśliwy i zakochany. Takie tłumaczenie nie wydaje się Elinie dziwne, w zamian za byt i mieszkanie postanawia pomóc Diane, zaczyna spotykać się z Richardem. Od tej pory możemy obserwować rozwijającą się wielką intrygę, zmiany akcji, rozterki targające młodymi ludźmi. Zakończenie też jest zaskakujące.
Autor ukazuje nam sytuacje, które w naszym życiu można też spotkać. Często ludzie "bawią" się uczuciami innych, komplikujemy proste sprawy, nie potrafimy szczerze ze sobą rozmawiać o swoich uczuciach, żyjemy w związkach a jednak obok siebie.
Tytuł książki też jest bardzo trafny. Nawiązuje do tektoniki poruszających się względem siebie płyt tektonicznych z których zbudowana jest skorupa ziemska. Ich wzajemne zderzanie się spowodowało wypiętrzenie się gór, teraz ruchy te powodują wybuchy wulkanów i trzęsienia ziemi. Tak jak w miłości, mamy dni szczęśliwe, ale wystarczy czasami mały problem a mamy do czynienia z wielkim wybuchem gniewu wobec drugiej bliskiej nam osoby. Skutki takiego wybuchu mogą być katastrofalne dla związku, tak jak katastrofalne w skutkach jest trzęsienie ziemi. Niewiele trzeba by miłość przekształciła się w nienawiść.
Nie trudno wyciągnąć morał z postępowania Diane i Richarda. Rozmawiajmy ze sobą szczerze o swoich uczuciach, nigdy się nie bawmy uczuciami innych, bo kiedyś ktoś może pobawić się naszymi.

poniedziałek, 28 marca 2011

Mozart. Wielki Czarodziej tom 1 - Christian Jacq

Autor: Christian Jacq
Tytuł: Mozart. Wielki Czarodziej. Syn Światła Tom 1
Wydawnictwo: Świat Ksiażki
Rok wydania: 2008
Stron: 576
Moja ocena: 4,5/6

"Dzieło Mozarta jest jak świątynia wzniesiona z pięknych kamieni nieśmiertelności" Christian Jacq

Ostatnimi czasy zapisałam się do Francuskiego wyzwania na stronie Francuskiej Kawiarenki. Nie planowałam przeczytać żadnej konkretniej książki, postanowiłam iść na żywioł. Podczas wizyty w bibliotece odwiedziłam regały z literaturą francuską. Moją uwagę skupiła książka biograficzna Christiana Jacq "Mozart. Wielki Czarodziej" Lubię czasami posłuchać muzyki poważnej i nawet płyty z muzyką Mozarta posiadam w domu, a ponieważ o tym wielkim kompozytorze wiedziałam tylko tyle, że był zdolnym dzieckiem,  z zaciekawieniem zaczęłam lekturę jego biografii. Od pierwszych stron można się przekonać o tym, że nie jest to idealna biografia kompozytora. Czyta się ją jak dobrą powieść przypominającą mi  momentami "Kod Leonarda da Vinci", a to ze względu na powiązania Mozarta z wolnomularstwem. Autor bardzo fajnie przedstawia nam historię wolnomularstwa w Europie XVIII w. Wraz z podróżami zdolnego dziecka, dającego koncerty w całej ówczesnej Europie, poznajemy poszczególne loże wolnomularzy działające na terenie danego kraju. Po lożach oprowadza nas młody mnich Thamos, który przyjechał z Górnego Egiptu by odnaleźć niezwykle wybitnego człowieka - Wielkiego Czarodzieja. Przeznaczeniem Wielkiego Czarodzieja jest stworzenie wielkopomnego dzieła, które ma ocalić świat. Jak nie trudno się domyślić szukaną osobą okazało się zdolne dziecko - młody kompozytor - Joannes Chrysostomus Wolfgang Gottlieb Mozart, bo takie imina nadano mu na Chrzcie. Przez całe życie jednak Mozart posługiwał się imionami Wolfgang Amade (Amadeusz). Egipski Mnich otacza zdolnego chłopca opieką. Dla dziecka jest on przybyszem z jego wyimagowanej krainy Rucken. W wymyśloną krainę  ucieka Mozart, by tam bawić się z wymyślonymi przyjaciółmi, przeżywać przygody i odpoczywać po ciężki koncertach. Thamos na samym początku nie był przekonany, że odnalazł odpowiednią osobą, (nie spodziewał się, że ma odnaleźć dziecko) jednak podążając śladami rodziny Mozartów utwierdza się w swoim wyborze i przekazuje kompozytorowi tajemnice wschodu. Niestety musi chronić również Wielkiego Czarodzieja, gdyż na jego życie jak i innych członków loży wolnomularskich czyhają jezuici i tajniacy Cesarza Austrii. Tak w skrócie przedstawia się fabuła książki.
Moje odczucia po przeczytaniu tej biografii.
Krótkie i bardzo tajemnicze życie kompozytora sprawiło, że wokół jego postaci wyrosło wiele legend. Jedna z nich dotyczy tajemniczej śmierci Wolfganga w wieku 35 lat, przypuszczalnie zabitego przez członków loży wolnomularskiej do której należał. Wyrok wykonano za to, iż w jednej ze swoich oper "Czarodziejski flet" zdradził tajemnice ich misterium. I w sumie na tym fakcie skupia się Christian Jacq.
Autor zbyt dużo czasu poświęca na opis loży wolnomularskich ich obrzędów, sposobów przyjmowania nowych członków itd. Za mało w niej prawdziwych faktów z życia (zresztą bardzo krótkiego) kompozytora. Bardzo fajne opisy komponowanych utworów. Żałuję, że miałam książkę biblioteczną, ponieważ nie zawierała ona płyty z utworami skomponowanymi w tym okresie przez Mozarta. Chętnie bym jej posłuchała czytając książkę, a tak musiałam zadowolić się swoją kolekcją płyt.
Bardzo mi było żal młodego uzdolnionego chłopca, którego talent ojciec postanowił wykorzystać, by zdobyć sławę i pieniądze. Mozart nie miał prawdziwego dzieciństwa. Ciągła praca nad ćwiczeniem swoich uzdolnień, koncerty, ciągłe podróże i komponowanie, które kochał. Wszystko to wypełniało cały dzień jego życia. Do tego słabe zdrowie chłopca. Gdzie tu czas na przyjaźnie, zabawę, relaks. Nie dziwię się, że dzieciak uciekał w świat fantazji. A czy dziś nie jest tak samo? Czy uzdolnione dzieci mają prawdziwe dzieciństwo?
Książkę polecam tym wszystkim osobą, które lubią czytać biografie słynnych ludzi wkomponowane w fantastyczną legendę, osobą, które chcą poznać historię wolnomularstwa w Europie oraz życie i twórczość Mozarta.
A oto linki do moich ulubionych utworów:
http://www.youtube.com/watch?v=qBP5Qyxowug

http://www.youtube.com/watch?v=df-eLzao63I&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=-hJf4ZffkoI&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=ADcFQ-pxBRw&feature=fvwrel