czwartek, 31 grudnia 2015

Życzenia noworoczne

NOWY ROK 2016 


Niech w Nowym Roku świat będzie dla Was pełen ciepła, radości i przyjaciół, a w Waszym domu nigdy nie zabraknie miłości i zrozumienia.

wtorek, 29 grudnia 2015

Dwaj bracia - Ben Elton

DWAJ BRACIA. FASCYNUJĄCA SAGA ŻYDOWSKIEJ RODZINY

Autor: Ben Elton
Tytuł: Dwaj Bracia. Fascynująca saga żydowskiej rodziny
Tytuł oryginalny: Two Brothers
Tłumaczenie: Elżbieta Maciejewska
ISBN: 978-83-935847-2-7
Wydawnictwo: prawolubni
Seria: Piętro wyżej
Stron: 573
Moja ocena: 6/6


Do ukończenia czternastu lat i sześciu miesięcy Otto i Paulus prawie wszystko robili razem.
Razem się śmiali. Razem walczyli.
Razem zakochali się w tej samej dziewczynie.
I razem zabili.” s. 292



Do przeczytania powieści „Dwaj bracia” zachęciła mnie moja koleżanka z pracy. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z książkami Bena Eltona, a napisał on ich trzynaście. W Polsce ukazały się: Ślepa wiara, Sława aż do śmierci, Nie do pojęcia, Telefon z przeszłości, Czysty patent, Popcorn. Jest też współtwórcą musicali: We Will Rock You i Love Never Dies.

24 lutego 1920 roku w Berlinie na świat przychodzą bohaterzy powieści „Dwaj bracia” – Otto i Paulus. Nie są rodzonymi braćmi, ale przez całe życie będą się traktować jakby był bliźniakami. Frieda Stengel faktycznie urodziła dwójkę dzieci, jednak jeden z chłopców zmarł podczas porodu. Na sąsiednim łóżku młoda kobieta również urodziła syna. Jednak umiera ona po porodzie, a ponieważ nie ma męża, a dziadkowie nie chcą zaopiekować się dzieckiem, lekarz zaproponował Friedzie adopcję chłopca.
Tak do rodzinnego domu Stengelów trafia dwóch wspaniałych chłopców. Różni ich wiele, od charakteru po pochodzenie, które jak się okaże już wkrótce, będzie bardzo ważne w ich przyszłym życiu.

Frieda Stengel jest ambitną i zdolną kobietą. Uczy się na lekarza jednocześnie prowadząc dom i wychowując dwójkę dzieci. Stara się jak może, by podreperować budżet domowy. Pracuje nawet jako modelka u słynnego rzeźbiarza Karsrunhena. Jej mąż Wolfgang jest muzykiem jazzowym. Gra w nocnych klubach i o jego muzyce coraz głośniej staje się w Berlinie. Oboje pochodzą z rodzin żydowskich, ale sami nie praktykują wielu tradycji rodzinnych.
Przyszło im żyć w bardzo trudnym okresie. Niemcy próbowali się podnieść po przegranej wojnie. Członkowie komunistycznych gangów i prawicowych jednostek Friekorps zabijali się nawzajem. Brakowało prawie wszystkiego. Często w domu Stengelów brakowało gazu, czy wody. A wkrótce miało być jeszcze gorzej.

„To trudne miasto w trudnym świecie. Ale cokolwiek się zdarzy – nasi chłopcy będą zawsze mieli siebie nawzajem” tak mówiła Frieda.
„Tego samego dnia, gdy urodzili się bracia Stenglowie, kilkaset kilometrów od Berlina, w Monachium przyszło na świat jeszcze jedno dziecko. […] Jak wiele innych dzieci, było to dziecko głośne i wściekłe. Gdy odkryło swój głos, wykorzystywało go do krzyków i wrzasków, a kiedy odkryło swoje pięści, tłukło nimi w złości, ponieważ świat nie był taki, jak sobie życzyło.
    Większość niemowląt z tego wyrasta. Kształtuje się ich rozum i świadomość, socjalizują się. Z tym dzieckiem było inaczej. Była to Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników […] Wrzeszczący głos i tłukące pięści należały do jej rodzącego się lidera, trzydziestojednoletniego kaprala w oddziale politycznym bawarskiej Reichswehry. Nazywał się Adolf Hitler.” s. 24

Ale wróćmy do naszych bohaterów. Otton i Paulus byli uroczymi urwisami. Przypadek sprawił, że oboje nie zostali obrzezani, więc nie można było po tym poznać, że są Żydami. Różnią się od siebie bardzo, ale dzięki temu się wzajemnie uzupełniają. Paulus jest mądrym, rozważnym chłopcem. Marzy o tym by w przyszłości zostać prawnikiem. Zawsze znajdzie rozwiązanie w trudnej sytuacji. Otton większość problemów rozwiązywałby siłą. Wkrótce do ich rozbrykanej paczki dołączyły dwie dziewczyny. Silke – młodsza od nich o rok córka służącej w domu Stenglów, którą ich matka zabrała wprost z ulicy, oraz Dagmara Fisher – córka żydowskiego właściciela domu towarowego, której Wolfgang udziela lekcji gry na pianinie. To właśnie w niej zakochają się chłopcy, gotowi za jeden jej buziak oddać życie.
Cała czwórka zakłada Sobotni Klub. Przyrzekają sobie, że zawsze będą się nawzajem bronić, zapewniać sobie bezpieczeństwo i sobie pomagać. Już wkrótce ich przysięga zostanie wystawiona na próbę.

Dwaj bracia” to wspaniała powieść obyczajowo-wojenna. Fikcyjne postaci mają swoje pierwowzory w przodkach autora. Autor wykorzystał w tej książce wątki z historii swojej rodziny. Dzięki temu, powieść staje się tak bardzo autentyczna, że trudno się od niej oderwać.
Akcja powieści rozgrywa się w latach 1920 – 1956 na terenie Niemiec i Anglii. Autor pokazuje nam historię w dwóch wymiarach czasowych. Pierwszy pokazuje życie bohaterów od ich urodzenia do końca drugiej wojny światowej. Drugi plan akcji to rok 1956, gdzie w Anglii przebywa jeden z braci. Większość jednak powieści dzieje się w okresie międzywojennym na terenie Niemiec. Ukazuje realistyczne życie w kraju gdzie zaczyna się rozwijać faszyzm, narasta wrogość wobec społeczności żydowskiej czyli antysemityzm.

„Antysemityzm był teraz bardziej wyraźny niż kiedykolwiek przedtem. Josef Goebbels, hitlerowski gauleiter Berlina, nie przepuścił dnia, żeby nie pojawić się na jakimś skrzyżowaniu, gdzie oskarżał Żydów o siłę i wpływy, które korumpowały i kontrolowały każdy aspekt życia społecznego.” s. 140
 Żydzi nie potrafili się jakoś przeciwstawić zbiorowej agresji, a Ci którzy próbowali kończyli w obozach koncentracyjnych, których na terenie państwa powstawało coraz więcej. Nie wielu powróciło z nich do swoich rodzinnych domów. Wielu wierzyło, że wkrótce wszystko ustanie i znowu będą mogli normalnie żyć. „Prawo zwycięży. Zapamiętajcie moje słowa.” –  mówił dziadek bliźniaków.

„Niemieccy Żydzi byli zupełnie inni niż ich opisywano. Nie byli ani zorganizowani, ani skoncentrowani Jedyne, co ich łączyło, to przypadek genealogii, dzięki któremu nazywali się Żydami. Oskarżani o zbiorową konspiracyjną agresję, byli niezdolni do zbiorowej obrony…” s.140
„Dwaj bracia” to powieść którą czyta się jednym tchem. Bardzo trudno się od niej oderwać. To nie tylko powieść historyczna. To również powieść o wspaniałej przyjaźni, miłości i więzi rodzinnej. To książka o poświęceniu się innym ludziom często z narażeniem własnego życia.

Bohaterzy książki to wspaniali ludzie. Frieda mimo, że nie może pracować jako lekarka, pomaga żydowskim rodzinom jak może. Porusza też niebo i ziemię by umożliwić wyjazd swojej rodzinie za granicę. Bracia wspierają się nawet wówczas gdy ich rozdzielono.
Nie potrafi ich na długo pokłócić ze sobą nawet Dagmara, w której obaj się podkochują.

Dwaj bracia” to bardzo interesująca książka. Autor udowadnia nam, że najciekawsze powieści układa nam samo życie. Nie trzeba wymyślać fantazyjnych opowieści, wystarczy poszukać trochę w historii swojej rodziny, a już mamy temat na ciekawą powieść.


Zachęcam Was do lektury. To naprawdę wartościowa książka, którą warto przeczytać.

niedziela, 29 listopada 2015

W KRAINIE SREBRNEJ RZEKI - Sofia Caspari

ARGENTYNA - KRAINA SREBRNEJ RZEKI

Autor: Sofia Caspari
Tytuł: W krainie srebrnej rzeki
Tytuł oryginalny: Lagune der Flamingos
Tłumaczenie: Paulina Filippi – Lechowska
Cykl: Saga argentyńska, tom 2
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2015
Stron: 536
ISBN: 978-83-7515-346-0
Moja ocena: 5/6




To już moje drugie spotkanie z Sofią Caspari. 
Powieść „W krainie srebrnej rzeki” to druga część Sagi argentyńskiej. Pierwsza nosi tytuł „W krainie kolibrów”. 


Autorka przenosi nas do XIX-wiecznej Argentyny, nazywanej w tym czasie Krainą Srebra.
Spotykamy tutaj bohaterów, których losy śledziliśmy w pierwszej części, ale pojawiają się także nowi. O niektórych z nich autorka wspomniała w poprzedniej części, gdyż przybyli oni na tym samym statku co Viktoria, Anna i Julius.

Na początku powieści poznajemy losy Miny. Razem z matką, ojczymem i przyrodnim bratem mieszka ona w Esperanzy. Matka jej Annelie Amborn, z domu Wienand po zmarłym mężu Hoff, wcześniej mieszkała w Noguncji. Odpowiadając na zamieszczony w gazecie anons matrymonialny, przyjeżdża z małą Miną do Argentyny. Tutaj poślubia Xaverego Amborna i staje się macochą dla Philippa.
Philipp ma 21 lat. To ciemnowłosy młodzieniec o wyrazistej twarzy i ujmującym uśmiechu. Blask w oczach i muskularne ciało są jednak mylące. W środku siedzi w nim diabeł.
Nie lepszy charakter ma jego ojciec. W końcu jabłko nie pada daleko od jabłoni. Xaver czerpie przyjemność z patrzenia na cierpienie innych. Bije na oślep swoją żonę za byle co. Po okolicy krążą plotki, że pierwsza żona Agnes, wcale nie zginęła w wyniku nieszczęśliwego wypadku.Pracuje on jako zarządca u zamożnej rodziny Dalbergów.
Annelie nie jest więc szczęśliwa i ciągle boi się o swoją córkę. Teraz zauważyła również, że na jej dorastającą córkę Phillipe patrzy pożądliwym wzrokiem.
Mina przyjaźni się z Frankiem Blumem. Jego rodzice Hermann i Irmelind są sąsiadami Ambornów. Przyjechali do Argentyny jako jedni z pierwszych osadników w 1856 roku, skuszeni ofertą sielskiego życia i własnej ziemi. Na miejscu okazało się, że nie dostaną własnej ziemi, obiecanych krów i dwóch koni. Sami musieli wybudować sobie dom z wysuszonych na słońcu cegieł z gliniastej ziemi, czyli adobes. Później w twardej glebie pampy wykopali rowy melioracyjne i założyli pola uprawne. Frank urodził się trzy lata po ich przyjeździe do nowej ojczyzny.
Mina i Frank mają się ku sobie, łączy ich przyjaźń, ale widać, że zaczyna się rodzić między nimi uczucie. Obiecają sobie, że gdyby kiedykolwiek coś się wydarzyło, to spotkają się podczas Święta Niepodległości na Plaza de Mayo w Buenos Aires. Wkrótce los wystawia ich na próbę. Gdy w miejscowości zamordowany zostaje Claudius o zbrodnie zostaje posądzony Frank. Musi on uciekać z rodzinnej miejscowości i ukrywać się przed niesprawiedliwym wyrokiem.
Mina jest bardzo zrozpaczona, namawia ona matkę by odeszła od męża tyrana i wyjechała z nią do Buenos Aires. Czy kobieta zdecyduje się odejść? Czy Mina spotka jeszcze raz Franka?

Drugim małżeństwem, którego losy możemy śledzić w tej powieści są Arthur i Olga. Tych dwoje ludzi pragnie zbudować swoją przyszłość w Brazylii, jednak zostają oszukani i zamiast do wymarzonego kraju, trafiają do Buenos Aires. Zła passa nie ma końca. Zaraz po zejściu na ląd Olga zostaje porwana i trafia do domu publicznego. Czy Arthurowi uda się odnaleźć małżonkę?

Autorka opisuje nam również losy bohaterów znanych nam z poprzedniej części. Anna i Julius są już małżeństwem, mają nawet malutką córeczkę Leonorę. Firma przewozowa bohaterki mimo wcześniejszych problemów świetnie prosperuje.
Julius postanawia przedstawić swoją żonę swoim rodzicom Cesarowi i Ottelie Meyer. Anna jednak nie przypada do gustu teściom. Chcą nawet doprowadzić do sceny zazdrości zapraszając na wspólny obiad dawną narzeczoną Juliusa Sophie Knox. Co z tego wyniknie?

Dorastająca córka Anny z pierwszego małżeństwa Marlena przyjaźni się z córką Viktorii – Estellą. Jednak ich przyjaźń zostaje wystawiona na próbę, gdy na horyzoncie pojawia się mężczyzna, który podoba się obu dziewczynom. „A przecież były takimi dobrymi przyjaciółkami. Mogły powiedzieć sobie o wszystkim. […] Kto by pomyślał, że po tylu wspólnych latach rozstaną się w gniewie?”
Czy dziewczyny pogodzą się?

To oczywiście nie wszyscy bohaterowie powieści, ale też nie chcę zdradzać Wam zbyt wiele szczegółów. Sięgnijcie po powieść by poznać ich wszystkich dokładnie. Zachęcam, bo warto.
W swojej powieści „W krainie srebrnej rzeki” autorka opisuje nam różne sfery życia w Buenos Aires i nie tylko. Poznamy świat ludzi bogatych, obracających się w luksusowych dzielnicach miasta. Spotykających się w operach, kawiarniach i na balach. Opowiadających o prowadzonych interesach, zakupach nowych ziem i inwestowaniu w kolej. Poznamy też drugą stronę miasta tą bardziej mroczną, gdzie kobiety zarabiają na życie sprzedając swoje ciało, odbywa się handel kobietami (prawie że dziećmi), są rozboje, kradzieże i morderstwa.

Sofia Caspari wplata w powieści też wątki historyczne. Dowiemy się m.in. o walce Indian by móc pozostać na swoich ziemiach. Jest to przecież bardzo burzliwy okres w historii Argentyny. Kampanie przeciwko Indianom w Patagonii prowadził Julio Argentino Roca. Nie był on miłościwym wojownikiem. Podczas najazdów na wioski indiańskie zabijano całe rodziny. Jednak wg Argentyńczyków odniósł on sukces. Dwukrotnie sprawował urząd prezydenta kraju.
Nie brakuje w powieści pięknych opisów otaczającej przyrody. Ciekawych informacji na temat roślin i zwierząt, warunków klimatycznych i ukształtowania terenu.

Powieść „W krainie srebrnej rzeki” czyta się bardzo dobrze. Nie trzeba znać poprzedniej części, bo autorka przypomina nam niektóre wydarzenia z „W krainie kolibrów”. Jest to książka w której znajdziecie wątki miłosne, poznacie siłę przyjaźni i wolę walki o lepsze jutro. Przeczytacie o tym jak można dążyć do spełnienia swoich marzeń i danych innym czy sobie obietnic.

Mimo iż powieść ma ponad 500 stron czyta się ją dość szybko. Czasami może być trudna w odbiorze, gdyż autorka wprowadza coraz to nowe postacie i wątki. Jednak małe notatki, które poczyniłam wpisując sobie imiona i nazwiska bohaterów, bardzo mi ułatwiły lekturę książki.
Uważam, że druga część Sagi argentyńskiej jest znacznie lepsza od pierwszej. Może też przyzwyczaiłam się do stylu pisania autorki. Mam nadzieje, że nie jest to ostatnie spotkanie z bohaterami tej sagi, gdyż nie wszystkie wątki zostały tutaj wyjaśnione, tak jakby autorka zostawiła sobie furtkę do napisania kolejnej powieści.

Serdecznie polecam lekturę „W krainie srebrnej rzeki” wszystkim tym osobą które kochają sagi lub chcą poznać życie w Ameryce Południowej. 

Za możliwość przeczytania e-booka dziękuję portalowi WOBLINK






niedziela, 22 listopada 2015

W KRAINIE KOLIBRÓW - Sofia Caspari

ARGENTYNA - KRAINA SREBRA


Autor: Sofia Caspari
Tytuł: W krainie kolibrów
Tytuł oryginalny: im Land des Korallenbaums
Tłumaczenie: Paulina Filippi – Lechowska
Cykl: Saga argentyńska, tom 1
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2015
Stron: 632
ISBN: 978-83-7515-345-3
Moja ocena: 4,5/6


„Argentyna, Kraina Srebra – czy to nie brzmi jak obietnica? Ale co się za nią kryje? Co ta ziemia naprawdę im przyniesie?




Sofia Caspari to pseudonim Kirsten Schutzhofer – autorki poczytnych powieści historycznych.  Pisarka bardzo dużo podróżowała po Ameryce Środkowej i Południowej. Dłuższy czas spędziła w Argentynie, której historia i krajobraz zrobiły na niej ogromne wrażenie.

Książka „W krainie kolibrów” to pierwsza powieść tej autorki wydana w naszym kraju.

Akcja powieści rozpoczyna się latem 1863 roku. Na statku KOSMOS płynącym do Argentyny – ówczesnej ziemi obiecanej dla wielu Europejczyków, poznają się dwie kobiety Anna i Viktoria. Kobiety dzieli praktycznie wszystko, łączy jedynie to, że obie są Niemkami.

Viktoria Santos płynie do swojego męża Humberta, syna bogatego właściciela ziemskiego mieszkającego w Argentynie. Nie przejmuje się swoją przyszłością, przecież na miejscu czeka na nią kochający mąż i jego rodzina.

Anna Weinbrenner również płynie do swojego męża, który wraz z jej całą rodziną już od roku mieszkają w Buenos Aires. W Niemczech pracowała jako służąca, a wieczorami pomagała w szyciu matce i siostrze. Teraz bardzo boi się o swoją przyszłość. Nie wie co zastanie na miejscu, jak poradziła sobie jej rodzina w tym nowym dla nich miejscu.
Jej rodzina uległa obietnicą jakie składali pośrednicy szukających chętnych osób do zasiedlenia terenów w Argentynie. Opis ich przyszłego miejsca życia i zarobku był naprawdę zachęcający: „Na pampie, rozległej trawiastej równinie otaczającej Buenos Aires, było tak dużo krów i koni, że nie dawało się ich policzyć. Mówiło się, że nawet najbiedniejsi jadają tam co dzień mięso. W górach przy granicy z Chile wydobywa się tak pożądaną saletrę. W Boliwii znajdowało się srebro, które transportowano na wybrzeże przez argentyńskie pogórze. Do odważnych, jak mawiano, należą świat i powodzenie.”

Na statku towarzystwa kobietą dotrzymuje Julius. Pochodził z kupieckiej rodziny i dobrze znał swój fach. Wyjechał z kraju wbrew woli ojca. Jego życie było z góry ustalone. Miał włączyć się w interesy ojca, ożenić ze spadkobierczynią jakiegoś pokaźnego majątku, mieć dzieci, może przeżyć miłość, a przynajmniej zaspokoić swoje popędy w przybytkach, w których bywaniem należało się chwalić w męskim gronie i o których damy opowiadały czerwieniąc się i zakrywając usta dłonią. Jego rodzice wyszukali mu nawet narzeczoną. Jednak takie życie mu nie odpowiadało, chciał sam do wszystkiego dojść. Dlatego przy wparciu matki opuścił kraj i wyruszył do ziemi obiecanej. Chce udowodnić ojcu, że jest wartościowym człowiekiem, potrafiącym osiągnąć swoje cele i stawić czoło problemom.
Cała trójka bardzo się zaprzyjaźniła. Julius jest zdziwiony swoim zainteresowaniem Anną. Nigdy wcześniej nie interesowały go kobiety jej pokroju. Zawsze obracał się w bogatych kręgach, więc czym urzekła go ta młoda kobieta?

W trakcie podróży na masztowcu wiele się dzieje. Anna ratuje przed śmiercią z rąk opryszków Michaela i Pieta, podróżującą na gapę małą Jenny. Zaopiekuje się nią Julius.

Na pokładzie znajdowało się jeszcze parę innych osób o których też potem usłyszymy m.in. geograf Paul Claussen, Jens Jensen i Theodor Habich.

Po trwającym dwa miesiące rejsie nadszedł czas podróży. Dotarli do Montevideo, gdzie na pokład wszedł sternik mający pomóc przepłynąć im na drugi brzeg La Platy, do Buenos Aires. Nastał czas by drogi trójki przyjaciół się rozeszły, ale czy na pewno zawsze tak będzie?

Anna odnajduje swoją rodzinę w Buenos Aires i jest bardzo zaskoczona tym co zobaczyła. Ojciec przepija każdy zarobiony grosz, matka pracuje ponad siły by utrzymać rodzinę, a jej dwaj starsi bracia stoją na czele bandy złodziejaszków działający na terenie miasta. Mąż Anny zaś jest ciężko chory na suchoty. Czy jej przyjazd zmieni życie rodziny?

Viktoria również dociera do ogromnej posiadłości męża położonej w północnej Argentynie w pobliżu miejscowości Salta - Santa Celia. Jednak czy jej wyobrażenia jakie miała na temat swojej przyszłości teraz się sprawdzą?

Czy losy kobiet odmieni Nowy Świat? Jak ułoży się ich życie w Argentynie? Czy będą potrafiły ziścić swoje marzenia?

W krainie kolibrów” czyta się bardzo fajnie. Książka podzielona jest na części, których tytuł sugeruje nam o czym będziemy czytać w poszczególnych rozdziałach. Napisana jest prostym językiem, a stosowane oryginale nazewnictwo jest zawsze wyjaśnione. Autorka wzbogaca swoją opowieść opisami przyrody i ciekawostkami z historii Argentyny.

Autorka skupia się w swojej powieści głównie na trójce przyjaciół: Annie, Viktorii i Juliusie. To ich losy śledzimy w książce. Bohaterzy Ci nie mają jakiś niezwykłych cech, jednak od razu można ich polubić. Może momentami denerwuje nas zachowanie Viktorii, ale potem na pewno wszystko się zmieni. Poznajmy burzliwe przygody przyjaciół, pełne różnych emocji i rodzących się uczuć.

W krainie kolibrów” to powieść o marzeniach o lepszym życiu i determinacji w dążeniu do bycia szczęśliwym. Nie brakuje tam wątków miłosnych i niebezpiecznych przygód.
Jeśli chodzi o minusy powieści to czasami denerwuje mnie to, że autorka wraca do tych samych opisów w różnych momentach książki, jakby na siłę wydłużając jej tekst.  To chyba jedyny minus książki.

Uwielbiam takie sagi rodzinne. Do tego bardzo podoba mi się to, że mogę poznać historię kraju o którym rzadko czytam w innych powieściach. Wiele też ciekawostek przyrodniczych zwróciło moją uwagę.

Powieść polecam wszystkim miłośnikom sag. Na pewno znajdziecie tutaj coś interesującego dla siebie, pokochacie bohaterów jak ja i sięgniecie po kolejny tom cyklu „W krainie srebrnej rzeki”.

Ja już ją czytam i wiecie co… jest lepsza od pierwszego tomu.

czwartek, 12 listopada 2015

Motylek - Katarzyna Puzyńska

CZASAMI PRZESZŁOŚĆ NIE DAJE NAM O SOBIE ZAPOMNIEĆ


Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Motylek
Cykl: Lipowo, tom 1
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 6.02.2014
Stron: 608
ISBN: 9788378396956
Moja ocena: 6/6





Katarzyna Puzyńska z wykształcenia jest psychologiem, z zawodu nauczycielem akademickim na wydziale psychologii, z powołania pisarzem.
Książka „Motylek” to jej debiutancka powieść, a dla mnie pierwsze spotkanie z powieściami tej autorki. O cyklu Lipowo słyszałam bardzo wiele pochlebnych słów, dlatego z wielką ciekawością sięgnęłam po pierwszą powieść z tego cyklu. Nie zawiodłam się.
Choć rzadko sięgam po kryminały „Motylka” pochłonęłam w weekend i byłam pod wielkim wrażeniem kunsztu autorki. Nie spodziewałam się, że powieść tak mnie wciągnie.

Akcja powieści „Motylek” rozgrywa się w mazurskiej miejscowości Lipowo położonej kilkanaście kilometrów od Brodnicy. To tam po rozwodzie przeprowadza się Weronika Nowakowska. Kupiła stary dworek, który chce wyremontować i założyć własną stajnię. To całkowita zmiana w jej życiu. Dotychczas mieszkała w Warszawie, gdzie pracowała jako psycholog i tak naprawdę o życiu na wsi nie wie wiele. Jej towarzyszem jest wspaniały pies Igor.

Lipowo to malownicza miejscowość. W lecie jest tam wielu turystów, którzy korzystają z uroków okolicznych lasów i jezior znajdujących się na terenie Brodnickiego Parku Krajobrazowego. Najbardziej wpływową rodziną we wsi są państwo Kojarscy. Senior ze swoją młodziutką żoną Blanką mieszkają w posiadłości na stałe. Razem z nimi mieszka też żona Juniora wraz z ich synkiem. Junior pracuje w stolicy i odwiedza rodzinę co jakiś czas. Z zewnątrz rodzina wygląda na idealną, jednak w rzeczywistości tak nie jest. Zresztą wielu mieszkańców Lipowa ma swoją drugą twarz.

Jak w każdej małej społeczności, wszyscy starają się wiedzieć o wszystkich wszystko. Głównym „punktem informacyjnym” jest sklep i salon fryzjerki. Ale czy tak naprawdę mieszkańcy wiedzą o wszystkich całą prawdę? Czy znają dobrze swoich sąsiadów?

Pewnego zimowego dnia na bocznej drodze znaleziono zwłoki siostry zakonnej. Początkowo wygląda to na wypadek – potrącenie przez samochód. Jednak dokładniejsze śledztwo nie potwierdza tych przypuszczeń. Okazuje się, że jest to brutalne morderstwo.

Sprawą zajmują się policjanci z Lipowa. Poznajmy ich bliżej, gdyż pewnie będą nam towarzyszyć przez kolejne powieści z tego cyklu. Kierownikiem komisariatu jest Daniel Podgórski, syn lokalnego bohatera, który zginął podczas akcji - Romana Podgórskiego. Daniel jest kawalerem, mieszka w przybudówce domu rodziców. Uwielbia wypieki swojej mamy, która też pracuje na komisariacie. Uwielbia też muzykę metalową i zaczytuje się w szwedzkich kryminałach. Synem drugiego lokalnego bohatera Jana jest Paweł Kamiński. Młodszy aspirant jest mężem Grażynki i ojcem piątki dzieci. Najmłodszym policjantem w lipowskim Komisariacie jest Marek Zaręba. Jest on mężem fryzjerki Eweliny. Mają oni córkę Andżelikę. Najstarszym zaś członkiem zespołu jest Janusz Rosół. Wdowiec z sumiastymi wąsami. Ojciec dwójki nastolatków – Bartka, który zadaje się z okolicznymi łobuzami oraz Ewki o której krążą niezbyt pochlebne opinie.
Potem do ekipy z Lipowa dołączy również pani komisarz kryminalna Klementyna Kopp. Kobieta z tatuażami, na której widok wszyscy drżą. Jej najczęściej powtarzanym słowem jest STOP, gdy kogoś przesłuchuje lub z kimś rozmawia, w ten sposób przerywa rozmowę by zadać pytanie lub wyjaśnić jakiś wątek.
Tak wygląda ekipa, która będzie chciała rozwiązać sprawę morderstw w Lipowie. Morderstw – bo potem dojdzie jeszcze do jednego brutalnego morderstwa w tej miejscowości.

Powieść „Motylek” to wspaniale napisany kryminał. Dopracowany w każdym szczególe, wodzący czytelnika za nos. Czasami wydawało mi się, że już znam rozwiązanie zagadki, a tu pojawiało się nowe odkrycie i znowu byłam w kropce. Tak naprawdę do końca nie mogłam odgadnąć kto był mordercą, kto chciał tak bardzo zostać Motylkiem.

Początkowo książkę czytało się dość trudno, ponieważ autorka prowadziła akcję równolegle w dwóch miejscach i różnym czasie. Momentami przenosiła nas w przeszłość byśmy mogli poznać rodzinę „Motylka”. Jednak te przenosiny w przeszłość miały bardzo duże znaczenie, pozwalały nam poznać przyczynę takiego charakteru mordercy i zrozumieć go w pewien sposób. Wyjaśniały też tytuł powieści.
Potem powieść tak bardzo mnie wciągnęła, że nie potrafiłam się od niej oderwać. Jeszcze nie zdarzyło mi się przeczytać ponad 600 stron w dwa dni. Świadczy to tylko o tym jak wspaniała jest to książka.

Bardzo podoba mi się charakterystyka poszczególnych bohaterów. Jedni mnie denerwują, sprawiają, że jestem do nich od początku nastawiona negatywnie, inni wzbudzają moje zaufanie i sprawiają, że z przyjemnością bym się z nimi zaprzyjaźniła. To co mi się bardzo podobało to to, że autorka nie od razu scharakteryzowała nam charaktery swoich bohaterów. Poznawaliśmy ich stopniowo, z każdej strony, co pozwoliło mi osobiście ocenić ich i ustosunkować się do tego czy ich lubię czy wzbudzają we mnie niechęć lub lęk.

Taką negatywną postacią jest dla mnie młodszy aspirant Paweł Kamiński. Już swoim wulgarnym słownictwem wzbudził moją niechęć, a jeszcze to jakim w rzeczywistości był człowiekiem tylko tą niechęć pogłębiło. Nie chciałabym takiego człowieka spotkać na swojej drodze.
Weronika zaś wzbudziła we mnie bardzo pozytywne wrażenia. Kobieta bardzo odważna, ciekawa świata i ambitna. Mająca swoje plany, które chciała zrealizować. Życie nie było dla niej łaskawe. Nieudane małżeństwo, znoszenie kolejnych zdrad męża i wreszcie jedna odważna decyzja by wszystko zacząć od nowa. Decyzja za którą osobiście bardzo ją podziwiam. Ja bałabym się sama zamieszkać w tak odludnym miejscu, dużym domu, który wymaga męskiej ręki tylko z wiernym, choć tchórzliwym psem Igorem. Bohaterka zwraca na siebie uwagę mężczyzn, jak magnes zaczyna ich do siebie przyciągać. Ale czy wśród nich odnajdzie tego właściwego, czy nadal będzie miała pecha do facetów?

Warto przeczytać powieść Katarzyny Puzyńskiej „Motylek”. To nie tylko świetny kryminał, ale opowieść o życiu w małej miejscowości. To również opowieść o poszukiwaniu szczęścia, o chęci bycia zrozumianym przez drugiego człowieka. Powieść o poszukiwaniu nowej drogi życia, która sprawi, że zapomnimy o problemach z przeszłości. Ale czy ta przeszłość czasami nie odnajdzie nas ponownie? Tego już musicie dowiedzieć się sami.


Polecam „Motylka”. Ja jestem po ogromnym wrażeniem pierwszej powieści z cyklu Lipowo i już czeka na mnie kolejny tom z tego cyklu. Czuję, że i tym razem pani Kasia mnie nie zawiedzie.

środa, 9 września 2015

DOBRZE, ŻE JESTEŚ - Monika Sawicka - zapowiedź

                            Zapraszam do lektury!!!
Najnowsza książka znanej i lubianej pisarki, Moniki Sawickiej -  8 września w WYDAWNICTWIE REPLIKA

OPIS

Książki Moniki Sawickiej są jak spotkania z dobrą przyjaciółką, która wysłucha, pocieszy, przyniesie otuchę i pomoże ponieść największe nawet ciężary. 

Tak trudno jest zamknąć drzwi nawet gdy już trzyma się rękę na klamce. Bo nie po to ludzie żyli ze sobą tyle lat by spotykać się na twardej sądowej ławce. Niekiedy jednak nie ma innego wyjścia. Przemoc wobec kobiet, alkoholizm, utrata dziecka, radzenie sobie ze śmiercią bliskich, a także rozpaczliwe pragnienie miłości, która ma stanowić lek na całe zło to dość by złamać niejedną osobę i na zawsze pogrążyć ją w cierpieniu. Te właśnie tematy drąży Autorka, przerabia, analizuje, prześwietla na nowo. 

Monika Sawicka wie, że demonów przeszłości nie tak łatwo się pozbyć, szczególnie gdy wgryzają się mocno w duszę. A jednak z tych pełnych emocji tekstów da się odczytać nadzieję. 

Kornelia, główna bohaterka „Dobrze, że jesteś” mimo doświadczanego zła podnosi się i idzie w kierunku światła. Nie ma w niej ani żalu ani goryczy, jest wiele zrozumienia i silne postanowienie, że jednak chce żyć. Czy upora się z przeszłością i otworzy nowe drzwi? Jaki poniesie koszt swojego dążenia do szczęścia? 


Subtelna psychologiczno – filozoficzna powieść. Monika z mistrzowską precyzją prowadzi studium nad osobowością człowieka.
Arkadiusz Kiński 

Dobrze, że jesteś, Moniko. Oprócz Twojego tekstu równolegle czytałam swoje życie, ale o tym nie mogłaś wiedzieć. Takich jak ja, które będą płakały, ściskały zęby, wstawiały własne fragmenty i przeklinały Cię, że rwiesz pazurami to co najbardziej boli będzie więcej.
Jolanta Miśkiewicz

Zapraszam na stronę Autorki:
https://www.facebook.com/pisarkamonikasawicka

Patronaty: Czas na Książki, dlaLEJDIS.pl, Książki w eterze, Literacki Świat Cyrysi, Radio OKO Ostrołęka, Radio Vanessa, Radio Ziemi Wieluńskiej, Regał Nowości, Walbrzyszek.pl

Zachęcam do lektury, ja na pewno po nią sięgnę !!!

KAMIENIE ELFÓW SHANNARY

Zapraszam do sięgnięcia po KAMIENIE ELFÓW SHANNARY!!
Zajrzyj do magicznego świata Elfów, Ludzi i... zostań już w nim na zawsze. 


OPIS
Setki lat temu Wielkie Wojny Ludów położyły kres wznoszonej przez wieki wspaniałej cywilizacji. Zło, jak się wydaje, bezpowrotnie podzieliło ocalałych ludzi oraz inne rozumne rasy – krasnoludy, elfy, trolle i gnomy. Pozornie uśpione mroczne siły teraz przymierzają się do kolejnego ataku. 

Dla Flicka i Shei Ohmsfordów spokojna dolina Shady Vale jeszcze do niedawna była niemal całym światem. Teraz jednak, kiedy na progu karczmy ich ojca staje najpierw tajemniczy druid, potem zaś małomówny książę, a na niebie pojawiają się istoty, o jakich nie śnili w najgorszych koszmarach, zostają wciągnięci w wyprawę, której sensu z początku nie są w stanie pojąć... 

Zło zbliża się wielkimi krokami, a powstrzymać je jest w stanie jedynie legendarny Miecz Shannary. Ten zaś może zadziałać tylko w rękach prawowitego spadkobiercy... 

TRAILERhttps://www.youtube.com/watch?v=XDR8b1SpoSc
FB: https://www.facebook.com/kronikishannary?fref=ts


REPLIKA: http://replika.eu/index.php?k=ksi&id=506


Zachęcam do lektury !!!

środa, 26 sierpnia 2015

Mój Paryż moja miłość - Paulina Wnuk-Crepy

MOJA KSIĄŻKOWA WYCIECZKA DO PARYŻA


Autor: Paulina Wnuk-Crepy
Tytuł: Mój Paryż moja miłość
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 2015
Stron: 304
ISBN: 978-83-7642-544-3
Moja ocena: 5,5/6



„Paryż jest na tyle duży, żeby się zgubić, ale i na tyle mały, żeby coś dla siebie znaleźć.” Carlos Ruiz Zafon



Paulina Wnuk – Crepy to autorka popularnego bloga „Mama w Paryżu”. Pochodzi z Łodzi, ale od ponad 15 lat mieszka w Paryżu. Jest jedną z pierwszych Top Modelek. Żona paryżanina, mama dwóch córeczek, wielbicielka podróży. Kocha szpilki, szampana i Paryż. 
Mój Paryż moja miłość” to pierwsza książka tej autorki, a raczej zabawny poradnik jak żyć i przetrwać w stolicy Francji.
Paryż – miasto do którego wielu zakochanych i nie tylko chciałoby pojechać. Jednak jest to miasto które kryje w sobie wiele tajemnic i pułapek w które może wpaść niedoświadczony podróżnik. Pani Paulina jako już wieloletnia mieszkanka tego miasta i jego miłośniczka pokazuje nam miasto do kuchni.
Swoją książkę autorka podzieliła na tematyczne rozdziały. Każdy rozpoczyna się czarno-białym zdjęciem. Na początku poznamy samych mieszkańców Paryża:
„Mieszkańcy stolicy Francji przypominają raczej ludzi z reklamy włoskiego producenta odzieży United Colours of Benetton niż postaci z obrazów Pissarra czy Sisleya.” s.13

„Paryżanie, jak większość mieszkańców wielkich miast, są wiecznie zabiegani i notorycznie się spóźniają, co według tutejszych standardów nie stanowi większego problemu.” s. 15

Są bardzo marudni i twierdzą, że najlepiej znają się na modzie i sztuce. Uważają się też za świetnych kierowców, gdyż nie mają problemu prowadzić auta po paru kieliszkach wina.
„Paryżanie, choć na ogół nie są wulgarni, potrafią kląć jak szewc, a francuskie słowo putain nabiera w ich ustach zupełnie nowego wydźwięku. […] Może wyrażać zachwyt, zaskoczenie, niezadowolenie czy rozczarowanie. Stanowi wyjątkowo paryski synonim wielu przymiotników całkowicie akceptowany zarówno w towarzystwie, jak i w pracy.” s.18

„Paryżanie charakteryzują się ogromnym tupetem i chętnie zabierają głos we wszystkich sprawach, nawet takich, na których się nie znają.” s.19

W tym rozdziale znajdziecie również 10 rad, jak nie wkurzyć paryżanina oraz poznacie krótki słownik paryskiego slangu. Przeczytacie też o tym jaki jest udany przepis na imprezę po parysku oraz zobaczycie jakimi 15 przykazaniami kieruje się mieszkaniec Paryża.
W dalszej części tej książki – przewodnika dowiecie się m.in. o modzie panującej w Paryżu i historii modelingu, jak poruszać się po tym mieście. Autorka świetnie opisuje najciekawsze linie metra. Jak wyglądają wybrane stacje metra, jak przebiega dana linia i gdzie można nią dojechać. Wiele informacji całkowicie mnie zaskoczyło, o wielu rzeczach po prostu nie wiedziałam.

Jest tam też wspaniały poradnik o tym jak wynająć mieszkanie w Paryżu. Przy tej okazji autorka opisuje nam kilka ciekawostek, najdroższe mieszkania, ciekawe dzielnice i najmniejszy dom do wynajęcia.
Teraz musimy w tym mieście miłości odnaleźć swoją miłość. Poznajcie więc historię miłości naszej modelki.
Jak mamy już gdzie mieszkać, odnaleźliśmy tą drugą połowę i jakoś ułożyliśmy sobie życie, trzeba zastanowić się kto zajmie się naszym dzieckiem. Tutaj pani Paulina pokazuje nam jak działa w tym mieście instytucja „niania” – nazywana niańkową mafią. Wcześniej dowiecie się jak traktuje się ciążę w Paryżu, jaką dietę serwuje się kobietom spodziewającym się dziecka.
Gdy już naszymi pociechami zajmuje się odpowiednia osoba czas na paryskie przyjemności i poznanie sekretów tego miasta. Sekretów nie raz bardzo mrocznych J
Na końcu książki znajdziecie jeszcze adresy które warto znać, będąc w tym mieście. W całej książce znajdziecie wiele przepisów kulinarnych na typowe francuskie potrawy.

Książka „Mój Paryż moja miłość” to świetny przewodnik po tym mieście. Autorka pokazuje nam wady i zalety życia w Paryżu. Przedstawia to w sposób dowcipny, lekko i przyjemnie. Momentami śmiałam się do łez lub oburzałam „jak tak można”. Czytało mi się ją świetnie. Uważam, że autorka w wystarczający sposób opisała nam miasto i teraz jadąc do Paryża, będę wiedzieć jak się zachować, na co uważać i co warto tam zobaczyć.

Każdy kto chce pojechać do Paryża, kocha Francję powinien obowiązkowo sięgnąć po tę pozycję. Wiadomości z tej książki nie znajdziecie w typowych przewodnikach, których pełno na księgarskich półkach. Są oparte na własnych doświadczeniach i doświadczeniach przyjaciół autorki. Po jej lekturze nie dziwię się, że pani Paulina zakochała się w Paryżu. Ja mimo, że tam jeszcze nie byłam – już go kocham.

Zachęcam do sięgnięcia po książkę „Mój Paryż moja miłość”.

Czy też marzycie o wyjeździe do Paryża?

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu PASCAL.






Tajemny ogród - Basford Johanna

TAJEMNY OGRÓD


Przeważnie na moim blogu pojawiają się recenzje przeczytanych książek. Teraz jednak pasję do czytania dziele również z pasją do kolorowania. moja kolekcja kolorowanek stale się powiększa. Poznaję różne techniki kolorowania, testuję różne narzędzia i doskonalę swój warsztat. Jest to też dla mnie wspaniała forma relaksu, odstresowania i zajęcia myśli czymś innym, niż codzienne życie pełne problemów.

Na światowym rynku wydawniczym bestsellerem stała się książka Johanna Basford "Tajemny ogród". Jest to kolorowanka, która aktualnie gości na moim biurku i głównie nią się teraz zajmuję.
Książka zawiera czarno-białe ilustracje, które pozwolą się nam przenieść do tajemniczego miejsca jakim jest ogród. 

Wzory do kolorowania są bardziej lub mniej szczegółowe. Mi najbardziej podobają się te, które mają kształt koła. Uwielbiam też kolorować kwiaty, a takich obrazków jest tutaj sporo.

 W tajemnym ogrodzie znajdziecie nie tylko rośliny, ale również ciekawe zwierzęta. Niektóre sprytnie ukryte wśród kwiatowego wzoru. Ile ich trzeba odnaleźć przeczytacie na początku książki.


Oprócz tego są tutaj labirynty do przejścia, rysunki do dokończenia czy miejsce na swoje własne pomysłowe ilustracje.


Na początku książki jest też miejsce w którym możecie się podpisać i dowolnie sobie je pokolorować.

Tajemny ogród ma wiele pięknych ilustracji do pokolorowania i choć początkowo nie podobało mi się to, że muszę coś dorysowywać, to teraz mi to nie przeszkadza.

Oto kilka moich prac w różnych fazach tworzenia. 



















Do książki można było też otrzymać zestaw pocztówek do samodzielnego pokolorowania.


Wśród wielu zalet książka ma też swoje wady.
Pierwsza rzecz jaka mi się rzuciła w oczy to kolor kartek, nie białe ale kremowe. Jakość papieru też nie jest najlepsza. Jest on chropowaty co sprzyja kolorowaniu kredkami, ale pisaki czy cienkopisy na takim papierze rozmywają się. Tworzą się wokół kreski takie małe pajączki. Przebijają też na drugą stronę.
Druga wada to taka, że łączenie obrazków na dwóch stronach nie jest idealne. Wzory się nie nachodzą, a że książki nie można idealnie rozłożyć na płasko kolorowanie w miejscu łączenia jest trochę skomplikowane. 
Wszystkie wady widać na jednej z moich prac, którą wykonywałam cienkopisami i żelopisami.

kolorowanka jest na dwóch stronach w książce

widać, że stosowałam żelopisy metaliczne, chciałam uzyskać połysk kwiatów


tak wygląda łączenie dwóch kartek, widać, że wzór się nie łączy ze sobą, choć powinien


a tu widać ja przebijają żelopisy i cienkopisy.

Mimo wad uwielbiam tą kolorowankę. Pokochałam znajdujące się w niej ilustracje i mimo, że mam wiele innych książek do kolorowania jakoś trudno mi się z nią rozstać na dłużej.

Na pewno kupię też zapowiadany już Zaczarowany las.




A Wy ulegliście modzie na kolorowanie? 

Życie z drugiej ręki - zapowiedź

ŻYCIE Z DRUGIEJ RĘKI - ANNA GRZYB
PREMIERA 7.09.2015

stron: 192

Do tej pory Anita nie zastanawiała się, czy jest naprawdę szczęśliwa. Żyje z dnia na dzień, wychowując dwie córki i borykając się z coraz bardziej odległym jej mężem. Ma jednak dosyć rutyny i monotonii. Marzy o znalezieniu pracy i uwolnieniu się od toksycznej przeszłości. I właśnie wtedy poznaje Joannę, która wpada na pomysł wspólnego biznesu.
Czy życie Anity jest aż tak beznadziejne, jak jej się wydaje? Jak długą drogę musi przejść i jak wiele rodzinnych tajemnic poznać, by wreszcie zrozumieć, co tak naprawdę ma w jej życiu największe znaczenie? 
Życie z drugiej ręki to poruszający debiut przedstawiający rodzinną historię rozgrywającą się w scenerii prowincjonalnego miasteczka, opowieść o kobiecie zagubionej, która usilnie szuka swego miejsca w życiu.

Zachęcam do lektury. Ja na pewno przeczytam :)

czwartek, 23 lipca 2015

OBIETNICA ŁUCJI - Dorota Gąsiorowska

Swoje życie można zmienić nawet po czterdziestce.

Autor: Dorota Gąsiorowska
Tytuł: Obietnica Łucji
Wydawnictwo: Między Słowami
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-240-2660-9
Moja ocena: 5/6



„W życiu po to tracimy pewne rzeczy, byśmy za jakiś czas mogli sięgnąć po następne. Na starym fundamencie nie powinno się budować nowego domu.” s.320




Dorota Gąsiorowska to nowa debiutująca pisarka, okrzyknięta już mianem „Nowej mistrzyni literatury obyczajowej”. Pisze już od dzieciństwa, ale jak dotąd jej powieści lądowały w szufladzie. Po czterdziestce przyszedł czas na zmiany. Jej debiutancka powieść „Obietnica Łucji” ma już wielu swoich miłośników do których teraz i ja się zaliczam.

Bohaterką powieści jest Łucja, kobieta czterdziestoletnia, która z dnia na dzień postanawia całkowicie zmienić swoje życie. Pakuje swój cały dorobek w jedną walizkę i wyjeżdża do małej wioski Różany Gaj, gdzie obejmuje stanowisko nauczyciela historii w tamtejszej szkole.

„… dla młodej, pięknej kobiety […], ten wyjazd i ta praca były ucieczką. Przed czym uciekała?” s.23

Musimy dokładnie przyjrzeć się całemu jej życiu. Wychowywała się w niepełnej rodzinie. Musiała szybko dorosnąć. Jej matka po śmierci młodszego syna i odejściu męża zamknęła się w sobie i praktycznie straciła zainteresowanie życiem. Mała Łucja musiała się nią opiekować. Gdy dziewczyna skończyła 18 lat pewnego dnia znalazła swoją matkę na podłodze w ich domu. Popełniła samobójstwo. Teraz jeszcze Łucja miała na głowie całą wioskę, bo przecież dziecko samobójczyni trzeba było wziąć na języki i wytykać palcami. Kobieta zostawia dom rodzinny i przenosi się do Wrocławia. Początkowo pracuje jako nauczycielka, ale pragnie spełnić swoje odwieczne marzenie i otwiera biuro podróży. Łucja zawsze kochała podróże, teraz chce pokazać świat swoim klientom. Po paru latach jednak jej życie bardzo się zmienia. Zostawia ją mąż, nie ma dzieci, a prowadzenie biura podróży nie sprawia jej już takiej frajdy jak wcześniej. Nie cieszy ją piękne 200 metrowe mieszkanie, a zgiełk miasta zaczyna ją przytłaczać. Gdy w gazecie znajduje ogłoszenie z ofertą pracy jako nauczycielka historii w małej miejscowości postanawia skorzystać z okazji by zmienić swoje życie.

„Wciąż uciekała, łudząc się, że za najbliższym zakrętem odnajdzie magiczny eliksir, który uleczy wszystkie bolączki.” s.183

Łucja to bardzo skryta, spokojna, ale piękna kobieta. Ma problemy z relacjami z drugim człowiekiem. Dzieciństwo zostawiło w jej psychice poważne zmiany.

„Nauczycielka odwzajemniła się uśmiechem i nie cofnęła ręki, jak zwykle w tego typu sytuacjach. Nie lubiła bliskiego kontaktu z ludźmi, trzymała spory dystans. Obawiała się bliskich relacji. Nikt nie nauczył jej, jak okazywać komuś uczucia, chociażby sympatię. Sama odkrywała swój wewnętrzny świat, zawsze w pojedynkę. Starała się odkryć również świat swojej matki, ale ona nie była dla niej najlepszym wzorem." s.21

Łucja zamieszkała u emerytowanej nauczycielki języka polskiego – Matyldy. Szybko okazało się, że kobiety mają ze sobą wiele wspólnego i dobrze się dogadują. Praca też sprawia bohaterce sporą satysfakcję. Dzieci ją bardzo lubią a szczególnie lubi ją jedna z uczennic Ania.

Ania to skryta i odsunięta na bok przez klasę dziewczynka. Kobieta chce jej jakoś pomóc i wtedy odkrywa przyczynę smutku dziewczynki. Mama Ani – Ewa jest chora na białaczkę. Choroba postępuje i kobiecie nie zostało już wiele dni życia. Ewa i Łucja bardzo się polubiły, a Ania jest tak zafascynowana nauczycielką, że nie mówi o nikim innym tylko o niej.
Ewa czuje, że jej życie dobiega już końca. Prosi Łucję by spełniła jej prośbę – by odnalazła ojca Ani – Tomasza. Do tego czasu bohaterka ma opiekować się Anią. Czy Łucji uda się spełnić obietnicę? Czy odnajdzie słynnego pianistę? Czy okaże się on odpowiednim ojcem dla małej Ani?

Obietnica Łucji” to bardzo fajna powieść. Oczywiście można się było wielu faktów domyśleć, ale i tak czyta się ją z wielką ciekawością. 
Autorka bardzo fajnie wykreowała swoich bohaterów. Łucja kobieta uciekająca przed przeszłością, nie potrafiąca związać się uczuciowo z innymi ludźmi, bojąca się kochać.

„Mała Łucja nie wiedziała, co to jest miłość, bo przecież nawet gdyby ktoś wytłumaczył jej, na czym polega to uczucie, to i tak nie miałaby komu go okazać. Nie potrafiła żebrać o ukrytą miłość matki, nie wiedziała nawet, jak ma tej emocji szukać. Czuła, że znajduje się w labiryncie, z którego trudno znaleźć wyjście.” s. 126

Z czułością patrzyła jak silna więź łączy Anię i jej  matkę.

  „Łucja poczuła zazdrość. Na nią nigdy nikt tak nie patrzył. Jej nikt nie słuchał z taką uwagą. Nikt nigdy jej tak nie uwielbiał. Przez moment czuła się jak wyschnięta roślinka, pozbawiona żyznej gleby i potrzebnej do życia wody. Tak naprawdę tej żyznej gleby nigdy nie miała. Wyrosła na ugorze. Dlatego przez całe życie musiała zmagać się z wszelkimi podmuchami wiatru. Owszem radziła sobie doskonale. Gdy tylko zaczynało „wiać”, wkładała gruby pancerz i ruszała przed siebie.” s.78

Ania wspaniała dziewczynka, którą życie podobnie jak bohaterkę, zmusza do tego by szybciej dorosnąć. Opiekuje się chorą matką, ale również dobrze się uczy i odkrywa w sobie nowy talent. To dziewczynka aż nadto dorosła. Widać to nie tylko po jej zachowaniu, ale również po tym jak się wypowiada.
Oprócz tych bohaterek moje serce ujęła Matylda i jej młodsza córka. W powieści znajdziemy też przeciwne charaktery. Taką negatywną bohaterką jest Adela, ale za dużo zdradzać Wam nie chcę.
Ciekawą postacią jest też Eleonora, która często wypowiada się bardzo zagadkowo jakby widziała przyszłość.
„Ty, Skrzywdzony ptaku i Dziewczynka Gołębica. Teraz już jesteście w duecie. Ta muzyka, która obudzi śpiące uczucia, musi mieć dwugłosowy akompaniament.” s.194

Obietnica Łucji” to nie tylko opowieść o życiu Łucji i Ani, ale również mała lekcja historii. Możemy poznać tajemnicę tamtejszego pałacyku, dzięki czemu wyjaśni się nam nazwa miejscowości.
W swojej powieści autorka udowadnia nam, że po każdym przykrym incydencje, po złych doświadczeniach, zawsze jest nadzieja na lepsze jutro.

 „…ale po bólu w końcu przychodzi ukojenie. To naturalna kolej rzeczy. W życiu każdego człowieka są różne okresy. Raz jesteśmy na wozie, raz pod wozem. Nie może cały czas być źle.” s. 184

To bardzo optymistyczna powieść, która daje nam nadzieje, jest balsamem na nasze przykre wspomnienia i pozwala uwierzyć w lepsze jutro.

„Życie jest piękne w całej palecie swoich barw, a my jesteśmy tu, na ziemi, aby się z nim zaprzyjaźnić, stworzyć wspaniałe dzieło, a nie po to, by się z nim szarpać i oskarżać je o podsuwanie nam niewłaściwych ludzi, pakowanie nas w niewłaściwe miejsca. Całe mistrzostwo polega na tym, aby cieszyć się prostotą życia, nie zaś szukać wymyślonego ideału szczęścia, który nie istnieje.” s. 187

W powieści podobały mi się też bardzo opisy przyrody. Można sobie wszystko bardzo fajnie wyobrazić.

„Kulig ruszył w stronę lasu, by po chwili zanurzyć się w ciemnej toni drzew. Las wyglądał nieziemsko. Białe drobiny śniegu iskrzyły różowatym blaskiem, kąpiąc się w promieniach zachodzącego słońca. Jego różowa kula nadal była widoczna na horyzoncie, a malinowe promienie malowały wierzchołki co wyższych świerków i modrzewi na piękny kolor miłości.” s.125

Obietnica Łucji” to świetna powieść. Podobała mi się i już nie mogę się doczekać jej kontynuacji. Już w sierpniu premiera kolejnej książki pani Doroty Gąsiorowskiej – Marzenie Łucji.



Zachęcam do poznania twórczości pani Doroty, może tak jak ja zostaniecie jej fanami J

książka przeczytana w ramach wyzwań:


piątek, 17 lipca 2015

Buźka - Sophie Hannah


Autor: Sophie Hannah
Tytuł: Buźka
Tytuł oryginalny: Little Face
Tłumaczenie: Marta Kisiel – Małecka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-08-05586-1
Stron: 385
Moja ocena: 4,5/6



„Wciąż mi się wydaje, że najgorsze mam już za sobą, nie spotka mnie już nic strasznego, i za każdym razem jestem w błędzie. Najświeższe upokorzenie boli mnie bardziej niż pozostałe…” s.258



Sophie Hannah urodziła się w Manchesterze. Jest brytyjską powieściopisarką specjalizującą się w kryminałach psychologicznych. Nie przypominam sobie bym czytała wcześniej książki tej autorki, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po powieść „Buźka”, która stanowi pierwszą część cyklu o Simonie Waterhousie.

Książka ta wydana była wcześniej pod tytułem „Twarzyczka”.

Bohaterką powieści jest Alice Fancourt. Wraz ze swoim mężem Davidem, córeczką Florence, teściową Vivienne i Felixem – synem Davida z pierwszego małżeństwa mieszkają w ogromnym domu przy ulicy Wiązów. Pierwsza żona męża Alice - Laura Cryer została brutalnie zamordowana przed dwoma laty.
Małżeństwo wygląda na bardzo dobre. David jest twórcą gier komputerowych, Alice prowadzi swój gabinet terapeutyczny. Nie narzekają na brak finansów. Felix chodzi do najlepszej szkoły w mieście, Fancourtowie są członkami elitarnego klubu SPA.

Alice jest świeżo upieczoną mamą. Przed dwoma tygodniami przeszła bardzo trudny poród, zakończony cesarką. Córeczka jest jej oczkiem w głowie. Nie za bardzo chce ją zostawiać samą w domu. Namówiona przez teściową bohaterka postanawia udać się na basen, by się odprężyć. Gdy wraca do domu, niepokój jej wzbudzają uchylone drzwi wejściowe. Mąż śpi w ich sypialni, Alice biegnie do pokoju swojej córeczki. Tam doznaje szoku, jej córka została zamieniona. Niemowlę, które leży w łóżeczku to nie jej córka Florence.

Zostaje zawiadomiona policja. Sprawą zajmuje się Simon Waterhose. Ma on jednak bardzo poważny problem. David twierdzi, że to na pewno jest jego córka, że żona ma silną depresję poporodową i dlatego nie rozpoznaje dziewczynki. Teściowa widziała Florence zaraz po urodzeniu więc teraz nie ma pewności czy to na pewno jest jej wnuczka. Co gorsza zginęły wszystkie zdjęcia, które zostały zrobione dziecku w ciągu ostatnich dni. Nie można więc porównać dziecka do żadnej fotografii. Zostają tylko badania DNA, które mogą potwierdzić, że „Buźka” jest córką Fancourtów. Mają się one odbyć za tydzień.
Gdy termin badań nadchodzi, okazuje się, że w nocy zniknęła Alice wraz z dziewczynką. Nie zabrała ze sobą nic, ani butów, bluzy, butelki dla dziecka. David zgłasza sprawę na policji. Co się stało z Alice i jej dzieckiem? Czy nie powtórzyła się historia sprzed paru lat i nie doszło do ponownego morderstwa?

„Najgorsze ciosy spadają na nas tylko raz. Powtarzam swoim pacjentom, żeby uporali się z tragediami, jakie ich dotknęły, i ruszyli dalej w podróż, która nazywa się życiem. Cokolwiek cię spotkało, kiedy jest już po wszystkim, możesz odnaleźć pocieszenie w myśli, że to nigdy więcej się nie powtórzy.” s. 48

Powieść Sophie Hannah trzyma w napięciu od pierwszych do ostatnich stron. Autorka stopniowo dawkuje nam emocje, odkrywa kolejne tajemnice i buduje napięcie, a zakończenie staje się całkowitym zaskoczeniem.

Powieściopisarka bardzo wyraźnie kreśli portret psychologiczny każdego z bohaterów. Simon, który zajmuje się śledztwem, wydaje się być blisko związany z Alice. Widział ją zaledwie parę razy a zdążyła ona już zawładnąć jego umysłem.
„… nie potrafił uciszyć głosu w swojej głowie, który w ciemności wykrzykiwał imię Alice. […] … jej zniknięcie dotknie go z powodów zarówno zawodowych, jak i osobistych.” s.37

Nie do końca jest przekonany do zamiany dzieci, ale uparcie stara się rozwiązać całą sprawę. By to jednak zrobić musi się cofnąć do zdarzeń sprzed paru lat i brutalnego morderstwa pierwszej żony Davida.

David wydaje się spokojnym człowiekiem, pamietającym o urodzinach swojej żony, kulturalnym, zawsze zwracającym się do kobiet słowami „pani”.  Początkowy obraz rodziny jest bardzo pozytywny. Kochający mąż, świetnie dogadująca się z synową teściowa, kochająca swojego wnuka i wnuczkę. Jednak potem pomału odkrywamy kolejne karty. David jest bardzo przywiązany do matki. Gdy miał parę lat odszedł od nich ojciec i do tej pory nie utrzymywał z nim kontaktu. Odniosłam wrażenie, że David nie chce by matka widziała go jako osobę słabą psychicznie, nie radzącą sobie w życiu.

„Nie potrafi znieść myśli, że ktoś miałby go zobaczyć w trudnej sytuacji. Najwyraźniej jego zdaniem jakiekolwiek nieszczęścia to wstydliwa kwestia, lecz przy tym absolutnie intymna. Gdyby Vivienne ujrzała syna w podobnych tarapatach, jego największy koszmar stałby się rzeczywistością.” s.34

Potem odkrywamy kolejne ciemne strony życia w Wiązach.

„Lecz to nie strach skręca mi żołądek, tylko szok. Nie wiem, kim jest ten zimny, okrutny osobnik w naszej sypialni, ale to na pewno nie David. Nie rozpoznaję w nim swojego męża. To nie może być ten sam człowiek, który na pierwszej kartce urodzinowej, jaką od niego dostałam, napisał: „Jesteś miarą mojego szczęścia”.” s. 109

David znęca się fizycznie i psychicznie na swojej żonie.

„W milczeniu ogląda swoje paznokcie. Mam ochotę wrzeszczeć, tłuc głową o ścianę. Mój mąż już na zawsze przeistoczył się w potwora. Rozkoszuje się teraz rolą kata. Może właśnie tak to zawsze wygląda. Myślę o wszystkich potwornościach tego świata i ludziach, którzy się ich dopuszczają. Musi być jakieś wytłumaczenie. Zawsze jakieś jest.” s. 239

Ja widzicie autorka dawkuje nam coraz to większe emocje. Zaczyna pojawiać się coraz więcej pytań. Rośnie napięcie i sprawa po woli zaczyna się rozjaśniać. Sophia Hannah pokazuje nam w swojej powieści, że nie zawsze dobrze znamy osoby z którymi się spotykamy w życiu. Wielu z nas może mieć dwie twarze. Jedną znają tylko znajomi, zaś rodzina widzi co innego.

 „Kłamstwa są zabójcze, bez względu na to, jak honorowymi intencjami kieruje się kłamca. Odbierają ludziom szansę na poznanie podstawowych faktów na ich temat.” s.125

Serdecznie polecam książkę Sophie Hannah wszystkim miłośnikom thrillerów psychologicznych. Na pewno Wam się spodoba i nie będziecie potrafili się oderwać od lektury.

Ja na pewno sięgnę po inne powieści tej autorki.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Aleksandrze z bloga Aleksandrowe myśli, która zorganizowała zabawę Emigrantka.

Książka czeka na kolejną osobę do której ma wyruszyć w swoją dalszą podróż.