sobota, 22 lutego 2014

IDA I KONIE Z ZIELONEJ WYSPY - MAGDALENA ZARĘBSKA



Autor: Magdalena Zarębska
Tytuł: Ida i konie z Zielonej Wyspy
Wydawnictwo: Dookoła świata
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-62754-04-5
Stron: 136

Moja ocena: 6/6



Magdalenę Zarębską znałam do tej pory jako pisarkę książek dla dorosłych. Byłam zachwycona jej powieścią „Życie teoretycznie”, dlatego postanowiłam sprawdzić jak autorka spisuje się jako pisarka dla dzieci. W moje ręce wpadła książka „Ida i konie z Zielonej Wyspy”. Początkowo nie wiedziałam, że jest to kontynuacja książki „Ida, konie i reszta świata”, jednak nieznajomość przygód bohaterki z pierwszej części nie przeszkadza w lekturze.
Bohaterką powieści jest Ida. Dziewczynka niezwykle sympatyczna i nade wszystko kochająca konie. Wraz z rodzicami przeprowadziła się właśnie do Paryża. Jej tato Tadeusz otrzymał dwuletni kontrakt we Francji. Ida nie czuje się tutaj najlepiej. Nie może odnaleźć się w wielkim mieście, do tego w szkole musi uczyć się w języku francuskim, a i zwyczaje szkole były tutaj całkiem inne. Ulubionym przedmiotem dziewczynki stała się matematyka, o czym nigdy by nie pomyślała wcześniej. Zawsze uważała, że jest ona trudna i wymaga skomplikowanych obliczeń. Jej siostrze Poli w szkole podobało się bardzo. Poszła do pierwszej klasy, więc dopiero co poznawała literki, a języka uczyła się od podstaw.
Ida narzekała również na brak przyjaciół. Tęskniła również za jej ukochanymi końmi, zwłaszcza za kucykiem Endim. Bardzo cieszyły ją choćby najkrótsze listy od jej przyjaciółki – Julki, która przebywa właśnie w Irlandii.
 Jednak i tutaj w Paryżu bohaterka trafia do stadniny koni. Poznaje sympatycznych trenerów (choć początkowo nie jest nimi zachwycona), pomaga w stadninie i doskonali swoją technikę jeździecką. Jej ulubieńcem zostaje Zorro. Wkrótce dziewczynka dostanie się nawet do reprezentacji stadniny.
Bakcyla jazdy na kucykach szetlandzkich załapała też Pola, które teraz zaczęła też uczyć się jazdy konnej.
Jakie przygody czekają na dziewczynki w nowym miejscu musicie koniecznie przeczytać w książce pani Magdaleny Zarębskiej „Ida i konie z Zielonej Wyspy”.
Książkę czyta się bardzo szybko. Trudno oderwać się od niej. Zaciekawiła ona nawet mojego syna, który jak przeczytał w opisie, że bohaterkami są dziewczynki, nie bardzo był przekonany do wspólnej lektury: „O babach nie będę czytał”, no ale o koniach to już lepiej. Zwłaszcza, że w książce na pewno znajdziecie wiele informacji na temat koni i samego jeździectwa. Terminy typowe związane z jeździectwem zostały wyjaśnione w przypisach, więc wszystko dla nas jest jasne.
Książka jest bardzo ładnie wydana i zilustrowana. Czcionka na tyle duża, że pozwala z łatwością czytać książkę nawet młodszym czytelnikom.


Czytanie tej książeczki to wspaniała chwila przyjemności i cudowny relaks. Uważam, że i dorośli znajdą tutaj coś dla siebie. Wspaniała lektura nie tylko dla miłośników koni.
My na pewno sięgniemy po pierwszą część książki, a także po jej kontynuację. 

Serdecznie polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję  portalowi Sztukater i wydawnictwu Dookoła świata

*Zdjęcia pochodzą ze strony wydawnictwa

2 komentarze:

  1. Czytałam tą książkę, ale moim zdaniem głównie nadaję się ona dla dzieci uczęszczających do podstawówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj :)
    Jeżeli bierzesz udział w wyzwaniach to chciałabym Cię zaprosić do udziału w moim autorskim - Czytam Opasłe Tomiska
    szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-czytam-opase-tomiska_4.html

    OdpowiedzUsuń