piątek, 29 maja 2015

STULECIE WINNYCH. CI, KTÓRZY PRZEŻYLI - Ałbena Grabowska

STULECIE WINNYCH. CI, KTÓRZY PRZEŻYLI - Ałbena Grabowska

Autor: Ałbena Grabowska
Tytuł: Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli
Tom: I tom sagi
Wydawnictwo: Zwierciadło
Rok wydania: 2014
Stron: 356
ISBN: 978-83-64776-03-8
Moja ocena: 6/6


„ – Umarłych pogrzebiemy… Ci, którzy przeżyli, niech idą do domu. – Usłyszała głos księdza proboszcza. – Ci, którzy przeżyli niech idą do domu…” s. 329




Bardzo dużo pozytywnych opinii słyszałam na temat sagi „Stulecie Winnych”. Autorkę Ałbenę Grabowską kojarzyłam jak dotąd tylko z książek dla dzieci. Teraz wiem, że trzeba było wcześniej sięgnąć po jej książki dla dorosłych.
Ałbena Grabowska jest z wykształcenia lekarzem neurologiem epileptologiem. Obecnie pracuje w Szpitalu Dziecięcym w Dziekanowie Leśnym. Autorka pochodzi z Bułgarii, a jej imię oznacza Kwitnącą Jabłoń. W swoim dorobku ma wiele książek dla dzieci m.in. o przygodach Julki. Jednak zasłynęła również jako powieściopisarka dla dorosłych. „Lotnisko nisko nad ziemią”, „Coraz mniej olśnieni” czy saga o rodzinie Winnych, to tylko niektóre z jej książek.
Postanowiłam poznać autorkę bliżej. Jako pierwszą postanowiłam przeczytać książkę „Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli.” Jest to pierwszy tom sagi o rodzinie Winnych, a ponieważ uwielbiam wszelakie sagi, mój wybór wydał mi się prosty i oczywisty. Nie żałuję, bo już teraz wiem, że na pewno przeczytam pozostałe powieści autorki.
Pierwszy tom sagi „Stulecie Winnych” obejmuje lata od czerwca 1914 do 1 września 1939 roku. Akcja powieści toczy się w podwarszawskiej miejscowości Brwinowo.
Pewnego czerwcowego dnia Katarzyna Winna z domu Ożarowska, żona Stanisława rodzi dwie córeczki Marię i Annę. Niestety kobieta umiera podczas porodu osierocając nowonarodzone dziewczynki i ich dwóch starszych braci Tadka i Wacka. Ojciec załamuje się zupełnie, nie wie jak teraz sam poradzi sobie z wychowaniem czwórki dzieci. Po drugie boi się o życie swoich maleńkich córeczek, są bardzo słabe. Na szczęście pomagają mu Andzia – daleka kuzynka Kasi oraz matka Stanisława – Bronia. Wkrótce przeprowadza się do syna wraz ze swoim mężem Antonim.
Rodzina Winnych jeszcze nie zdążyła się ogarnąć po jednym nieszczęściu jak nadchodzi kolejne. Wybucha I wojna światowa. Do wioski przychodzą najpierw Niemcy potem Rosjanie.
„… Niemcy niszczą i plądrują, Ruscy niszczą, plądrują i gwałcą kobiety…” s.85
„Wojna jednak przyszła do Brwinowa, chociaż mało kto w to wierzył. Potem ludzie z wioski twierdzili, że to jesienne liście przygnały Ruskich, a spadające kasztany zwiastowały klęskę Niemców. Winni wiedzieli jednak swoje. Ruscy poszli na wschód z głodu, a Niemcy po ziemie, bo każdy walczy o to, czego mu brak.” s. 61
Pierwsza wojna światowa zmieniła życie mieszkańców Brwinowa. Zostawiła też smutne wspomnienia w rodzinie Winnych. Starali się oni trzymać razem, pomagali sobie nawzajem, dzięki czemu przetrwali trudny okres. Bliźniaczki rosły jak na drożdżach. Okazały się niezwykle mądrymi dziećmi. Do tego u Ani odkryto dziwny dar, który wzbudzał niepokój rodziny zwłaszcza babci Broni.
Wkrótce rodzina musi się zmierzyć z nowymi nieszczęściami, ale nie braknie też pięknych uczuć i bliskich przyjaźni. Będą musieli dokonywać wyborów, które nie zawsze będą miłe ich sercu. Jakie losy czekają Winnych musicie poczytać sami.
Autorka cudownie wykreowała swoich bohaterów. Idealnie opisała nam charakter każdego z nich, dzięki czemu czujemy się jakbyśmy znali te osoby od bardzo dawna. Oprócz fikcyjnych postaci, na łamach powieści znajdziecie też postaci autentyczne np. Jarosława Iwaszkiewicza i jego żonę Annę, Janusza Korczaka czy dyplomatę Tadeusza Wierusz – Kowalskiego. Pani Ałbena starała się jak najwiarygodniej scharakteryzować te postacie, dlatego przeczytamy m.in. o skłonnościach homoseksualnych Iwaszkiewicza.
Od powieści trudno się oderwać. Czyta się ją z wielkim zainteresowaniem i ciekawością, co będzie dalej. Gdy już wszystko wydaje się wychodzić na prostą, na rodzinę Winnych spada kolejne nieszczęście. Książka trzyma więc czytelnika w ciągłym napięciu, pozwala mu przeżywać wzloty i upadki bohaterów. Poznawać ich coraz lepiej, przywiązywać się do nich, przeżywać z nimi ich radości i smutki.
Moje serce skradła Ania, jedna z bliźniaczek. To bardzo dobra i mądra dziewczyna i do tego nauczycielka jak ja.
Książka „Stuelcie Winnych. Ci, którzy przeżyli” spodobała mi się od pierwszych stron. Autorka urzekła mnie swoim stylem pisania, umiejętnością wplatania wydarzeń historycznych w życie bohaterów. Potrafiła w prawdziwy sposób pokazać życie w czasie I wojny światowej i w okresie międzywojennym.
Warto sięgnąć po tę powieść. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni. Ja już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła przeczytać drugi i trzeci tom sagi. O tym, że jest to popularny cykl mogłam się przekonać po tym, jak chciałam pożyczyć książkę z biblioteki. Niestety musiałam ustawić się w długą kolejkę do poszczególnych części. Ale cierpliwość się opłaciła pozostawiając miłe wrażenia z lektury.

Serdecznie polecam.


Książka przeczytana w ramach wyzwań




wtorek, 26 maja 2015

JUŻ CZAS - Jodi Picoult


Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Już czas
Tytuł oryginalny: Leaving Time
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan – Małkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2014
Stron: 512
ISBN: 978-83-7961-050-1
Ocena: 4,5/6

„Afryka rządzi się własnymi, romantycznymi prawami. Patrzysz na zachód słońca i widzisz w tym rękę Boga. Leniwe susy lwicy zapierają ci dech w piersi. Zachwycasz się trójkątem żyrafy pochylonej nad wodopojem. W Afryce skrzydła ptaków mają odcień błękitu, jakiego nie widuje się gdzie indziej. Tam z gorąca topi się powietrze. W Afryce wracasz do korzeni, kołyszesz się w kolebce świata. Nic dziwnego, że w takim otoczeniu wspomnienia nabierają blasku.” s. 259

Jodi Picoult należy do moich ulubionych autorek. Chętnie sięgam do jej powieści, bo autorka zawsze mnie zaskakuje. Po drugie mogę dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy, związanych z tematyką książki. I tym razem autorka zaskoczyła mnie zakończeniem książki. Nigdy bym się takiego nie spodziewała. A co czytałam? „Już czas” najnowszą, wydaną w Polsce powieść Jodi Picoult.

Tym razem również tematyka książki znacznie różni się od tematów poruszanych w znanych mi do tej pory powieściach autorki. Chce ona zwrócić uwagę czytelnika na trudny los słoni na świecie. Z uwagi na rosnące ubóstwo w Afryce i popyt na kość słoniową w Azji, wzrasta skala kłusownictwa, do którego dochodzi w Kenii, Kamerunie, Zimbabwe, Hotswanie, Tanzanii oraz w Sudanie. Kłusownicy są bezwzględni, mordują nie jednego członka stada, ale wycinają w pień wszystkie osobniki. Jeśli nie zaprzestanie się tego procederu, te największe lądowe ssaki, będziemy mogli oglądać tylko w ogrodach zoologicznych i cyrkach. Jednak to nie słoń jest głównych bohaterem powieści, choć cała historia wokół słoni się toczy.

Bohaterką powieści „Już czas” jest trzynastoletnia Jenna Metcalf. Dziewczyna postanawia odnaleźć swoją matkę Alice, która ginie w niespodziewanych okolicznościach. W poszukiwaniach pomagają jej jasnowidz Serenity Jones - kiedyś jedna z najbardziej popularnych kobiet potrafiących rozmawiać z duchami, odnajdująca zaginione osoby, czy zwłoki ludzi. Niestety kariera zawróciła jej w głowie i zaczęła popełniać coraz to więcej błędów. Wycofała się więc z wielkiego show i zaszyła w małej miejscowości, gdzie zajmuje się wróżeniem i przywoływaniem duchów.
Drugą osobą którą dziewczynka zatrudniła do poszukiwań matki jest Virgil Stanhope. Policjant śledczy, który kiedyś prowadził sprawę zaginięcia jej matki. Mężczyzna nie pracuje już w swoim zawodzie, ale ciągle ma wyrzuty sumienia, że nie udało mu się rozwiązać dawnej sprawy wypadku w rezerwacie i dlatego tak chętnie zgadza się pomóc Janny.
Co takiego się wydarzyło, że Janny musi szukać matki?

Wszystko stało się 10 lat wcześniej. Trzyletnia wówczas Janny mieszka wraz ze swoimi rodzicami na terenie rezerwatu dla słoni, który założył jej ojciec Thomas. Jej matka Alice była badaczką słoni, zajmowała się głównie zjawiskiem żałoby wśród słoni po utracie bliskiego członka stada.
W rezerwacie dochodzi do wypadku w wyniku którego śmierć ponosi jedna z pracownic, a ranna Alice trafia do szpitala. Jednak w nocy kobieta opuszcza szpital i ślad po niej ginie. Ojciec Janny nie radzi sobie z całą sytuacją i trafia do szpitala psychiatrycznego. Opiekę nad małą Janny dostaje jej babcia.

Najnowsza powieść Jodi Picoult różni się od dotychczas napisanych książek. Wiele stron poświęconych jest badaniom Alice na temat życia i zwyczajów słoni. Można dowiedzieć się z nich wiele interesujących faktów, o których nie przeczytacie w zwykłych książkach przyrodniczych. Druga nowość to zjawiska paranormalne.
Nadal jednak styl pisania jest taki sam jak we wszystkich powieściach. Świetnie wykreowani bohaterowie, opis wydarzeń widziany z punktu różnych osób i ta tajemnica do rozwiązania, której finał tak bardzo zaskakuje. A może zaskoczył tylko mnie?

Powieść czyta się dobrze, choć przyznam, że drugą część wręcz pochłonęłam w przeciwieństwie do pierwszej która mi się trochę ciągnęła. Mało było w niej akcji, a więcej raczej opisów sytuacji, badań Alice i wspomnień bohaterki. Zakończenie jednak to już mistrzostwo. Nagle wszystko staje się inne niż do tej pory mi się wydawało.

Bardzo wiele miejsca poświęca autorka w swojej książce relacjom mama – córka. Miłości jaka je łączy. Nie zależnie czy dotyczy ona ludzi czy słoni. Autorka zmusza nas też do zadumy nad stratą bliskiej osoby, przeżywaniem żałoby i smutkiem po odejściu kogoś bliskiego.

Polecam „Już czas” wszystkim fankom i fanom autorki, a osobą które chcą poznać twórczość tej autorki proponuję zacząć od innej powieści. Ta wg mnie należy do najsłabszych, choć nie takich które należy odłożyć na półkę i nigdy nie przeczytać.


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:


czwartek, 30 kwietnia 2015

MALOWNICZE. WYMARZONY CZAS - Magdalena Kordel

Powrót do Malowniczego.

Autor: Magdalena Kordel
Tytuł: Wymarzony czas
Cykl: Malownicze cz. II
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2014
Stron: 352
ISBN: 978-83-240-3126-9
Moja ocena: 5,5/6


„… nie da się wyrwać z siebie fragmentu przeszłości, bo to ona kształtuje to, co się dzieje potem.” s.102


Ponownie Magdalena Kordel zabrała mnie do wspaniałej miejscowości Malownicze, położonej w Sudetach. Znów miałam okazję wrócić do poznanych wcześniej bohaterów powieści i sprawdzić co się u nich nowego wydarzyło. A dzieje się sporo.

Z wielką przyjemnością sięgnęłam po drugą książkę z cyklu Malownicze pod tytułem „Wymarzony czas”. Poprzednia część „Wymarzony dom” zakończyła się tak, że musiałam zaraz przeczytać ciąg dalszy. Cieszę się, że miałam ją w domu i mogłam zaraz zabrać się do lektury.

Przypomnę, że jedną z bohaterek powieści „Wymarzony czas” jest Madeleine, młoda dziewczyna, która kupiła dom w Malowniczem i właśnie robi jego wielki remont. Chce stworzyć dom dla dwóch sióstr Marcysi i Ani, które zostały odebrane dziadkom i umieszczone w domu dziecka. W jej życiu pojawia się też miłość do mężczyzny. Michał przyjaciel brata bohaterki, postanawia trochę się ustatkować i kupuje rozwalającą się chałupkę w górach, by tam przetrwać zimę. Dzięki temu będzie bliżej Madeleine i będzie mógł pisać na bieżąco artykuły jak przetrwać zimę w górach. Nie jest jednak do końca pewien uczuć do dziewczyny. Trudno jest z dnia na dzień dać się usidlić, gdy do tej pory było się wolnym ptakiem. Czy miłość do Madzi sprawi, że Michał pozostanie w tej sudeckiej miejscowości?

W powieści pojawią się też nowe bohaterki. Do Malowniczego przyjeżdża dawna przyjaciółka Madeleine – Marta wraz ze swoją córeczką Zosią. Marta zachowuje się dość dziwnie, nie bardzo chce podać powód dla którego po tylu latach postanawia odnaleźć przyjaciółkę ze studiów i do niej przyjechać. Do tego bardzo zamknięta w sobie, wręcz przerażona Zosia, sprawiają, że Michał nie bardzo ufa nowo przybyłej osobie. Jednak Madeleine postanawia dać czas Marcie, by ta się przed nią otworzyła. Co się wydarzyło, że Marta musiała uciekać z Warszawy? Jaką tajemnicę kryje dziewczyna? Dlaczego Zosia jest tak przerażona?

Nie jest to jednak ostatnia osoba, która zawita do Malowniczego. Pojawia się Kacper – ojciec Julki. Gdy ona podczas rozmowy telefonicznej zdradza mu miejsce swojego pobytu, Kacper postanawia zabrać ją do domu. Niepokoi się również, ile prawdy z jego dawnego życia odkryła Julka. Przyjeżdżając do swojego rodzinnego miasteczka mężczyzna bardzo namiesza, zwłaszcza w życiu Krysi. Teraz możemy poznać jaki naprawdę jest Kacper, jego mściwą naturę i złośliwy charakter. Czy jest coś co może zmienić tego mężczyznę?

Życie w Malowniczem też się zmienia. Miecio wraz ze swoimi druhami od kufelka piwa, pilnie uczą się francuskiego. Uczestniczą w lekcjach, które zorganizował proboszcz, a prowadzi je Madeleine. Jedynie Kraśnikowa – sprzedawczyni z mięsnego – źródło wszelkich nowych wiadomości z miasteczka nagle przycichła. To bardzo niepokoi wszystkich dookoła a zwłaszcza Madeleine. Czy coś się wydarzyło w jej życiu, że tak się zmieniła?

Oczywiście autorka nie pozwoli nam się nudzić czytając koleją swoją powieść. Nie obejdzie się bez problemów. Ktoś postanowił uprzykrzyć życie Madeleine i utrudnić jej adopcję dziewczynek. Kto i dlaczego, to już przeczytacie sami.

„Witaj w Malownieczem, moja droga […] Jeżeli czegoś sama o sobie nie wiesz, tutejsi mieszkańcy natychmiast cię doinformują. Tak już tu jest.” s. 188

Mam nadzieję, że już ten krótki opis zachęci was do przeczytania tej książki.

„Wymarzony czas” czytało mi się bardzo fajnie. Jest to wyraźnie kontynuacja poprzedniej części cyklu. Autorka często wraca do pewnych wydarzeń, opisanych w Wymarzonym domu, przypominając nam je. To fajne rozwiązanie, bo jeśli ktoś nie czytał poprzedniej części domyśli się o co chodzi.
Początkowo akcja powieści toczy się dość leniwie jak życie w Malowniczem. Oczywiście ciągle pojawiają się jakieś problemy, ale są one dawkowane stopniowo. Kulminacja jest na sam koniec. Zakończenie wzbudziło we mnie tyle emocji, że wystarczyło za te wszystkie przeczytane wcześniej strony.
Bardzo podoba mi się w Malowniczem. Mieszkają tam ludzie, których możemy spotkać na co dzień w naszym życiu. Czarne charaktery i ci o złotych sercach, gotowi pomóc innym nawet kosztem własnego szczęścia. Problemy, które oni mają też zauważamy dookoła. Wystarczy się rozejrzeć i znajdziemy takich ludzi jak Marta, Michał, Krysia, Kacper czy pani Kraśnikowa. Znajdziemy taką Madeleine, która stara się pokonać wszelkie trudności by uzyskać swój cel. Dać dom dziewczynką, być dla nich prawdziwą rodziną. Autorka dokładnie opisuje nam uczucia jakie targają naszych bohaterów. Dokładnie wiemy co czuje zbuntowana nastolatka Ania czy niepokojąca się o życie swoje i swojej córki Marta. Ale każdy z bohaterów dąży do tego by być szczęśliwym, bo „… człowiek szczęśliwy to człowiek gotowy na wszelkie przeciwności…” s.94


Polecam lekturę „Wymarzonego czasu”, na pewno nie będziecie się przy niej nudzić. Zapraszam Was do Malowniczego, poznajcie mieszkańców tego miasteczka, ich problemy, smutki i radości. Ja już z niecierpliwością czekam na listonosza, który dziś ma przynieść mi kolejny tom cyklu „Tajemnica bzów”.


Książka przeczytana w ramach wyzwań



czwartek, 23 kwietnia 2015

MALOWNICZE. WYMARZONY DOM - Magdalena Kordel

Moje wspomnienia z pobytu w Malowniczym

Autor: Magdalena Kordel
Tytuł: Malownicze. Wymarzony dom
Cykl: Malownicze
Część: I
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2014
Stron: 400
ISBN: 978-83-240-2991-4
Moja ocena: 5,5/6

„(…) niekiedy życie to wypisz, wymaluj serial.” s.194


Magdalena Kordel jest jedną z moich ulubionych autorek. Po jej powieści sięgam z przyjemnością, wiedząc, ze spędzę z nimi przyjemne chwile. Oczarowała mnie ona powieścią „Uroczysko” i już wtedy wiedziałam, ze na pewno sięgnę po inne powieści tej autorki. I tak się stało.

Właśnie skończyłam czytać kolejną książkę tej autorki „Malownicze. Wymarzony dom”. Powieść ta jest pierwszą w cyklu Malownicze. Następne części to: „Wymarzony czas” i „Tajemnica bzów”, której premiera jest już za parę dni. Jestem pod wrażeniem tej wzruszającej powieści, pełnej humoru, życzliwych ludzi i miłości do drugiego człowieka.

Książek typu „odnalazłam swój nowy dom, gdzieś daleko od miasta lub w innym kraju”, jest na naszym rynku księgarskim dość dużo. Ja też chętnie po nie sięgam, bo gdzieś tam głęboko skrywam marzenie o własnym domu, w cudownym zakątku naszego kraju, gdzie będę naprawdę szczęśliwa.
Książka Magdaleny Kordel nie jest jednak tylko książką o poszukiwaniu takiego miejsca, ale przede wszystkim o cudownych ludziach, na których można zawsze polegać, przyjaźni, miłości (nie tylko tej między kobietą a mężczyzną) i sensie naszego życia. To powieść z której płynie cudowne przesłanie „Z czasem człowiek uczy się widzieć coraz więcej” dlatego warto żyć.

Bohaterką powieści jest Madeleine. Jej francuskie jest wynikiem zakochania się rodziców Magdaleny we Francji, kiedy się ona urodziła. Ale z Francją dziewczyna ma jeszcze coś wspólnego, mieszka tam jej „tajemniczy” wujek, który co miesiąc przesyła na jej konto sporą sumę pieniążków, oraz zamiłowanie do języka francuskiego. Bohaterka pracuje w jednej z firm właśnie jako tłumaczka francuskiego.
Życie Madeleine zmienia się, gdy przyłapuje swojego narzeczonego, a zarazem swojego szefa – Grzegorza, w niedwuznacznej sytuacji z nową sekretarką. Postanawia zakończyć trwający prawie dwa lata związek i zwolnić się z pracy. By wypłakać swoje smutki udaje się do swojej przyjaciółki Klary. Po jakimś czasie zjawia się tam też zrozpaczona matka Klary – pani Lilka. Kobiety raczą się winem, by wyciągnąć z matki powód jej rozpaczy. Okazuje się, że pani Lilka, nic nie mówiąc swojemu mężowi, kupiła za wszystkie ich oszczędności dom w górach – „gdzieś na końcu świata”. Sądziła, że należał od do jej zmarłego bezpotomnie krewnego Piotra, a właśnie gmina wystawiła dom na sprzedaż, za bardzo niską cenę. Dlatego mama Klary postanowiła zostać jego właścicielką. Jednak ten szybki zakup nie wyszedł jej na dobre, gdyż teraz jej mąż zapragnął udać się na wymarzony rejs i chce skorzystać ze zgromadzonych na to funduszy. Pani Lilka musi znaleźć szybko kupca na swoją „posiadłość”.
Rano Madeleine wstaje z ogromnym bólem głowy i świadomością, że coś się stało. Powoli przesuwają jej się przed oczami wydarzenia z wczorajszego wieczoru. Dopiero dociera do niej, że właśnie kupiła dom, którego nigdy nie widziała na oczy i to jeszcze w jakiejś małej mieścinie w górach.
Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Przecież właśnie zwolniła się z pracy, ma wreszcie czas, by trochę odpocząć, a że kocha góry postanawia zobaczyć swój nowy nabytek – dom w miejscowości Malownicze.

„Aż trudno uwierzyć, że w tym mikroskopijnym punkcie mieszczą się domy, ludzie i że stoi tam budynek, który od tego ranka czeka właśnie na nią. W tym momencie przypomniał jej się fragment z jednej z ulubionych książek: Mam kupić dom w tym obcym kraju. Dom o pięknej nazwie Bramasole.
Gdy czytała ją po raz pierwszy, pomyślała, że ona nigdy nie miałaby tyle odwagi. Kupić dom w jakimś dalekim miejscu… Z całego serca podziwiała Frances Mayes, ale i uważała ją za szaloną. Przynajmniej w przeciwieństwie do niektórych znała okolicę i widziała miejsce swojego przyszłego zamieszkania. […] I właśnie w tym momencie do wpatrującej się w półkę Madeleine dotarło, ze dzięki upojeniu alkoholem spełniła swoje wielkie marzenie: tak jak bohaterowie jej ulubionych książek kupiła sobie dom w „obcym kraju”. I nie miało tu żadnego znaczenia, że nie przekroczy granic państwa. Bo czym właśnie, jeśli nie obcym krajem, było nigdy niewidziane miasteczko leżące gdzieś na końcu świata?” s. 25-26.

Okazało się jednak, że ten „koniec świata” będzie miała bardzo znaczący wpływ na dalsze życie naszej bohaterki. Malownicze – okazało się niezwykle urokliwym miejscem. „Otaczające je góry sprawiały wrażenie dumnych i groźnych strażników. Uliczki, którymi jechała Madeleine, co chwila wspinały się tylko po to, by za chwilę gwałtownie opaść. Były przy tym tak wąskie, że dziewczyna modliła się, żeby z naprzeciwka nie pojawił się żaden inny samochód…” s. 33
Dom był ogromny, piętrowy z pięknym choć zarośniętym ogrodem i nie był wcale totalną ruiną jak to sobie na początku wyobrażała bohaterka. Już wkrótce stanie się on domem nie tylko dla Madeleine, ale i innych bohaterów powieści. Wszystkich ich jednak łączy jedno, nie mają łatwego życia, borykają się z różnymi życiowymi problemami, jakby to w magiczny sposób dom przyciągał do siebie właśnie takich ludzi. Schronienie w Malowniczym znajdą m.in.:
Julka – osiemnastoletnia dziewczyna, która postanawia rozszyfrować tajemnicę swojego ojca, zasugerowaną w liście przez jej zmarłą matkę. Tajemnicę, która wiąże się z Malowniczym  i panią Krysią – sąsiadką Madeleine. Kim dla Krystyny był Kacper – ojciec Julki i co się takiego wydarzyło, że chciał zapomnieć o tym cudownym miejscu?
Jazzmen – młody chłopak, który zarządza firmą remontującą dom bohaterki, właśnie rozstał się ze swoją dziewczyną i zastanawia się czy dobrze zrobił, czy nie warto już jednak się ustatkować?
Katarzyna – zbuntowana nastoletnia siostra Madeleine, którą rodzice wyślą do siostry by ta wybiła sobie z głowy swoje nowe wcielenie (czarne ciuchy, kolczyki w nosie, tatuaże i życie na haju). Co musi się wydarzyć by Katarzyna zrozumiała jak wielki popełnia błąd staczając się coraz bardziej i jak swoim zachowanie skrzywdziła bliskie jej osoby?
No i dwie urocze osóbki Marysia i jej starsza siostra Ania, które straciły rodziców, a ich wychowaniem zajmują się nieodpowiedzialni dziadkowie, nadużywający alkoholu i urządzający popijawy w swoim domu. Jak potoczy się życie tych skrzywdzonych przez los dziewczynek?
Dom przyciągnie też Michała, ale to już całkiem inna historia…

Miasteczko nie tylko ma swój urok zewnętrzny, ale i wewnętrzny. Zamieszkują je wspaniali ludzie, choć biedni, potrafią innych darzyć uczuciem, pomagać i kochać. Wiele ciekawych postaci wykreowała autorka w swojej książce. Mnie powalił na kolana przezabawny pan Miecio, dlaczego oj musicie przeczytać sami.
Książkę czytało mi się fantastycznie. Nie potrafiłam się od niej oderwać, pokochałam jej bohaterów i cieszę się, że na półce czeka już następna część, a wkrótce trzecia część cyklu Malownicze trafi do moich rączek.

Powieść „Malownicze. Wymarzony dom” to nie tylko zabawna książka o nowym domu, ale również o tym, że warto rozglądać się wokół, bo wiele ludzi potrzebuje naszej pomocy. Nie zawsze jest pomoc materialna. Czasami wystarczy możliwość porozmawiania z drugim człowiekiem.

Autorka pokazuje nam również jak kłamstwo, może wpłynąć na życie innych ludzi, jak czasami trudno jest już wszystko odkręcić, by wyjaśnić prawdę.

„kłamstwo jest lepkie, brudne. Jak się do ciebie przyczepi, to za nic nie można się go pozbyć.” s. 134

„Wymarzony dom” to świetna powieść, która porusza bardzo trudne tematy wymagające przemyślenia i zastanowienia się nad życiem. Zwrócenia uwagi na otaczający nas świat.
Z wielką przyjemnością więc wracam do Malowniczego, sięgając po „Wymarzony czas”. 

Zapraszam Was wszystkich do odwiedzenia tego cudownego miejsca.

Polecam serdecznie lekturę tej książki.


Książka przeczytana w ramach wyzwań:



poniedziałek, 20 kwietnia 2015

PIERWSZA NA LIŚCIE - Magdalena Witkiewicz


Pierwsza na liście - wspaniała książka o prawdziwej przyjaźni i niesieniu pomocy drugiemu człowiekowi.

Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Pierwsza na liście
Wydawnictwo: Filia
Wydanie: I
Rok wydania: 2015
Stron: 345
ISBN: 978-83-7988-330-1
Moja ocena: 6/6


„Ludzie po prostu przychodzą i odchodzą. I to zwykle ci, na których nam najbardziej zależy. Czasami niektórzy z nich powracają, ale w najmniej oczekiwanych momentach. Powiedziałabym nawet, że przychodzą niczym bardzo niechciany gość.”


Są książki, które chwytają za serce. Są książki, które wzbudzają wspomnienia. Są książki, które zmuszają do łez. Taką właśnie powieścią jest „Pierwsza na liście” Magdaleny Witkiewicz. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z książkami tej autorki i na pewno nie ostatnie.
„Pierwsza na liście” porusza bardzo aktualny temat dawców szpiku kostnego, który może uratować życie osobą chorym na białaczkę. To właśnie dlatego powieść tą odebrałam bardzo osobiście i jej lekturę przypieczętowałam strugami łez. Parę lat temu byłam w podobnej sytuacji jak Karolina, też szukaliśmy dawcy szpiku dla naszej 10-letniej uczennicy chorej na białaczkę. Dlatego tak bardzo podziwiałam desperację dziewczyny, bo wiem jakie to trudne zadanie. Samo znalezienie dawcy to dopiero pierwszy krok, potem jeszcze przeszczep szpiku musi się przyjąć. Ola niestety nie należała do tych szczęśliwców, którym się udało, ale wiem, że wielu ludziom dano szansę na dalsze życie.
Dlatego najnowszą powieść Magdaleny Witkiewicz odebrałam bardzo osobiście. Tyle prywaty, a teraz trochę o samej powieści i jej bohaterkach.

Zacznę od tego skąd w ogóle pojawił się taki tytuł powieści. Patrycja Szafranek matka samotnie wychowująca dwie córki, porzucona przez męża, który wybrał karierę muzyczną, a nie ciepło rodzinne i stabilizację jest ciężko chora. Stwierdzono u niej ostrą białaczkę. Jedynym dla niej ratunkiem jest znalezienie dawcy i przeszczep szpiku. Wie, że może nie doczekać tej chwili, więc postanawia pozostawić swoim córką instrukcje na przyszłe życie. Na swoim komputerze pisze krótkie listy do swoich dzieci, zawierające wiele prawd życiowych, które mają im pomóc w życiu.

Nie bójcie się marzyć. Marzenia się spełniają. Wystarczy tylko zrobić pierwszy, najtrudniejszy krok. Potem być może trudny drugi i trzeci. Potem napotkacie ścianę. Ale skąd wiecie, że nie wystarczy jej popchnąć by runęła, i skąd wiecie, że tuż za nią nie spełni się Wasze marzenie?

Myślcie pozytywnie. Pozytywne myśli przyciągają dobrych ludzi. I przyciągają szczęście. Złe myśli i słowa tylko pomnażają zło na świecie.

Zostawia też listę czterech osób, na których dziewczynki mogą polegać, gdy jej już zabraknie. Pierwsze miejsce na liście zajmuje Ina Rybińska. Karolina córka Patrycji znajduje listę tych osób i zastanawia się dlaczego nazwisko nieznanej jej osoby znajduje się na pierwszym miejscu. Kim jest Ina i dlaczego tak wiele znaczy w życiu jej mamy?
Karolina postanawia odnaleźć Inę Rybińską. Okazuję się, że Ina a dokładniej Karolina Rybińska mieszka w Warszawie i jest znaną dziennikarką śledczą. Pisze również artykuły dla brukowców. Niespełna 18-letnia dziewczyna postanawia spotkać się z dziennikarką i dowiedzieć się skąd zna jej mamę i dlaczego to właśnie ona, a nie jej przybrana babcia czy ojciec jest pierwsza na liście Patrycji. 
Niespodziewanie staje w progu mieszkania Iny, totalnie przemoczona i prawie ze łzami w oczach prosi o rozmowę. Początkowo kobieta jest totalnie zaskoczona, nie chce wpuścić nastolatki do swojego mieszkania, jednak po dłuższej chwili zmienia zdanie. To jest moment gdy poukładane, monotonne życie singielki zmieni się diametralnie. Okazuje się, że Ina jest przyjaciółką z młodości Patrycji, jednak droga dziewczyn rozeszła się już dawno temu i to w bardzo burzliwy sposób. Dlaczego nie przetrwała przyjaźń między Patrycją a Iną? Czy teraz Ina jest w stanie i chce pomóc swojej dawnej przyjaciółce? Czy potrafi jej wybaczyć błędy młodości? O tym wszystkim dowiecie się czytając „Pierwszą na liście”.
W powieści pojawi się również inna bardzo ważna bohaterka – Grażyna. Będąc jeszcze bardzo młodą dziewczyną zgłosiła się jako osoba chętna oddać szpik. Jednak od tego czasu minęło bardzo dużo czasu. Grażyna ma poukładane życie, wspaniałe dzieci i teściową, która o nią się troszczy. Czy po latach zdecyduje się oddać szpik, by uratować życie obcej osobie. Dylemat tym trudniejszy, gdyż Grażyna niedawno straciła męża. Zmarł na zawał, nie zdołano go uratować. Przeciwko jest też teściowa Grażyny, boi się o nią, nie chce stracić kolejnej bliskiej jej osoby. Jaką decyzję podejmie Grażyna?
Na temat powieści czytałam wiele pozytywnych i krytycznych recenzji. Dla mnie jest ona wspaniała. Autorka porusza w niej wiele ważnych tematów. Główny oczywiście dotyczy dawców szpiku. Możemy dokładnie dowiedzieć się jak taka procedura przebiega, jak potem wygląda sam przeszczep i jakie mogą być jego skutki. Nie kryję, że gdybym mogła po przeczytaniu tej powieści sama bym została dawcą szpiku, tak mnie wzruszyła ta powieść. Pokazuje nam jak wiele możemy zrobić dla drugiego człowieka, wpisując się na listę dawców szpiku, oddając krew czy decydując, by jakaś cząstka nas została przeszczepiona innym osobą. Tym prostym gestem, możemy uratować komuś życie.
Kolejny ważny temat, który poruszyła autorka to przyjaźń. Taka prawdziwa, która potrafi przetrwać wiele lat, przyjaźń to nie tylko wspólne spędzanie czasu, to również wybaczanie innym, nawet gdy kiedyś uważaliśmy powód naszej kłótni za bardzo ważny. Po latach inaczej patrzymy na całą sytuację.
Znajdziemy tam też wątki miłosne, bezinteresowną pomoc i oddanie drugiej osobie.
Pokochałam bohaterki powieści. Każda z tych kobiet ma swoje wady i zalety, nie jest chodzącym ideałem. Dlatego ta powieść jest taka życiowa, taka prawdziwa, bo podobnych ludzi mijamy codziennie na ulicy. Podziwiałam Karolinę, że potrafiła pokonać tyle przeciwności losu by dotrzeć do zamierzonego celu. Podziwiam ją za spryt i pomysłowość i wielkie serce dla innych. Podczas lektury nie jeden raz pojawiał się na moich ustach uśmiech, ale nie raz musiałam wycierać łzy. Książka poruszyła mnie do głębi, przypomniała smutne chwile, ale dała też nadzieję, że na Ziemi są jeszcze tacy ludzie jak Grażynka, które chcą poświęcić cząstkę siebie, by dać szansę na życie innej osobie.
Szczerze przyznam, że zakończenie mnie zaskoczyło J
Książkę serdecznie polecam i uważam, ze mimo krytycznych wypowiedzi, warto po nią sięgnąć.

Czy zastanawialiście się kiedyś, kogo umieścilibyście na takiej liście, którą stworzyła Patrycja?


Nie wszyscy o tym wiedzą, ale każdy dobry człowiek może być bohaterem.

Książka przeczytana w ramach wyzwania

sobota, 28 marca 2015

WYBRANI - C.J. Daugherty


MOJA FASCYNACJA NOCNĄ SZKOŁĄ

Autor: C.J. Daugherty
Tytuł: Wybrani
Tytuł oryginalny: Night School
Cykl: Nocna Szkoła
Tom: I
Tłumaczenie: Martna Bielik
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 6 marca 2013
Stron: 440
ISBN: 9788357152203

Moja ocena: 5/6

"... dlaczego miłość zawsze musi być źródłem problemów." s. 384



Od jakiegoś czasu sięgam po książki młodzieżowe. Jest to wpływ moich uczniów, którzy chętnie opowiadają mi o przeczytanych właśnie książkach. zachęcona ich opowieściami sięgnęłam po cykl NOCNA SZKOŁA autorstwa Christi J. Daugherty. Autorka jest byłą reporterką kryminalną, pisarką polityczną i dziennikarzem śledczym. Pracowała dla wielu amerykańskich gazet. Jej pierwsza powieść została wydana w 19 krajach i przyniosła jej ogromny rozgłos.
"WYBRANI" to pierwszy tom cyklu, który nawet doczekał się już ekranizacji. Gdy sięgałam po tą książkę myślałam, że będzie to kolejna "fantazja" typu Harrego Pottera. Jednak bardzo się myliłam.

Główną bohaterką powieści jest Allie Sheridan. Poznajemy ją gdy po raz kolejny ma problemy z prawem. Wcześniej taka nie była, jednak zmieniła się bardzo, gdy z domu zniknął nagle jej brat Christopher. Nastolatka była z nim bardzo związana. Zawsze spędzali czas razem, brat pomagał jej w lekcjach, oglądał z nią telewizję. Zawsze o nią dbał, nigdy jej od siebie nie odtrącał, jak to się często zdarza między rodzeństwem. Nagle brat zmienia się nie do poznania. Często kłóci się z rodzicami, praktycznie nie bywa w domu, a pewnego dnia znika zostawiając kartkę, która sprawia ogromny ból Allie i jej rodzicom.
"Napisał: Odchodzę. Nikt mnie nie zranił. Nie biorę narkotyków. po prostu nie chcę już być częścią tej rodziny. Nie kocham was. Nikogo z was. Nie idźcie za mną. Nie próbujcie mnie szukać. Nie potrzebuję waszej pomocy. Nigdy więcej mnie nie zobaczycie." s.80
Rodzice postanawiają wysłać Allie do szkoły pod Londynem, której nazwa niewiele jej mówi. Akademia Cimmeria to piękny stary budynek otoczony dookoła murami, ukryty w lesie. Do budynku jest tylko jedna droga, a wjazd do szkoły jest przez bramę otwieraną przez dyrektorkę szkoły. Wkrótce Allie dowie się, że w szkole uczą się dzieci bogatych rodziców, że nie jest to żaden poprawczak, jak myślała wcześniej. W pokoju na Allie czekają już ubrania, książki, wszystko schludne, uporządkowane i z logo Akademii.
Dziewczyna stara się poznać zasady panujące w szkole.
"Szkoła jest w pewnym sensie podzielona. Część z nas uczy się tutaj, bo ją po prostu na to stać. Niektórzy idą w ten sposób w ślady swoich rodziców. Inni trafiają tutaj ponieważ są superrozgarnięci. Ci ostatni uczą się u nas przez większość roku, reszta latem ma wolne. Nie wiem, myślę, że przygotowują nas do rządzenia światem czy coś." s.58
Wkrótce dziewczyna ma już grono nowych znajomych. Jednak zauważa, że nie wszyscy wokół niej są szczerzy. Nie mówią jej wszystkiego, a niektórzy uczniowie mają dodatkowe zajęcia w tzw. Nocnej Szkole do której trafiają tylko wybrańcy.
"Nie wszystko jest tym, na co wygląda, a ludzie nie zawsze są tymi, za których się podają."
Nie wszyscy uczniowie szkoły ufają Allie. Nie wiedzą kim ona jest, skąd się tu wzięła, skoro jej rodzice nie należą do bogaczy, ani nie uczyli się w tej szkole. Dlaczego dyrektorka szkoły Isabelle, traktuje szczególnie dziewczynę, która pojawiła się w szkole w czasie letnich wakacji. Coraz więcej pytań pojawia się, gdy podczas balu, zostaje zamordowana jedna z uczennic.
W książce pojawi się też wątek miłosny. O względy dziewczyny walczyć będzie Sylvain i Carter.
"- Sylvain jest... kimś specjalnym. Jego rodzice to ważni ludzie. Pochodzi z bardzo starej rodziny." s.60
Którego z nich wybierze Allie? Jaką tajemnice skrywa Cimmeria? Kim na prawdę jest Allie? tego wszystkiego dowiecie się czytając "Wybranych" pierwszy tom cyklu Nocna Szkoła.

Muszę przyznać, że książka wciągnęła mnie bardzo. Nie potrafiłam się od niej oderwać i tylko nadmiar obowiązków zmuszał mnie do je odłożenia. Niezliczona ilość pytań, które pojawiają się w trakcie lektury, sprawiają, że książkę czyta się szybko i z wielkim zainteresowaniem. Im dalej zagłębiamy się w powieści, tym szybciej toczy się akcja i rośnie napięcie.
Bohaterowie zostali przedstawieni w taki sposób, że wydają się nam osobami z naszego otoczenia. To normalne nastolatki, przeżywające swoje mniejsze i większe problemy, pierwsze miłości. dziewczyny to normalne nastolatki, myślące nie tylko o nauce, ale również o tym z kim pójdą na bal, w co się ubiorą i jaką zrobią sobie fryzurę. Dlatego bardzo ich polubiłam.
W ciekawy sposób autorka przedstawia nam też związki uczuciowe. I tutaj nic nie jest proste. Allie musi wybrać między dwoma chłopakami. Jednym szarmancki, uwodzicielskim, potrafiącym zdobyć każdą dziewczynę - Sylvainem i drugim kochającym skrycie bohaterkę, ale równie przystojnym i będącym prawdziwym przyjacielem - Carterem.
Całego dramatyzmu dodają książce wątki kryminalne. Nagły atak na szkołę i brutalne morderstwo jednej z uczennic powoduje, że pojawia się w książce wiele tajemnic, których autorka nie wyjawiła jeszcze do końca, zostawiając sobie furtkę by napisać dalsze części.
Trochę czasu trwało nim udało mi się dostać kolejny tom cyklu, ale teraz wiem, że warto było czekać.

Serdecznie polecam lekturę tej książki. Myślę, że spodoba się ona nie tylko młodym wiekiem, ale również tym którzy młodzi wiekiem nadal się czują. Zachęcam do przeczytania cyklu "Nocna Szkoła" C.J. Daugherty

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Przeczytane w w styczniu

STYCZEŃ 2015

Przeprowadzka i nieustający remont ograniczają mnie czasowo i nie mogę wiele czasu poświęcić na pisanie recenzji. na szczęście pomalutku wracam do normy. Od lutego powinnam wrócić do systematycznego blogowania  będę miała więcej czasu na czytanie. Stos książek rośnie w wielkim tempie, a ja jestem tam zmęczona, że po paru przeczytanych stronach zasypiam. Nie jest to wina książek :)

W styczniu nie przeczytałam wiele, ale książki po które sięgnęłam bardzo mi się podobały. Rok rozpoczęłam od książki młodzieżowej. Czasami muszę sprawdzić w czym rozczytują się moje uczennice :)

"Wybrani" C. J. Daughtery to pierwszy tom cyklu Nocna Szkoła. Seria zapowiada się bardzo ciekawie, już wiem, że sięgnę po następne tomy cyklu, zresztą czekają one już na półce.

Autor:
C.J. Daugherty
Wydawnictwo:
Otwarte , Marzec 2013
ISBN:
978-83-7515-220-3
Liczba stron:
440

z okładki:
Bohaterką "Wybranych" jest nastoletnia Allie. Świat dziewczyny właśnie wali się w gruzy. Jej ukochany starszy brat uciekł z domu i słuch po nim zaginął. A ona została kolejny raz aresztowana. Zdesperowani rodzice postanawiają odciąć stwarzającą problemy córkę od dotychczasowych przyjaciół i wysłać ją do elitarnej szkoły z internatem, położonej dwie godziny drogi od Londynu. Jednak Akademia Cimmeria nie jest zwykłą szkołą. Panują tu dziwne, surowo egzekwowane zasady, a uczniowie to w większości bogate dzieci wpływowych rodziców. Kiedy jedna z uczennic pada ofiarą morderstwa, Allie zaczyna rozumieć, że Akademia Cimmeria skrywa jakiś mroczny sekret. Czy w jego odkryciu pomoże nastolatce zabójczo przystojny Sylvain? A może outsider Carter? Jaką tajemnicę kryje historia rodziny Allie? I kim tak naprawdę jest sama dziewczyna?

"Wybrani" to pierwszy tom bestsellerowej sagi. Książka jest skazana na sukces - przepis na niego świetnie zna brytyjska redaktorka "Wybranych", która odkryła również Stephenie Meyer, autorkę kultowego "Zmierzchu". Dotychczas prawa do wydania "Wybranych" zostały sprzedane do 18 krajów.

Drugą książkę przeczytaną przeze mnie w styczniu zaliczyła bym do książek typu Napisane przez życie.
Uwielbiam książki opisujące losy ludzkie, zwłaszcza kobiet, żyjących w różnych kulturach, tak bardzo różniących się od naszych. Choć czasami można znaleźć wiele podobieństw. 

"Wstyd" Sarbjit Kaur Athwal to wstrząsająca opowieść o życiu młodej sikhijki, która była świadkiem rodzinnego sądu i zaplanowania morderstwa jej szwagierki.
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2014
Stron: 334

z okładki: 
Zaczęło się to pewnego zwykłego piątkowego popołudnia. Kolejne rodzinne spotkanie w naszym domu w zachodnim Londynie. Na sofie siedziała moja teściowa. Rozejrzała się dumnie wkoło, uśmiechnęła, po czym przemówiła: "A zatem postanowione. Musimy się jej pozbyć". Jej, czyli Surjit Athwal, szwagierki Sarbjit. Została zwabiona do Indii i uduszona, a jej ciało wrzucono do rzeki Ravi. Nigdy go nie odnaleziono. Tylko Sarbjit była wstrząśnięta losem Surjit. Otoczona przez zabójców, wiedziała, że musi walczyć o sprawiedliwość - ale jak? Za cenę jakiego ryzyka? Oto jej poruszająca historia.

Trochę o samej religii.
Sikhizm to religia powstała w XV w. w Indiach w prowincji Pendżab. Jej założycielem był Guru Nanak. Obecnie na świecie jest ok 24 milionów wyznawców tej religii (sikhów). Zamieszkują oni głównie indyjski Pendżab, ale wielu wyznawców jest też w Wielkiej Brytanii i USA.
Religia ta jest przeciwna wojnom religijnym. Uważają oni, że wszyscy powinni kochać swojego Boga, nie zależnie od tego jak go będą nazywać. Sikhizm jest religią wymagającą od swoich wyznawców szczegółowego przestrzegania zasad moralności, diety i sposobu ubierania się. Ważnymi punktami etyki sikhizmu są: wymóg samodzielnego utrzymywania się z uczciwej pracy, wzajemnego wspierania się i służby dla całej społeczności oraz równości wszystkich wyznawców. Sikhizm nie posiada ścisłej liturgii, a aktywność religijna koncentruje się na czytaniu Pani Księgi – codziennym, osobistym zwanym Sidharan Path, grupowym odbywanym w domach modlitw zwanym Gurdwara i wreszcie uroczystym, nieprzerwanym, publicznym czytaniem całej Księgi "od deski do deski", wykonywanym w każdej gminie sikhijskiej przynajmniej raz do roku, zwanym Akhand Path.
W Polsce świątynia Sikhów znajduje się Raszynie pod Warszawą.

Polecam książkę.

Teraz czytam książkę jednej z moich ulubionych autorek Philippy Gregory "Dom cudzych marzeń". Do tej pory czytałam tylko jej powieści historyczne, tym razem sięgnęłam po powieść której akcja dzieje się w czasach bardziej nam bliskich.
Zapowiada się super.