poniedziałek, 25 lutego 2013

Francuska oberża - Stagg Julia (audiobook)


Autor: Stagg Julia
Tytuł: Francuska oberża
Wydawca: Świat Książki
Rok wydania: 2011
Forma: audiobook
Czyta: Dancewicz Renata
Moja ocena: 4,5/6

Przyznam szczerze, że wcześniej nigdy nie korzystałam z audiobooków. Jednak długie siedzenie na treningach moich synów, w przyciemnionej hali sportowej, postanowiłam wykorzystać efektywnie. Sięgnęłam po audiobook „Francuska oberża”. Książkę autorstwa Stagg Julii czyta Renata Dancewicz.
Bohaterami powieści są Paul i Lorna, którzy postanowili przenieść się do Francji, sprzedając wszystko co mieli w Anglii. Kupują starą oberżę w małej miejscowości w Pirenejach w gminie Fogas. Gdy przyjeżdżają na miejsce, okazuje się, że oberża jest w fatalnym stanie. Przeciekający dach, zepsuty zbiornik na ropę, pajęczyny, zdechłe szczury i rozkładające się pozostałości jedzenia. Jednym słowem smród i ubóstwo.
Jednak nie tylko zły stan budynku jest przeszkodą dla ich planów otwarcia restauracji. Mer miejscowości Serge Papon nie jest zadowolony, że oberża trafiła w ręce cudzoziemców. Uważa, że Anglicy nie potrafią gotować i otwarcie tej restauracji spowoduje tylko straty dla miejscowości.
Zaczyna więc kombinować, jak nie dopuścić do wydania pozwolenia na działalność. W swoje plany wkręca również paru innych członków rady gminy.
Jednak w wiosce Lorna i Paul znajdą przychylne im osoby.
Autorka swoją opowieść nie skupia wokół oberży, a raczej zajmuje się całą społecznością. Poznajemy ich tajemnice, problemy, wzajemne relacje jakie ich łączą. Jeśli ktoś spodziewa się książki o Francuskiej kuchni to bardzo się zawiedzie. Nie znajdziecie tutaj przepisów na pyszne potrawy, nie poczujecie zapachu francuskich dań.
„Francuska oberża” to bardzo ciepła opowieść o sympatycznych ludziach i ich życiu. Mimo że zakończenie jest przewidywalne, to słuchało się książki z wielką przyjemnością. Może początkowo, trochę mnie nużyła, ale potem akcja się rozwija i trudno się oderwać od lektury.
Chciałabym jeszcze napisać coś o samym audiobooku. Jak wspomniałam wcześniej, jest to pierwsza książka której wysłuchałam, ale bardzo mi się spodobała. Nie mam porównania, ale sposób czytania książki przez znaną serialową aktorkę był świetny. Wyrażała tonem emocje książki, jak trzeba było krzyknąć to głos podnosiła, intonowała odpowiednio tekst i świetnie posłużyła się językiem francuskim, tam gdzie było to potrzebne. Miły głos bez nadmiernej interpretacji tekstu, to się słucha świetnie.
Oczywiście audiobook, to nie to samo, co szelest przewracanych stron w książce, ale na pewno nie jest to pierwsza książka, którą wysłuchałam.
„Francuską oberżę” polecam.

1 komentarz:

  1. Ja również bardzo powoli przekonuję się do audiobooków.

    OdpowiedzUsuń