niedziela, 3 lutego 2013

Papierowe marzenia - Richard Paul Evans


Autor: Richard Paul Evans
Tytuł: Papierowe marzenia
Tytuł oryginalny: Lost December
Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-240-2291-5
Stron: 294
Moja ocena: 5,5/6

„Prawda jest cierpliwa. Może sobie na to pozwolić, ponieważ ostatecznie to ona zwycięża” s. 105

Richard Paul Evans na pewno znany jest wielu czytelnikom. Ma swoich zwolenników i przeciwników. Ja uwielbiam jego książki i zawsze wzruszam się przy ich lekturze. Podobnie było podczas czytania najnowszej powieści autora „Papierowe marzenia”, łzy poleciały mi z oczu. No, cóż, ja w ogóle łatwo się wzruszam.
Bohaterem powieści jest Luke Crisp. Jako niespełna dwudziestoletni mężczyzna ma wszystko o czym tylko mógł marzyć każdy jego rówieśnik. Jego ojciec Carl jest właścicielem firm kserograficznych przynoszących mu świetny dochód. Ten błyskotliwy człowiek, pełen nowatorskich pomysłów, z firmy o zasięgu lokalnym uczynił międzynarodowe przedsiębiorstwo. Samotnie wychowywał syna, gdyż matka Luke zmarła na raka piersi, gdy miał on siedem lat. Nie zaniedbywał jednak syna, nie zostawiał samego w domu tylko zabierał go ze sobą do pracy. Zamiast ganiać z kolegami na podwórku, uczył się wymieniać pojemniki z tonerem w fotokopiarkach. Gdy miał szesnaście lat kierował już swoim pierwszym zakładem kserograficznym w Gilbert w Arizonie. Bohater zna więc świetnie branżę ksero, stąd idealnie nadaje się do tego, by przejąć w przyszłości firmę po ojcu.
Carl Crisp postanowił jednak, że wyśle syna na studia z zarządzania, by ten poznał trochę życie i był pewny, że chce zarządzać rodzinną firmą. „Obowiązkiem rodzica jest wyposażyć swoje dzieci w korzenie i skrzydła” s.19. Korzenie już dał swojemu synowi teraz czas by dać mu skrzydła. Luke wyjeżdża na studia na renomowanej uczelni Wharton w Filadelfii. Tam poznaje nowe towarzystwo. Marshall, Suzie, Lucy i James stają się wkrótce jego przyjaciółmi, a Candace, która go poznała z całą grupą, jego dziewczyną. Gdy nasz bohater kończy studia wcale nie postępuje wg zamierzeń i planów ojca. Postanawia razem ze swoją dziewczyną i przyjaciółmi wyjechać na wycieczkę po Europie. Zwiedzają wiele ciekawych miejsc, żyjąc jak celebryci, tracący przy tym wszystkie pieniądze z fundusz Luka. Nie chce zdradzać Wam więcej szczegółów, ale ostatecznie pozbawiony pieniędzy Luk trafia na ulicę i poznaje życie w kanałach miasta.
„Beztroskie postępowanie z pieniędzmi to karygodna rzecz, jednak o wiele gorsze jest beztroskie postępowanie z czyimś sercem – zwłaszcza tym, które cię kocha.
Pomimo, że bardzo pragnąłem wrócić do ojca, wiedziałem, że nigdy nie mogę tego zrobić. Powodem nie była duma – niewiele mi już jej zostało. Nie mogłem do niego wrócić, ponieważ po tym wszystkim, co on dla mnie zrobił, ja go zdradziłem. Zawiodłem jego zaufanie. I opuściłem go w chwili, gdy mnie najbardziej potrzebował. Nie mogłem wrócić, ponieważ nie zasługiwałem na jego miłość.” s.205

Książkę czyta się wspaniale, mimo iż jest bardzo przewidywalna, co raz czymś nas autor zaskakuje. Bohaterzy są tak autentyczni - pewnie podobni ludzie żyją wśród nas. Dlatego tak bardzo wczuwałam się w akcje tej książki, przeżywałam emocje towarzyszące życiu Luka i zastanawiałam się, czy ja postąpiłabym podobnie.
Autor pokazuje nam jak łatwo można zaufać innym ludziom, którzy tylko pozornie są naszymi przyjaciółmi, a w rzeczywistości tylko nas wykorzystują. 
„Słyszałem nieraz, że aby kogoś poznać, należy z nim wyjechać w podróż - skutek będzie taki, że albo go pokochasz, albo od niego uciekniesz. Przekonuję się, że to może być prawda.” 
To również wspaniała książka o wybaczaniu i nadziei, że nawet jeśli bardzo narozrabiamy w naszym życiu, osoby które nas kochają nam wybaczą.
To wspaniała książka, polecam serdecznie.

„Nauczyłem się wspaniałej prawdy: od radości, którą sprawia nam czyjaś dobroć większą radością jest wyrażenie wdzięczności za tę dobroć.”

2 komentarze: